Domy maklerskie pod lupą

Osoba podejmująca decyzję o samodzielnym inwestowaniu na giełdzie bardzo często staje przed koniecznością dokonania wyboru działającego na polskim rynku kapitałowym pośrednika finansowego, z którym podpisze umowę. Na co należy zwracać uwagę dokonując wyboru biura lub domu maklerskiego?

Osoba podejmująca decyzję o samodzielnym inwestowaniu na giełdzie bardzo często staje przed koniecznością dokonania wyboru działającego na polskim rynku kapitałowym pośrednika finansowego, z którym podpisze umowę. Decyzja taka zazwyczaj skutkuje skazaniem na współpracę z danym domem maklerskim przez dłuższy czas, z racji stosunkowo dużych kosztów towarzyszących ewentualnemu przenoszeniu papierów wartościowych na inny rachunek inwestycyjny w innym domu maklerskim. Z tego powodu jest to decyzja strategiczna i nie powinna być podejmowana pochopnie.
Na co zatem należy zwracać uwagę dokonując wyboru biura lub domu maklerskiego?

Inwestorzy indywidualni powinni przyjrzeć się przede wszystkim wysokości opłat i prowizji towarzyszących otwarciu i prowadzeniu rachunku inwestycyjnego oraz realizowaniu na nim transakcji. To właśnie kryterium uznali za najważniejsze respondenci tegorocznego Ogólnopolskiego Badania Inwestorów.

Drugim parametrem wyboru powinny być poziom i niezawodność internetowej platformy transakcyjnej. Tu należy brać pod uwagę: liczbę punktów obsługi klienta, dostęp do analiz i rekomendacji, połączenie rachunku inwestycyjnego z oszczędnościowo-rozliczeniowym oraz dostępność do ofert na rynku pierwotnym.

Wszystkim inwestorom zalecałbym, aby wybierali biura posiadające przejrzyste regulaminy świadczenia usług brokerskich. Zawsze powinniśmy dostać egzemplarz takiego regulaminu. Warto też sprawdzić, czy dany dom maklerski deklaruje przestrzeganie kodeksu dobrych praktyk rekomendowanego przez Izbę Domów Maklerskich.

Inwestorzy indywidualni ankietowani w ramach OBI 2005 r. określili poziom usług świadczonych przez biura maklerskie dla większości kryteriów jako „mało satysfakcjonujący”. Na takie postrzeganie biur maklerskich mają wpływ zbyt częste sytuacje konfliktowe na linii dom maklerski-inwesotor, w których ten ostatni traktowany jest jako zło konieczne. Na szczęście ta sytuacja powoli się zmienia…

Ze zrozumiałych względów, dla inwestorów indywidualnych, najczęściej dysponujących aktywami mniejszymi niż te, które pozostają do dyspozycji inwestorów finansowych, kluczowym parametrem w wyborze domu maklerskiego jest wysokość opłat i prowizji towarzyszących otwarciu i prowadzeniu rachunku inwestycyjnego oraz realizowaniu na nim transakcji (najważniejsze kryterium wskazane przez inwestorów biorących udział w Ogólnopolskim Badaniu Inwestorów w 2005 r.). Jako drugi bardzo ważny parametr wyboru domu maklerskiego wymieniane są poziom i niezawodność internetowej platformy transakcyjnej oferowanej przez konkretny dom maklerski. Parametr ten zyskuje szczególnie na znaczeniu w sytuacji, gdy oferta cenowa adresowana do klienta indywidualnego w większości domów maklerskich nie różni się znacząco. Tu, w zależności od stosowanej strategii inwestycyjnej, każdy inwestor powinien poddać indywidualnej ocenie takie parametry, jak liczba POK-ów, dostęp do analiz i rekomendacji, połączenie rachunku z ROR-em, dostępność do ofert na rynku pierwotnym itp.

Dla uniknięcia ewentualnych problemów związanych z wykonywaniem usług przez dom maklerski, zalecałbym wszystkim inwestorom, aby wybierali biura posiadające przejrzyste regulaminy świadczenia usług brokerskich. Pamiętajmy, że zawsze powinniśmy dostać egzemplarz takiego regulaminu! Warto też sprawdzić, czy dany dom maklerski deklaruje przestrzeganie kodeksu dobrych praktyk rekomendowanego przez Izbę Domów Maklerskich. Zapisy regulaminu powinny gwarantować inwestorowi alternatywną możliwość składania zleceń (telefonicznie, osobiście) w przypadku awarii systemu internetowego, przy zachowaniu takich samych opłat i prowizji, jakie obowiązują dla taryfy internetowej.

Inwestorzy indywidualni ankietowani w ramach OBI 2005 r. określili poziom usług świadczonych przez biura maklerskie dla większości kryteriów jako „mało satysfakcjonujący” (średnia ocen wszystkich kryteriów wyniosła 3,37 pkt na 6 możliwych). Na takie postrzeganie biur maklerskich przez rodzimych inwestorów indywidualnych mają zapewne wpływ ciągle zbyt częste sytuacje konfliktowe na linii dom maklerski-inwesotor, w których ten ostatni traktowany jest jako zło konieczne, a nie jako klient zapewniający firmie dochód i rozwój. Jeśliby szukać innych mankamentów polskiego rynku biur maklerskich, na myśl przyjdzie również brak działań mających na celu powiększenie rynku poprzez działania edukacyjne ukierunkowane na zwiększenie liczby inwestorów operujących bezpośrednio na giełdzie. Jeszcze do niedawna większość domów maklerskich koncentrowała się na walce o klienta już działającego na rynku, nie podejmując żadnych działań zmierzających do tego, aby przyciągnąć na rynek nowych inwestorów.

Autor tekstu jest prezesem zarządu Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych