Czarny piątek na GPW

Poprzednie dwa tygodnie na GPW, w pewnym sensie, ratowały piątkowe sesje, kiedy to następowały znaczne zwyżki indeksów. Tym razem sytuacja wyglądała odwrotnie – ostatnia sesja była katastrofalna. Przy sporych jak na standardy ostatnich miesięcy obrotach (ponad 1,4 mld zł) najważniejsze indeksy ostro pikowały. WIG stracił 5 września 3,3 proc., a WIG20 4,1 proc.


Udany początek

Początek tygodnia nie zwiastował jeszcze takiej końcówki. Wprawdzie poniedziałkowa (1.09) sesja zakończyła się z obrotami na bardzo niskim poziomie (505 mln zł), jednak następny dzień przyniósł jednak znaczną poprawę nastrojów. Dwie kolejne sesje również były umiarkowanie udane, ale na horyzoncie pojawiły się już czarne chmury związane z danymi makroekonomicznymi z Eurolandu i USA.

Blue Chips najgorsze

Nie mogło to nie wpłynąć na wyniki warszawskiej giełdy – piątek był tego najlepszym dowodem. W skali tygodnia (1 – 5.09) nasza giełda wypadła jednak znacznie lepiej niż jej europejskie odpowiedniki. Francuski CAC40 stracił prawie 7 proc., podobnie jak angielski FTSE100. W tej sytuacji wynik WIG-u (-1,4 proc.) wygląda całkiem przyzwoicie. Niezły rezultat głównego indeksu to efekt udanego czasu dla mniejszych spółek: mWIG40 wzrósł aż o 4,59 proc., a sWIG80 o 1,80 proc. Dużo gorzej natomiast było z blue chipami: WIG20 spadł w ciągu pierwszego tygodnia września aż o 3,61 proc.

KGHM mocno w dół

Największym przegranym był z pewnością KGHM. Akcje koncernu w początku września straciły na wartości 13,25 proc. Był to oczywiście najgorszy wynik wśród blue chipów. Żadna inna spółka nie zanotowała dwucyfrowej przeceny. Jednak biorąc pod uwagę ogólny nastrój na parkiecie, informacje z rynku miedzi musiały przełożyć się na tak dużą zniżkę. Cena tego surowca osiągnęła poziom najniższy od siedmiu miesięcy. Nic więc dziwnego, że w takiej sytuacji wielu inwestorów uznało za słuszną sprzedaż papierów lubińskiej spółki.

Banki na cenzurowanym

Trzeciego września analitycy Citygroup wydali rekomendację, w której podkreślili oni, że spodziewane spowolnienie gospodarcze odciśnie swoje piętno na rentowności banków. Duża część inwestorów wzięła sobie to do serca – wśród 11 blue chipów, jakie zanotowały na początku września przecenę, były wszystkie banki notowane w WIG20 (pięć spółek). Wśród podmiotów z WIG20 odnotowujących tygodniowe wzrosty zabrakło największych w tym gronie podmiotów. Honoru gigantów broniła jedynie TP SA (+1 proc.). Trzy spółki, które najbardziej zwyżkowały, związane są z branżą budowlaną. Były to: Polnord (+13 proc.), Cersanit (+11,9 proc.) i PBG (8,4 proc.). W tym ostatnim przypadku wzrostowi towarzyszyły jednak niewielkie obroty.

Czekając na odbicie

Sytuacja na GPW nie zmieniła się. Oczekiwania na mocne odbicie indeksów wciąż muszą pozostać w sferze marzeń, nawet jeśli trafi się tydzień przynoszący korektę po dużych spadkach. W najbliższej przyszłości możemy spodziewać się znacznych przecen. Niestety, to one są obecnie normą, a zwyżki indeksów – odstępstwem od reguły. Ta sytuacja prędko się nie zmieni.

Autor jest doradcą finansowym Money Expert