Konkurenci motywują nas do działania

zdjecie_p.Maciej_Stoinski

Z prezesem Piotr i Paweł S.A. Maciejem Stoińskim rozmawiali Agnieszka Markowska i Kordian Kuczma

– Na co powinny postawić polskie sieci sklepów, aby nie zostały zepchnięte na margines przez zagraniczne odpowiedniki?

Polskie sieci supermarketów, mimo silnej ekspansji zagranicznych podmiotów, nadal rozwijają się i zwiększają swój zasięg terytorialny. Obszarem przez nie niewykorzystanym na pewno nadal pozostaje e-commerce, który w Polsce rozwija się szybciej niż w wielu krajach Europy.

To, co może wyróżnić polskie sieci od zagranicznych konkurentów, to wyjątkowość całego konceptu i dopasowanie go do lokalnych oczekiwań konsumenta. Istotną rolę odgrywa odpowiedni dobór asortymentu, regionalność oferty, przyjazność sklepu i obecność wielu udogodnień zakupowych.

– W czym polskim sklepom przeszkadza uprzywilejowana pozycja zagranicznych firm handlowych?

Siła zagranicznego kapitału na pewno jest bardzo istotna, gdyż zapewnia szybki rozwój, bardziej atrakcyjne lokalizacje oraz skalę komunikacji z klientem (intensywna reklama). Zagraniczne firmy mają przez to uprzywilejowaną pozycję w Polsce, gdyż położenie sklepu jest jednym z najważniejszych determinantów zakupowych.

– Czy zagraniczne sklepy wielkopowierzchniowe powinny płacić w Polsce specjalny podatek?

Obecne przepisy zawierają jednolite zasady opodatkowania wszystkich przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w Polsce. To do konsumenta powinno należeć ewentualne uprzywilejowywanie danej marki, sklepu. Zwłaszcza jeśli ma za tym stać kraj pochodzenia operatora.

– W czym polskie supermarkety są lepsze od zagranicznych dyskontów w oczach klientów?

Coraz większe znaczenie dla konsumenta odgrywa kraj pochodzenia marketu oraz produktów w nim sprzedawanych. Patriotyzm zakupowy, po zachłyśnięciu się dostępem do zagranicznych produktów, zaczyna być istotny. W naszej sieci 90 proc. produktów marki własnej Piotr i Paweł produkowana jest w Polsce. Staramy się wspierać lokalne firmy, wiedząc również iż są gwarantem bardzo dobrej jakości.

– Czy wprowadzając system franczyzowy da się utrzymać jakość marki?

Nasz system franczyzowy liczy sobie już 15 lat. Przez ten czas udało nam się wypracować odpowiednie standardy i systemy kontroli jakości naszej sieci. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż często to nasi wieloletni pracownicy stają się właścicielami supermarketów. Dzięki temu zachowujemy jakościowe DNA naszej sieci.

– Jak wprowadzać systemy motywacyjne pracowników, aby wpłynęły na efektywność ich pracy?

Nasze systemy motywacyjne w dużej mierze oparte są na możliwości rozwoju w ramach struktur sieci. Wielu z naszych operacyjnych pracowników, zaczynających od układania towaru na półkach, kontynuuje rozwój w strukturach centrali, biorąc udział w budowaniu procesów całej sieci. Nasi pracownicy sklepów rozwijają się również awansując na kierowników sklepów. Mają również szansę stać się franczyzobiorcami. W październiku br. uruchomiliśmy program „Mój sklep”, adresowany do pracowników supermarketów o wysokim potencjale i motywacji do rozwoju, posiadających kilkuletnie doświadczenie zawodowe w handlu. Zainicjowany program ma na celu pozyskanie i przygotowanie pracowników sieci do roli franczyzobiorcy i samodzielnego prowadzenia biznesu w postaci sklepu Piotr i Paweł. Istotnym elementem programu jest również wsparcie finansowe jego uczestników ułatwiające zakup sklepu.

– Czy po zmianie przepisów o działalności gospodarczej na wzór węgierski rodzimy biznes rozwijałby się lepiej?

Biorąc pod uwagę rozwój gospodarczy Węgier i ich atrakcyjność pod względem podatkowym, zmiany w przepisach na wzór węgierski mogłyby wesprzeć zwłaszcza małe i średnie polskie przedsiębiorstwa.

– Jakie mają Państwo plany na przyszłość odnośnie do rozwoju firmy i promocji polskich marek?

Jak już wspomniałem, 90 proc. produktów Piotr i Paweł produkowana jest w Polsce. Należymy również do Grupy Handlowej PL PLUS, w ramach której polskie podmioty wspierają się wzajemnie i wykorzystują efekt skali negocjacyjnej po to, aby zagwarantować konsumentom możliwie najniższe ceny.

Jesteśmy całkowicie polską siecią, co podkreślamy w komunikatach prasowych. Zastanawiamy się jednak, czy jest to główny atut dla naszego konsumenta – raczej jeszcze chyba nie. Uważamy jednak, że naszą przewagą jest obecność bardzo dużej ilości polskich produktów, wielokrotnie większej niż w dyskontach, choć to dyskonty wykorzystują to jako atut w swojej komunikacji.

– Kogo Panowie uważają za najgroźniejszą konkurencję dla Piotra i Pawła: polskie sklepy, czy zagraniczne sieci?

Ze względu na zasięg terytorialny zagranicznych sieci, zwłaszcza dyskontowych, odczuwamy spore zagrożenie z ich strony. Bliskość konsumenta jest bardzo ważna. Ale na wielu lokalnych rynkach konkurujemy również z tradycyjnym handlem, czy też polskimi sieciami. Konkurenci motywują nas do nieustannego działania – dzięki nim staramy się rozwijać i być lepsi każdego dnia.

Maciej Stoiński z branżą FMCG związany jest od kilkunastu lat, między innymi jako dyrektor handlowy i prokurent zarządu Lewiatan 94 Holding S.A., a także prezes zarządu Pamapol Dystrybucja. Obecny prezes sieci od 6 lat pracuje w Piotr i Paweł, rozpocząwszy karierę jako dyrektor handlowy, a następnie wiceprezes zarządu. W listopadzie 2014 r. objął stanowisko prezesa zarządu Piotr i Paweł S.A.

 

————–