Czas na korektę wartości złotego

Obecna fala aprecjacji naszej waluty jest chyba najbardziej medialna z tych, które obserwowaliśmy w trakcie ostatnich 12 miesięcy. Nie było dnia, kiedy nie pojawiłyby się słowa krytyki pod adresem spekulantów, którzy wykorzystali waluty naszego regionu do osiągnięcia dodatkowych zysków.

Jak to mówią, rynek finansowy to też sztuka wyławiania okazji i pełnego ich wykorzystywania. A w obliczu słabnących perspektyw gospodarczych dla strefy euro, zagrożenia stagflacją w Stanach Zjednoczonych, a także wyśrubowanych cen energii na rynkach światowych, spekulacyjny kapitał udał się w stronę rynków akcji (zwyżki głównych indeksów, w tym także w Warszawie obserwujemy już od tygodnia, a także jeszcze bardziej uderzył w waluty naszego regionu, które co jak co, ale nadal mają dobre fundamenty gospodarcze.

 

Wprawdzie w ostatnich dniach coraz częstsze były głosy, od samych członków Rady Polityki Pieniężnej, że złoty zbliżył się już do poziomu równowagi, powyżej którego jego dalsze, gwałtowne umacnianie zacznie być szkodliwe dla gospodarki. Zresztą ona sama też spowolni – to pokazały ostatnie dane makroekonomiczne, zwłaszcza te o czerwcowej produkcji przemysłowej (7,2 proc. r./r.). Niemniej utrzymujące się wciąż wysokie tempo wynagrodzeń (12 proc. r./r. w czerwcu), nadal będzie budzić niepokój członków RPP obawiających się wystąpienia efektu drugiej rundy inflacji. Nie wydaje się jednak, aby w tym roku stopy procentowe przekroczyły poziom 6,25 proc. (podwyżka o 25 pkt. bazowych może mieć miejsce w październiku b.r.), co już zostało uwzględnione przez uczestników rynku.

Tym czego jeszcze nie zdyskontowano jest ryzyko gwałtowniejszego wyhamowania europejskiej gospodarki, co niewątpliwie znajdzie swoje przełożenie na dynamikę naszego PKB. Dlatego też warto będzie uważnie obserwować notowania EUR/USD. Gwałtowne spadki na tej parze mogą doprowadzić do przynajmniej kilku groszowego osłabienia się złotego. W kontekście dolara, istotne może okazać się posiedzenie Fed-u 5 sierpnia b.r., gdzie mogą paść bardziej „jastrzębie” słowa zapowiadające wrześniową podwyżkę stóp procentowych, co tym samym może stanowić wsparcie dla dolara przez kilka najbliższych tygodni.

Autor jest głównym analitykiem First International Traders