Bałkański trop

Czy dzielna prokuratura wojskowa, w interesie której pułkownik Przybysz poświęcił swoje dziąsło, wszczęła choćby rozpoznanie w sprawie współpracy wysokich polskich oficerów z międzynarodowym handlarzem bronią, Wiktorem Butem? Proces Buta właśnie, przy częściowo otwartej kurtynie, toczy się w USA. Kilkanaście dni temu władze Rosji zagroziły, że proces Buta, który ich zdaniem jest „łamaniem praw obywatelskich” stanie się powodem oficjalnego protestu Rosji na arenie ONZ. Nic w tym dziwnego bowiem But bardzo dobrze zna „księgowego” Władimira Władymirowicza Putina – Giennadija Timczenko.

Broker polskiego sprzętu wojskowego
Na początku nowego stulecia powstała w Warszawie delegatura Amerykańskiej Agencji Antynarkotykowej DEA (z angielskiego Drug Enforcement Administration – amerykańska agencja rządowa do. wdrożenia legalnego obrotu lekarstw, m.in. ds. walki z narkotykami). Placówka powstała nieprzypadkowo, Amerykanie poszukiwali informacji obciążających dwóch znanych handlarzy bronią: Syryjczyka Monzera al Kassara i Rosjanina Wiktora Buta (tego samego, który na lotnisku Siewiernyj przepakowywał swoje transporty z bronią dla Rwandy). Obaj bardzo mocno związani byli z polskimi wojskowymi służbami specjalnymi. Al Kassar przejął w Warszawie schedę po Abu Nidal Organisation, handlował polską bronią (na co istnieją dowody) na pewno do 1995 r. Al Kassar sprzedawał polskie czołgi, pociski i broń strzelecką. Wielkie kontrakty załatwiał m.in. z Irakiem. Współpracował też ze znanymi polskimi przedsiębiorcami, w komplecie współpracownikami dawnego II Zarządu Sztabu Generalnego. Po jego konflikcie z teściem Adnanem al Kashioggim (niesnaski rodzinne), był praktycznie jedynym brokerem polskiego sprzętu wojskowego, który liczył się w świecie. Wiktor But jest o całe pokolenie młodszy od al Kassara., ale zdążył skorzystać z pomocy zarówno dawnych oficerów II Zarządu SG, jak i WSI.

Wysterylizowana kurtyna medialna
Najpierw aresztowano al Kassara (nieopodal jego willi w hiszpańskiej Marbelli), kilkanaście miesięcy później za kratki w Tajlandii trafił But. Obie operacje oparte były na prowokacji ze strony DEA. Trzy miesiące po aresztowaniu Buta, Amerykanie zlikwidowali swoją warszawską placówkę. Oficerowie z placówki nagrodzeni zostali wysokimi awansami w strukturze DEA. Al Kassar odsiaduje już wyrok i nie wyraża zgody na spotkania z dziennikarzami, proces Buta właśnie trwa. O długoletniej współpracy al Kassara z polskimi służbami wojskowymi opowiadał mi, m.in. Abu Bakr, niegdyś zastępca Abu Nidala, a później jego zapiekły wróg. Byłem świadkiem telefonu, jaki Bakr wykonał do niejakiego doktora Ghassana, prawej ręki al Kassara i ten w rozmowie potwierdził, że handel bronią z Polakami trwał co najmniej do 1995 r. O współpracy z Butem dowiemy się m.in. z informacji płynących z jego procesu. Jeden z najlepszych amerykańskich dziennikarzy śledczych, specjalizujących się w tematyce Afryki, już dawno zwracał mi uwagę na związki Buta z niejakim Nicolasem Omanem (współpracownikiem WSI), honorowym konsulem Liberii, który dostarczał mu polska broń. O handlu polską bronią na Bałkanach napisali niedawno dwaj dociekliwi dziennikarze śledczy ze Słowenii (pewnie są na żołdzie Antoniego Macierewicza), do nas nie dotarło nawet echo tej sensacyjnej, znanej już w całej Europie, publikacji. Nasza kurtyna medialna jest dobrze wysterylizowana przez fachowców.

Niezrównany Tomasz Sekielski
Ostatnio usłużne „wiewiórki” poinformowały mnie, że służby niepodległej III RP znów zainteresowały się moim telefonem i rade byłyby mnie odwiedzić o szóstej rano, z nakazem wypisanym przez usłużnego prokuratora, aby poszukać sobie jakichś tajnych kwitów. Informuję zatem, że tak durny, aby przechowywać w domu tajne dokumenty, to ja nie jestem. W ogóle to tajne dokumenty z reguły widuję jedynie w amerykańskich filmach sensacyjnych (panu N ze służb polecam niezrównanego „Szpiega” wg Le Carre’a, można co nieco przemyśleć) i w programach niezrównanego Tomasza Sekielskiego. Reszty dowiecie się z mojej powieści „Wieża komunistów”, w której nazmyślałem na potęgę (jak to w powieści), a jej rękopis szeroko, jako znany megaloman, rozkolportowałem już przed wydaniem.

Autor jest legendą polskiego dziennikarstwa śledczego. Laureatem nagrody „Grand Press 2004” za ujawnienia materiałów telewizyjnych o mafii paliwowej oraz dwukrotnym zdobywcą nagrody „Watergate”. Jest również wykładowcą reportażu na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.