Dwugłos: otwarty zawód kontra profesjonalizm

Według rządowego projektu pośrednicy i zarządcy nie będą musieli mieć licencji zawodowej, a nawet średniego wykształcenia. Wystarczy ukończona szkoła podstawowa i wpis do ewidencji działalności gospodarczej. Aleksander Skirmuntt – Rząd zamierza otworzyć dostęp do kilkuset zawodów, które do tej pory wymagały odpowiednich licencji. W pierwszym etapie deregulacją ma być objętych prawie 50 zawodów, w tym profesje pośrednika w obrocie nieruchomościami oraz zarządcy nieruchomości. Rząd tłumaczy, że zawodów z ograniczonym dostępem jest w Polsce znacznie więcej niż w innych krajach Unii Europejskiej. Nie ma wątpliwości, że powyższe zmiany wpłyną negatywnie na profesjonalizm osób, które wykonują ten zawód, a w konsekwencji doprowadzą do obniżenia poziomu usług na rynku nieruchomości, ponieważ może na nim pojawić się wiele nowych podmiotów, zupełnie nieprzygotowanych do pełnienia takich funkcji. Nowe propozycje wywołały zdecydowany sprzeciw w naszej branży.

Przyczyny powstania licencji
Kiedy prawie 20 lat temu odradzał się rynek nieruchomości w Polsce, brakowało szkoleń i profesjonalnej wiedzy. Pośrednicy doszli do wniosku, że trzeba tę sytuację jakoś uregulować i zdopingować osoby działające na tym rynku, do podnoszenia wiedzy i świadczenia usług na coraz lepszym poziomie. Z tego względu optowaliśmy za licencjami. Przy sprzedaży i zakupie nieruchomości mamy do czynienia z bardzo dużymi kwotami pieniężnymi, w związku z tym osoby, które zajmują się pośrednictwem w obrocie nieruchomościami, powinny być perfekcyjnie do tego zadania przygotowanie. Powierzenie transakcji na rynku mieszkaniowym osobom niewykształconym i nieprzeszkolonym może oznaczać poważne kłopoty dla klientów.

Gwarancja profesjonalizmu
W rzeczywistości licencje obecnie wcale nie utrudniają dostępu do zawodu. Aby je uzyskać, nie trzeba zdawać egzaminu państwowego, wystarczy jedynie ukończyć kierunkowe studia, tak jak w przypadku wielu innych zawodów. Dla klienta informacja o posiadaniu licencji przez pośrednika oznacza gwarancję świadczenia usług na wysokim poziomie i dowód, że ma do czynienia z profesjonalistą, a nie przypadkową osobą. Co zapewniają licencjonowani pośrednicy? Przede wszystkim doświadczenie i wiedzę w dziedzinie, która jest obwarowana wieloma przepisami i procedurami prawnymi. Licencja zobowiązuje pośrednika do respektowania prawa i standardów etycznych i zawodowych oraz kierowania się zasadą ochrony interesu osób, na których rzecz wykonuje określone czynności. Ważne jest również zobowiązanie do stałego doskonalenia kwalifikacji zawodowych. Wobec pośrednika nierespektującego powyższych zasad mogą być orzeczone kary dyscyplinarne – włącznie z pozbawieniem licencji zawodowej. Innym kryterium, potwierdzającym jakość usług agencji, jest członkostwo i działalność w organizacjach branżowych.

Obowiązki pośrednika
Umowa pośrednictwa zobowiązuje pośrednika do szeregu czynności. Doświadczony pośrednik m.in. dokona za nas wstępnej selekcji ofert lub oferentów oraz pomoże w negocjacjach cenowych, ustaleniu warunków zapłaty, skompletowaniu dokumentów niezbędnych do sporządzenia aktu notarialnego. Profesjonalne biuro pośrednictwa dysponuje stale aktualizowaną, szczegółową bazą danych o ofertach nieruchomości. Korzystając z usług renomowanej firmy, zapewniamy sobie również promocję naszej oferty w mediach. Pośrednik ma obowiązek ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania zawodu, zawierania umów z klientami w formie pisemnej oraz zgłoszenia bazy danych osobowych do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Przetrwają tylko najlepsi
Obecnie, pomimo koncesjonowania zawodu pośrednika, na rynku istnieje duża konkurencja. Być może po zniesieniu licencji liczba firm, oferujących usługi pośrednictwa, jeszcze się zwiększy. Jednak na wolnym rynku nieruchomości przetrwają i tak tylko firmy najlepsze, oferujące najwyższą jakość usług. Z pewnością będą to firmy, które obecnie zatrudniają licencjonowanych pośredników.

Autor jest członkiem zarządu Emmerson S.A.