Diamenty – ponadczasowa forma inwestycji

Diamenty od zarania dziejów wzbudzają zainteresowanie i podziw najbardziej wymagających konsumentów na świecie. Ich piękno ciężko jest przecenić, a ich wartość dla wielu jest nieoceniona. Wielomilionowe ceny nie zniechęcają jednak kolejnych nabywców, którzy chętnie inwestują w nie swoje aktywa.

Diament to najcenniejszy kamień szlachetny. Od najdawniejszych czasów uważany był za święty kamień. Sama nazwa „diament” pochodzi od greckiego słowa „adamas”, co oznacza niepokonany, niezniszczalny, najtwardszy. Tylko najbardziej doświadczeni szlifierzy potrafią nadać tej najbardziej krystalicznej postaci węgla taki kształt, aby wnikające do jego wnętrza światło, po odbiciu się od ścian, mogło zostać wyemitowane w wiązce pełnej refleksów i barw. – Podczas szlifowania, trwającego od wielu dni do wielu tygodni, diament traci około połowy swojej masy. Najbardziej znany szlif ­­– brylantowy, z 57 fasetkami i koletem jest ukoronowaniem wszystkich rodzajów szlifów, ponieważ optymalizując jakość szlifu i blask wydobywający się z kamienia, podkreśla się jego wspaniałość. Dzięki umieszczeniu tych małych płaszczyzn pod odpowiednim kątem, z uwzględnieniem idealnej naturalnej geometrii kryształu, pod ręką szlifierza rodzi się klejnot o niepowtarzalnej grze światła i olśniewającym blasku. Cechę tę określa się jakością szlifu. Wskazuje ona proporcje kamienia po oszlifowaniu oraz jego wykończenie i to od niej, w znaczącym stopniu, zależą jego brylancja, blask czy też inaczej mówiąc „ogień” kamienia – tłumaczy Elżbieta Myśliwiec, ekspert diamentów, kamieni jubilerskich, biżuterii antycznej oraz współczesnej.

„4C” – carat, colour, clarity, cut

Zawrotne ceny najwyższej klasy diamentów mogą zaskakiwać – nawet najbardziej wymagającego konsumenta. Jednakże nie brakuje chętnych, którzy uwielbiają otaczać się blaskiem tych kamieni. Dokonując zakupu diamentu, warto znać podstawy oceny ich jakości. – Każdy, kto decyduje się na zakup biżuterii z brylantami, powinien wiedzieć, dlaczego dwa podobnej wielkości kamienie mogą mieć zupełnie inną cenę. O wartości każdego z nich, decyduje zespół czterech czynników – tzw. „4C”. Oznaczają one cztery parametry, badane przy obiektywnie białym świetle, przy 10-krotynym powiększeniu, za pomocą specjalnej lupy aplanatyczno-achromatycznej: karat (carat), szlif (cut), czystość (clarity) i barwę (colour). Dotyczy to zarówno diamentów tzw. białych, jak i o barwach fantazyjnych. Jeden karat oznacza jednostkę masy diamentu, odpowiadającą masie 0,2 g. Im większy kamień, tym jego cena za karat jest wyższa, oczywiście przy uwzględnieniu pozostałych parametrów – wyjaśnia Elżbieta Myśliwiec.

Najbardziej pożądane są kamienie tzw. „lupowo czyste”, czyli pozbawione inkluzji widocznych pod 10-krotnym powiększeniem. Im więcej inkluzji, tym odbite światło napotyka na więcej przeszkód i to znacząco wpływa na blask brylantu. Również kolor diamentów jest cechą niezwykle pożądaną, wpływającą na ich cenę. – Najwyższa barwa w przypadku białych diamentów, oznaczona jest literą D, a po niej następują kolejne litery alfabetu. Za brylanty białe uważa się te, które plasują się między literą D, a literą H. W przypadku diamentów o barwach fantazyjnych: żółtych, różowych, zielonych, niebieskich czy czerwonych, o cenie decyduje kolor oraz jego odcień i nasycenie. Najdroższe i jednocześnie najrzadsze na świecie, są brylanty czerwone. – mówi Elżbieta Myśliwiec.

Czym jeszcze kierować się podczas podejmowania decyzji o zakupie diamentu? – Najlepiej nabywać te pochodzenia naturalnego (nie zaś syntetyczne), z wiarygodnego źródła, z certyfikatem, oszlifowane, najwyższej jakości, również oprawione w wysokiej próby złoto lub platynę, ponieważ takie kamienie, nie tylko same w sobie są klejnotem, ale także są częścią dzieła sztuki – wysokiej klasy biżuterii. Ponieważ brylanty najwyższej jakości są rzadziej spotykane, zawsze znajdzie się na nie odbiorca, a z biegiem czasu zyskają na wartości najwięcej. – doradza Elżbieta Myśliwiec.

Wartość liczona w milionach

Diamenty oprócz swojej nieocenionej wartości estetycznej, stanowią również cenne źródło inwestycji. W ciągu ostatniego roku, nie brakowało rekordowych aukcji, na których nowi właściciele płacili majątek za największe i najdoskonalsze diamenty na świecie. Media przeszyły informacje o spektakularnych licytacjach, które na długo pozostaną w świadomości ich obserwatorów. W kwietniu tego roku za 22,1 miliona dolarów, sprzedano nieskazitelny 100-karatowy kamień, a w lutym prawie 60-karatowy diament „Pink Star” osiągnął cenę 83,2 miliona dolarów. Dużym zainteresowaniem cieszyła się również listopadowa aukcja Magnificent Jewels, gdzie pod młotek poszedł między innymi „Fancy Vivid Pink”, kamień o masie 16,08 karata, o najbardziej pożądanym kolorze wśród różowych diamentów. Niezidentyfikowany nabywca z Chin wylicytował go za ponad 109 milionów złotych. Ten sam nabywca pokusił się również o zakup 12-karatowego, niebieskiego diamentu o nazwie „Blue Moon”. Za przyjemność jego posiadania zapłacił rekordową sumę 48,4 mln dolarów, co daje kwotę ponad 4 mln dolarów za karat.

Bezpieczna forma inwestycji

Niewyobrażalne sumy, które padają na aukcjach na całym świecie, potwierdzają globalny trend wzrostu cen tych najbardziej wartościowych kamieni szlachetnych. W ciągu ostatnich 55 lat, ceny tych cudownych wytworów natury, wzrosły już ponad 10 razy, a średnia roczna stopa wzrostu wyniosła około 15 proc. Na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, przeciętne ceny hurtowe brylantów (przezroczyste, idealnie czyste, szlif okrągły) kształtowały się na poziomie 2,7 tys. dolarów za karat, natomiast już w 2013 roku sięgnęły 28,4 tys. dolarów. Jest to skutek rosnącego popytu ze strony przemysłu jubilerskiego, wyczerpywania się naturalnych zasobów oraz rosnących kosztów produkcji. Ich ponadnarodowa wartość stanowi również bezpieczną formę inwestycji, która wobec malejącego zaufania do pieniądza, zawsze jest pewną alternatywą. Brylanty to zatem bezpieczna lokata kapitału na długie lata, ponieważ istnieje pewność, że nie stracą one na wartości. -Według Financial Times inwestowanie w luksusową biżuterię i wysokiej klasy kamienie jubilerskie, nie tylko diamenty, jest obecnie najbardziej intratną i najbezpieczniejszą lokatą kapitału – zapewnia Elżbieta Myśliwiec.

——