Jak uniknąć katastrofy budowlanej?

Z Piotrem Możwiło, właścicielem firmy Prospect, działającej w obszarze alpinizmu przemysłowego i przeglądów technicznych obiektów, rozmawiała Grażyna Stefańska

Jak ocenia Pan poziom bezpieczeństwa obiektów publicznych w Polsce?

Gdy obiekt konserwowany jest zgodnie z wymogami określonymi w polskim prawie, to, w większości przypadków, jego poziom bezpieczeństwa jest zadowalający. Wiele w kwestii poprawy bezpieczeństwa obiektów publicznych, między innymi na gruncie prawnym, zmieniła największa katastrofa budowlana w historii Polski, czyli zawalenie dachu hali Międzynarodowych Targów Katowickich w 2006 r.

Problem tkwi nie tyle w kwestii uwarunkowań prawnych, ile w ich przestrzeganiu na podłożu administracyjnym. Dlatego warto przypominać o konieczności przeglądów okresowych, zwłaszcza obecnie, w obliczu nieprzewidywalnej pogody.

Jakie są najczęstsze przyczyny katastrof budowlanych?

Niestety, za większością katastrof budowlanych stoi czynnik ludzki, czy to na etapie projektu, budowy, czy na etapie administracji obiektem. O ile jednak normy prawne w kwestiach projektu i budowy znacznie się zmieniły w ostatnich latach, minimalizując ryzyko powstania błędów, tak niestety kwestia złej i niewystarczającej administracji w dalszym ciągu jest najczęstszym powodem katastrof budowlanych.

london-apollo3

Z dochodzenia w sprawie częściowego zawalenia się stropu w londyńskim teatrze Apollo wynika, że powodem wypadku była ulewa. Jak można było tego uniknąć i w jaki sposób należy zapobiegać podobnym zdarzeniom?

Jeżeli dochodzenie wskazuje, że powodem była ulewa, to najprawdopodobniej doszło do namoknięcia stropu, co spowodowało zwiększenie jego masy, a następnie zarwanie. Można zatem domniemać, że przyczyną były uszkodzenia poszycia dachu dopuszczające do przecieków i zwiększenia masy pod wpływem wody. Jak w przypadku większości katastrof budowlanych, tak i w przypadku zawalenia stropu w londyńskim teatrze Apollo najprawdopodobniej pomogłaby go uniknąć rutynowa i szczegółowa kontrola techniczna obiektu, w tym m.in. poszycia dachu. Każde intensywniejsze zjawisko pogodowe powinno u administratora obiektu, zwłaszcza publicznego, włączyć światło alarmowe.

Co powinien wykazać rzetelnie przeprowadzony przegląd?

Przegląd budowlany ma za zadanie sprawdzenie stanu technicznego obiektu pod względem dalszego bezpiecznego użytkowania. Dobrze dokonany przegląd powinien wskazać nie tylko uszkodzenia bezpośrednio zagrażające życiu i zdrowiu, lecz również te mniejsze, które z czasem mogą okazać się groźne, ale pozwalają na dalszą eksploatację obiektu pod warunkiem ich naprawy w określonym terminie.

Kiedy jest najlepszy moment na tego rodzaju ekspertyzę?

Jeżeli chodzi o kwestie przeglądów budowlanych, to art. 62. pkt 1.1–1.2 ustawy Prawo budowlane określa ich obligatoryjną częstotliwość, w zależności od typu instalacji, a także cech obiektu. Jednak w przypadku gdy zarządca lub właściciel budynku zauważa pogorszenie jego stanu lub uszkodzenia elementów mogących wpłynąć na bezpieczeństwo osób, powinien bez zbędnej zwłoki zlecić ich naprawę lub przegląd pod kątem technicznym.

Newralgiczne z punktu widzenia bezpieczeństwa budynku są zwłaszcza okresy opadu śniegu oraz wszelkiego rodzaju anomalie pogodowe, takie jak silne wiatry czy ulewne deszcze. Rzetelny przegląd pozwoli zarówno przygotować się do ciężkiego pogodowo okresu, jak i ocenić ewentualne szkody, które poczynił on w obiekcie.

Jak kształtują się ceny takiego badania?

Ceny przeglądów uzależnione są od wielu czynników, jak np.: rodzaj i powierzchnia zabudowy obiektu, charakter przeglądu, dlatego też ciężko uśrednić stawkę cenową. W przypadku obiektów wielkopowierzchniowych ceny wahają się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Czy okresowe przeglądy budowlane mają realny wpływ na bezpieczeństwo samego obiektu i osób znajdujących się wewnątrz?

Oczywiście, głównym zadaniem przeglądu budowlanego jest określenie stanu technicznego obiektu i jego ewentualne dopuszczenie do użytku na kolejne lata.

Jeżeli przeglądy dokonywane są w reakcji na np. zmienne warunki lub anomalie pogodowe, to znacznie wzrasta prawdopodobieństwo wykluczenia katastrofy. Dotyczy to zwłaszcza obiektów, które z racji konstrukcji lub zastosowanych materiałów są wrażliwe np. na obfite opady śniegu, gwałtowne ulewy czy huraganowe wiatry.