Kryzys okazją dla inwestorów

Z Sabiną Matoszko, specjalistką ds. sprzedaży Greg-Consulting Nieruchomości na Świecie, rozmawiała Grażyna Stefańska

Jak zmienił się rynek nieruchomości w Grecji w ciągu ostatnich lat?

Grecja nadal boryka się z kryzysem finansowym, który dotarł do niej przed kilku laty. Ma to oczywiście wpływ na tamtejszy rynek nieruchomości. W ciągu kilku ostatnich lat ceny apartamentów z rynku wtórnego zlokalizowanych w rejonie Riwiery Olimpijskiej spadły o ok. 20 proc. Na przykład wyposażony apartament wybudowany w 2008 r. o powierzchni 46 m2 wyceniany jest aktualnie na 65 tys. euro, a jeszcze kilka lat temu jego cena wynosiłaby 80 tys. euro.

Cena, jak zwykle, zależy od lokalizacji – im bardziej popularny turystycznie rejon i im bliżej plaży, tym ceny są stabilniejsze i utrzymują się na trochę wyższym poziomie. Bliskość morza i widok na nie zawsze będzie w cenie. W Salonikach, gdzie jest dużo mieszkań z rynku pierwotnego, ceny spadły od 30 proc. do 50 proc. Pomimo tak dużego spadku, nie ma tu aktualnie zbyt wielu nabywców. Spowodowane jest to między innymi tym, że greckie banki wstrzymały udzielanie kredytów hipotecznych i przez to utrudnione jest sfinansowanie inwestycji.

Które regiony Grecji cieszą się największą popularnością?

Najbardziej popularne wśród inwestorów nadal pozostają wyspy, głównie te najchętniej i najczęściej odwiedzane przez turystów, między innymi Kreta, Rodos czy Zakinthos. Z lokalizacji na lądzie popularna jest również Riwiera Olimpijska, chętnie odwiedzana przez Polaków.

Czy jest to interesujący rynek dla inwestorów z Polski?

Ze względu na atrakcyjne ceny, grecki rynek nieruchomości może być interesujący dla polskich inwestorów, problemem może być jednak słaba komunikacja z Polski. Na Kretę czy Rodos w sezonie wprawdzie jesteśmy w stanie dotrzeć tanimi liniami lotniczymi, trudniej dostać się bezpośrednimi lotami na inne wyspy czy np. do Salonik. Po sezonie wakacyjnym bezpośrednie połączenia lotnicze są jeszcze bardziej ograniczane.

Jakim budżetem dysponują nasi rodacy?

Nasi klienci najczęściej poszukują apartamentów w dobrej lokalizacji, gotowych do zamieszkania, raczej nie do remontu, stosunkowo blisko morza w cenie ok. 60 tys. euro – 80 tys. euro. Na domy są skłonni przeznaczyć ok. 150–200 tys. euro. Oczywiście w przypadku klientów poszukujących luksusowych willi, w pierwszej linii do morza, budżet sporo wzrasta.

Dla przykładu na Krecie inwestor może kupić bungalow/willę z dwiema sypialniami w cenie 120–200 tys. euro. Na lądzie ceny są trochę niższe.