Co łączy WSI i syna prezydenta?

Opisana przez „Gazetę Finansową” historia sporu między warszawską elektrociepłownią a deweloperami, chcącymi wznieść na jej miejscu osiedle, powróciła za sprawą kampanii wyborczej.Artykuł „Jak to się robi w Warszawie” opublikowany przez „Gazetę Finansową” w grudniu ubiegłego roku posłużył byłemu europosłowi PiS Jackowi Kurskiemu w rozmowie z Konradem Piaseckim w radiu RMF do przypomnienia historii syna prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego związków z kontrowersyjną inwestycją. A w tej historii pojawiają się wpływowi warszawscy prawnicy, biznesmeni, oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych oraz właśnie syn urzędującego prezydenta RP – Tadeusz Komorowski.

Jest on prokurentem spółki Maddy Investments, wcześniej funkcjonującą pod nazwą KMA – jeszcze wcześniej Celtic Asset Management, wchodzącej w skład konsorcjum Celtic, które posiada część terenu po starej fabryce traktorów w warszawskim Ursusie. Celtic wypiera się związków z Maddy Investments, ale działanie tej firmy jest konsorcjum bardzo na rękę.

Nabywcą tych terenów była pierwotnie firma Challenge Eighteen, która mogła zakupić 52 hektary ziemi dzięki wadiom wpłaconym przez firmę Kwant, której prezesem był zatrzymany w sprawie afery SKOK Wołomin były oficer WSI Piotr P.

W użytkowaniu wieczystym Maddy Investments jest działka, na której znajdują się elementy istotne dla funkcjonowania warszawskiej elektrociepłowni, należącej do spółki Energetyka Ursus i gdzie znajdował się także neutralizator ścieków przemysłowych, kontrowersyjna rozbiórka którego (jak i hali 67) była przedmiotem zainteresowania mediów. Elektrociepłownia jest niejako kulą u nogi zarówno deweloperów, którzy planują zbudowanie na pofabrycznym terenie osiedla „Miasteczko Ursus”, jaki i konkurencji, która dzięki wsparciu rady miasta zamierza wybudować nową elektrociepłownię nieopodal obecnej.

Przeciwnikiem budowy kolejnej elektrociepłowni była m.in. PGNiG Termika, kontrolowana przez Skarb Państwa. Jej przedstawiciele przekonywali, że dysponują sporą nadwyżką mocy, którą mogą wysłać do istniejącej już elektrociepłowni. Sprzeciw wobec budowy nowej elektrociepłowni podnosili też działacze społeczni, którzy przypominali, że koszty budowy pokryją warszawiacy w wyższych opłatach za ciepło.

Pan Tadeusz

Powierzenie prokury synowi prezydenta okazało się dla Maddy Investments prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Urzędnicy w trakcie interwencji i czynności związanych z kontrolą działalności spółki zachowywali szczególną wstrzemięźliwość.

Nie wszyscy byli też wpuszczani przez bramę, za którą stał Tadeusz Komorowski. Przykładem może być kontroler z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, któremu mimo wylegitymowania się i okazania upoważnienia nie pozwolono na przeprowadzenie czynności służbowych.