Dom nad wodą – przejściowa moda czy stały trend?

W dobie wzmożonej konkurencji na rynku nieruchomości deweloperzy rozpoczynają wyścig po klienta. Wzrastające koszty inwestycji sprawiają, że większość inwestorów na rynku pierwotnym wzbrania się przed obniżkami cen swoich produktów oferując
w zamian ciekawsze projekty architektoniczne oraz rozwiązania, które w czasie doskonałej koniunktury na rynku nie miały szans na realizację.

Jedną z ofert skierowanych do potencjalnych nabywców domów są nieruchomości położone nad wodą. Echa doniesień o powodziach i podtopieniach na Podbeskidziu i Podhalu raczej nie napawają optymizmem co do powodzenia tego typu przedsięwzięć, jednak mimo to wzrasta liczba klientów zainteresowanych możliwością zamieszkania w niebanalnej lokalizacji z dala od miejskiego zgiełku metropolii. Podczas, gdy pierwsi deweloperzy przecierają szlaki oferując klientom rozwiązania pozwalające na obcowanie z przyrodą w postaci jezior, stawów, czy innych cieków wodnych, na rynku wtórnym można odnaleźć wiele ciekawych ofert.

Na cały rok i na wakacje
Na rynek wtórny obrotu nieruchomościami trafiają oferty domów położonych na działkach z dostępną linią brzegową, najczęściej jeziora lub stawu. Dla tego typu nieruchomości znamienna jest duża różnorodność rodzajowa. Na podstawie analiz bazy ofert firmy Metrohouse wyodrębniają się cztery grupy nieruchomości mieszkalnych położonych nad wodą.

Ponadprzeciętny standard

Domy zlokalizowane z dala od miast, w rejonach słabiej zurbanizowanych, także w atrakcyjnych miejscach o niepodważalnych walorach krajobrazowych. Większość tego typu budynków ma nie więcej niż ok. 200 m kw., jednak znamienny jest fakt, że oferty z atrybutami w postaci bezpośredniego dostępu do wody posiadają z reguły ponadprzeciętny standard. Nieruchomości te, choć czasem pierwotnie planowane jako domy sezonowe, bez większych przeszkód mogą pełnić funkcje całorocznych. Są bowiem w większości wyposażone w pełną infrastrukturę umożliwiającą zamieszkiwanie w niemal każdych warunkach pogodowych.

Dom na lato

Innym rodzajem tego typu nieruchomości są domki sezonowe (wakacyjne) – najczęściej drewniane lub budowane w technologii mieszanej. W tym przypadku należy liczyć na standard podstawowy, którego miłym urozmaiceniem bywa nieraz sauna lub kominek. Mimo niewielkich rozmiarów powierzchniowych mają one dość duże działki umożliwiające dodatkowe inwestycje.
Dla najbogatszych
Trzecią grupą są nieruchomości nietypowe, np. zabytkowe młyny wodne dostosowane do potrzeb eksploatacji na cele mieszkaniowe, a także chaty, dworki. Częścią tego typu nieruchomości są zainteresowani inwestorzy mający w planach przekształcenie często zaniedbanych budynków, np. w obiekty hotelowe, gastronomiczne lub agroturystyczne. Ostatnią i najsłabiej reprezentowaną grupą są nieruchomości rezydencjalne. Stawy czy jeziora są dokładnie przemyślanym elementem krajobrazu, wyznaczającym kierunek architektoniczny dla planowania pozostałych obiektów na posesji. Z racji swojego charakteru produkt tego typu na rynku nieruchomości jest przeznaczony dla wąskiej grupy klientów.
Cieszy piękno przyrody
Zainteresowanie podobnymi ofertami jest generowane przez różne grupy klientów. Dla jednych domek położony w cichej okolicy nad wodą jest spełnieniem marzeń całego życia – sprzedając dotychczasową nieruchomość, nabywają podobną ofertę, by cieszyć się pięknem przyrody swojego życia. Inną grupę stanowią ludzie aktywni, poszukujący tego typu nieruchomości w bliskiej odległości od miasta, pozwalającej na codzienną bezstresową komunikację do i z pracy. Ich marzenia weryfikuje jednak coraz częściej proza życia – codzienne korki na drogach dojazdowych do miast i słaba infrastruktura najbliższych okolic.
Pod własny biznes
Domy nad wodą to także świetny produkt inwestycyjny. Wiele osób poszukuje oferty, mając już pewne pomysły na biznes. Nieruchomości w dzikich miejscach cieszą się zainteresowaniem osób pragnących przeznaczyć je na coraz modniejsze obecnie gospodarstwa agroturystyczne, prowadząc jednocześnie działalność komplementarną
w postaci organizacji różnego rodzaju imprez, począwszy od uroczystości weselnych, na piknikach
i imprezach firmowych kończąc. Często duży obszar umożliwia przygotowanie dla gości innych atrakcji jak chociażby stadnina koni lub mini zoo.
Zagrożone marzenia
Choć z pewnością dom nad wodą stanowi marzenie wielu poszukujących lokum, to nie można zapominać
o niebezpieczeństwach płynących (i to dosłownie) z posiadania takowej nieruchomości. Choć odległości od linii brzegowych regulują odrębne przepisy, to jednak w ofercie udaje się odnaleźć domy zbudowane niemal nad samym brzegiem. Takie nieruchomości należy omijać dość szerokim łukiem. Pierwszym i najniebezpieczniejszym z zagrożeń są sezonowe podtopienia i lokalne powodzie. Osoby zainteresowane zakupem domu nad wodą nie powinny bagatelizować pobliskiej rzeki będącej wąskim, płynącym sennie ciekiem wodnym. Nawet najbardziej niepozorny kanalik w czasie długotrwałych opadów może przeistoczyć się w rwącą rzekę potrafiącą zaprzepaścić majątek całego życia. Nie każda bliskość potoku może oznaczać powódź, jednak przed zakupem nieruchomości nad wodą należy dokładnie sprawdzić, czy działka nie leży na terenie podmokłym, co w przyszłości mogłoby uniemożliwić właściwe funkcjonowanie budynku.
Potrzebne zmiany
Być może w przyszłości hitem okażą się domy nie nad wodą, ale na wodzie – popularne np. w Holandii, czy Nowej Zelandii. Wśród nich można odnaleźć zwykłe jednostki pływające, zaopatrzone w niezbędne media i przystosowane do zamieszkania, ale także i luksusowe domy na wodzie w Dubaju dla klientów z stosunkowo dużym zasobem gotówki. Popularność tego typu nieruchomości zależy jednak od naszego prawa, które jak na razie klasyfikuje tego typu domy jako… obiekty pływające. Bez zmian w prawodawstwie nie sposób mówić o rozwoju tego typu usług.

Autor jest specjalistą firmy Metrohouse SA e.snowacka@gazeta.pl