Inflacja już nie taka groźna

Wydźwięk odczytów makroekonomicznych stracił na znaczeniu. Inwestorzy skupili uwagę na kolejnym etapie kryzysu na amerykańskim rynku finansowym. Bankructwo Lehman Brothers, nacjonalizacja AIG, przejęcie Merrill Lynch przez Bank of America i pogłoski o problemach finansowych kolejnego giganta – Morgan Stanley, powstrzymały dalszą aprecjację dolara.

Uspokojenie na rynku walutowym nastąpiło po zapowiedzi skoordynowanej akcji największych światowych banków centralnych. Mają one wpompować w rynek 247 mld dolarów. Seria danych makroekonomicznych potwierdziła pogorszenie się sytuacji gospodarczej za oceanem oraz dalszy rozwój kryzysu w Europie. Optymistycznym czynnikiem dla gospodarki światowej w długim terminie jest początek spadku presji inflacyjnej, który można zauważyć zarówno w Europie, jak również w USA., spowodowany, w głównej mierze, korektą cen baryłki ropy naftowej.

Zwiększył się deficyt

Nie brakuje informacji makroekonomicznych z Unii Europejskiej. Najistotniejsze były niższe niż miesiąc wcześniej odczyty sierpniowych wskaźników inflacji, które w średnim terminie będą czynnikiem sprzyjającym złagodzeniu polityki monetarnej, co w długim terminie powinno przełożyć się na poprawę obecnie kiepskiej kondycji gospodarczej strefy euro. Końcówka roku to jednak nadal okres pogłębiania się kryzysu w Eurolandzie. Dane z lipca, które poznaliśmy niedawno mówią, że ponownie powiększył się deficyt bilansu handlowego do poziomu 6,4 mld euro, a dynamika produkcji konstrukcyjnej była bliska zeru (0,1 proc. m/m). Wzrosły indeksy oceny sytuacji gospodarczej niemieckiego instytutu ZEW, jednak poziom -40,9 pkt. jest nadal bardzo niski.

Spadają wskaźniki

Publikacje makroekonomiczne napływające zza oceanu potwierdziły czarny scenariusz braku poprawy sytuacji na rynku nieruchomości i pogłębienia spowolnienia sektora przemysłowego. W sierpniu wydano jedynie 850 tys. pozwoleń na nowe inwestycje budowlane i rozpoczęto tylko 900 tys. budów. Sierpniowa dynamika produkcji przemysłowej ponownie była ujemna (-1,1 proc. m/m), a wykorzystanie mocy produkcyjnych spadło do poziomu 78,7 proc.

Mocniejszy złoty

Informacje z naszego rynku potwierdzają ograniczenie presji inflacyjnej oraz dalsze pogorszenie perspektyw sektora przemysłowego. Pomimo tego trzeci tydzień września stał nadal pod znakiem stopniowego umacniania złotego. Inflacja CPI w sierpniu wyniosła 4,8 proc. r./r. wobec oczekiwań na poziomie 5 proc. r./r. Do poziomu 9,7 proc. r./r. spadła dynamika płac. Inflacja cen producenckich ograniczyła się do poziomu 2 proc. r./r., a produkcja przemysłowa była o 8,1 proc. niższa niż w lipcu (-3,7 proc. r./r.). Polskie pary walutowe, będąc jednak pod przeważającym wpływem ruchów pary EUR/USD, powędrowały na południe odwzorowując ujemną korelację z eurodolarem.

Autor jest analitykiem AMB Consulting