Jesteśmy na tak!

Quentin Tarantino spotkany przypadkowo na Festiwalu Filmów Polskich w Los Angeles, na hasło „kino polskie” przywołał Kanał Andrzeja Wajdy. Dla mnie oznacza to jedno — że współczesne polskie filmy nie są dziś w świecie obecne. I, jak sądzę, nie jest to wynikiem braku ciekawych propozycji filmowych, pomysłów ani dobrych scenariuszy.

Wielu moich kolegów chce zrealizować ważne projekty — tyle, że nie mają szansy się z nimi przebić. Ja miałam dużo szczęścia, trafiłam do zespołu Tor, zrealizowałam film Pręgi, ale nie wszyscy dostają szanse.

W ciągu roku w Polsce powstaje kilkanaście filmów. W tej sytuacji trudno jest dziwić się producentom, że pieniędzy na debiuty nie wykładają w takim stopniu, w jakim wszyscy byśmy sobie tego życzyli.

W ostatnich latach Polska miała najniższe nakłady na kinematografię w Europie. W 2002 r. na wsparcie polskiej produkcji filmowej przeznaczono z budżetu jedynie 7 mln zł. Dla porównania, Niemcy wyłożyli na swoją kinematografię 185 mln euro. Jak sądzę, to właśnie kultura świadczy
o naszej odrębności oraz tożsamości. Jeśli mamy być rozpoznawalni w świecie, to tylko przez nią.

Nasza kultura filmowa zawsze stała na wysokim poziomie. Polskie filmy warto odpowiednio promować, również za granicą. Mam nadzieję, że razem ze zmianą sposobów finansowania, wraz z uchwaleniem ustawy o kinematografii, zmieni się też sposób myślenia i zapadną mądre decyzje. Mam na myśli inwestowanie w wartościowe kino, dostosowywanie środków finansowych do budżetów.

Oczywiście wiadomo, że taki film jak Pręgi nie musi kosztować tyle ile np. niemiecki Upadek, najdroższa produkcja kinematografii niemieckiej w ostatnich latach. Ważne jest, by mądrze takimi środkami dysponować. Wartościowe kino to nie kultura masowa i nie finansuje się samo.

Bardzo cieszę się z tego, że nowa ustawa została uchwalona. Wierzę, że to może oznaczać ważny przełom w polskiej kinematografii. Jeżeli nakłady na polską produkcję filmową mają wynosić ok. 80 mln zł rocznie, to w skali roku powstanie dwa razy więcej filmów niż dotychczas.

Autorka jest reżyserem i scenarzystką