Gospodarka, głupcze… Czas skończyć z rozrostem biurokracji!

Przedwyborczy festiwal trwa. Partie prześcigają się w obietnicach, licytują na oferty. Podniesiemy minimalną stawkę godzinową: 12 zł daje i PO i PiS, 15 zł od SLD, 19 zł na godzinę przebija PSL. Byle tylko skusić obywatela, niech idzie do urny i zagłosuje na nas. Politycy są wszędzie: występują w mediach, wychodzą na ulice, by ściskać ludziom dłonie, jeżdżą po kraju autokarami, spotykają się z wyborcami w swoich okręgach i składają obietnice. Walczą o zwycięstwo, a jest o co. Bo to przecież grube lata ciepłej, sejmowej posadki i jeszcze partia dofinansowanie dostanie.

Tak naprawdę w tym wyścigu o utrzymanie status quo i trwanie tych samych ludzi u władzy. Im zupełnie nie chodzi o dobro Polski, o dobro jej obywateli. I mam dla was złą wiadomość – ten stan się nie zmieni, jeśli utrzyma się układ sił politycznych. Niestety jak zawodowi politycy (swoją drogą, co to za zawód w ogóle?) już zasiądą w ławach sejmowych, rozdzielą stołki, nas – obywateli, pracowników, polskich przedsiębiorców, emigrujących za pracą…. – nie usłyszą. Oni są tak oderwani od rzeczywiści, że lewitują. Nie rozumieją i nie chcą zrozumieć problemów przeciętnego Polaka, a bez tego nie będzie prawdziwego rozwiązania.

Prawda jest taka, że przepisy w Polsce mamy tak skomplikowane, że rocznie trzeba je 200 tysięcy razy interpretować! Podam więcej faktów: 205 757 stron aktów prawnych weszło w życie od przystąpienia Polski do UE w 2004 r. To 36-krotnie więcej niż w czasie „dekady Gierka! Tylko w 2014 r. weszło w życie 1 995 aktów prawnych spisanych na 25 634 stronach maszynopisu. Przeliczając są to 103 strony przepisów dziennie do przeczytania dla przedsiębiorcy lub 3,5 godziny lektury przepisów każdego dnia w roku. Do tego sprawozdania, formularze i deklaracje jakie w Polsce musi złożyć rok rocznie duża firma to 345 różnego rodzaju dokumentów. Dla mikrofirmy w zależności od jej specyfiki działalności jest to od 53 do 207 sztuk wszelkiej maści „papierologii”.

Toż to istny dom wariatów! Pytam: jak w takich warunkach prowadzić firmę?

Polska potrzebuje dobrego prawa gospodarczego, prostych, przejrzystych przepisów, jednolitych i uczciwych podatków. Pisałem już, że CIT to podatek, który daje prawo rządzącym do kontrolowania wszystkiego, co się w przedsiębiorstwach dzieje. Ten podatek jest po prostu szkodliwy – dlatego trzeba go wyrzucić. Dziś urzędnik w spotkaniu z przedsiębiorcą jest dominującą stroną. Nie może tak dalej być. Nie potrzebujemy kolejnych interpretacji, nie kończących się kontroli. Potrzebujemy jasnych, klarownych warunków podatkowych do prowadzenia firmy, by zarabiać, płacić podatki i budować PKB.

To praca jest źródłem bogactwa ludzi, nie zasiłki i dodatki

Razem ze wzrostem gospodarczym będą i nowe miejsca pracy i godna zapłata za pracę. Nie będzie potrzebna żadna regulowana pensja minimalna. Rządzący nie rozumieją, że to właśnie pracodawcy zależy żeby jego pracownik godnie zarabiał, bo to pracownik zadowolony i zmotywowany. To przedsiębiorcom zależy na wykwalifikowanej, stabilnej kadrze, bo to podstawa rozwoju firmy. A sam proces zatrudniania, szkolenia, przyuczania, to są koszty i czas, więc znów koszty. Wystarczy tylko przedsiębiorcom nie przeszkadzać. Polacy to mądrzy, zaradni ludzie. Damy radę odbudować Polskę, tylko zdejmijcie nam kajdany biurokracji.

Dobre prawo powinno mówić czego nie wolno robić, a nie co robić powinniśmy, wtedy mamy właśnie te tony przepisów, których nikt nie jest w stanie przyswoić. Bo nie tylko o ich przeczytanie idzie, te przepisy trzeba przecież znać, by móc je stosować w codziennej pracy firmy.

Czym prościej tym lepiej, ale trzeba jasno powiedzieć: płacenie podatków to jest obowiązek

Prawdziwą reformą nie jest 3 x 16 (CIT, PIT, VAT), a wprowadzenie 1 proc. podatku przychodowego. Ten podatek jest sprawiedliwy, czytelny i dotyczy wszystkich. W skarbie państwa z tego powodu znajdzie się o około 24 miliardy złotych więcej. Dlaczego? Z prostej banalnie przyczyny. Otóż wszyscy go będą płacili – nie ma ulg, nie ma zwolnień. Działasz w Polsce, na tym terenie kupujesz, sprzedajesz, korzystasz z naszej ojczyzny, jej infrastruktury, płacisz 1 proc. podatek przychodowy. Zapominamy o prawdziwej zmorze – księgowości memoriałowej, wg. której w księgach rachunkowych przedsiębiorstwa należy ująć wszystkie przychody i koszty dotyczące danego roku obrotowego, niezależnie od rzeczywistego terminu ich zapłaty.

Przedsiębiorcy, wyobraźcie sobie dzisiaj spółkę, w której nie ma amortyzacji, nie ma kosztów. Spółkę, w której jest kasowa księgowość, w której płaci się podatek po zapłaconej fakturze. Pytanie, komu to przeszkadza? Trwającym u władzy politykom, bo oni zmiany nie chcą. I rzeszy urzędników, którzy mogą udowadniać kontrolami, że są potrzebni oraz wszelkiego rodzaju doradcom, z których usług musi korzystać przedsiębiorca, by jakoś funkcjonować.

Nie prześcigajmy się w rozdawnictwie, bo z próżnego i Salomon nie naleje. Trzeba się skupić na gospodarce, odbudowaniu mocnego przemysłu i kapitału polskich firm. Jak się ma silną gospodarkę jest czym rządzić. Jak się ma lichą gospodarkę, to się ma bilion długu, tak jak Polska dzisiaj.

Autor jest właścicielem największej grupy piwowarskiej ze stuprocentowo polskim kapitałem – Browary Regionalne Jakubiak, w skład której wchodzą browary: Ciechan, Lwówek, Bojanowo, Tenczynek i Biskupiec

——————–

 
Avatar

Marek Jakubiak

właściciel największej grupy piwowarskiej ze stuprocentowo polskim kapitałem – Browary Regionalne Jakubiak