Kryzys w USA – kolejna odsłona dramatu

Od momentu nieformalnego rozpoczęcia kryzysu określanego jako „credit crunch” w sierpniu 2007 r., z każdym spektakularnym wydarzeniem, które rozhuśtało rynki słyszeliśmy  zapewnienia, iż najgorsze mamy już za sobą. W marcu 2008 r. okazało się, że najgorsze dopiero nadeszło dla Bear Sterns wykupionego pod przymusem przez JP Morgan Chase & Co. Miesiąc temu administracja rządowa USA przejęła kontrolę nad rdzeniem finansowania prywatnych nieruchomości w USA Fannie Mae i Freddie Mac. Teraz Lehman Brothers, firma z blisko 160-letnią tradycją zapowiedziała, że ogłosi upadłość. Gwoździem do trumny tego byłego finansowego giganta okazało się zakończenie negocjacji o sprzedaż udziałów z Korea Developement Bank.

Chętnych nie brakuje

Trwają spekulacje o potencjalnym uczestnictwie administracji rządowej w ratowaniu banku. Nie ustają jednak gromy słane na rząd za pomocną dłoń dla Fannie i Freddie, dlatego w chwili obecnej władze okupują pozycję poza kręgiem potencjalnych uczestników wykupu. Chętnych jednak nie brakuje, ponieważ Lehman Brothers to nadal dysponująca doskonałym know-how firma nie jest tajemnicą, iż wykup to ratunek dla całego sektora finansowego.

Zbyt ryzykowne lewarowanie

Doskonałą analogią jest tu sytuacja LTCM z 1998 r., dla którego silne zlewarowanie bilansu doprowadziło pośrednio do katastrofy. Dziś lewar opiera się na instrumentach kredytowych. Tak naprawdę nikt nie wie, jakie dokładnie pozycje zajmował Lehman Brothers i jak szeroka jest ta sieć. Pewne jest, iż wyprzedaż mocno przecenionych aktywów tego banku zainicjowałaby fale kolejnych odpisów z tego tytułu u innych instytucji finansowych, a także straty u inwestorów zajmujących podobne pozycje. Tak naprawdę nikt nie jest w stanie oszacować jak wielka jest sieć inwestorów powiązanych z Lehman Brothers. Jedno jest pewne: taka fala mogłaby pochłonąć nawet biliony dolarów, a na to pozwolić nie można. Stąd również bardzo aktywne uczestnictwo Fed’u, na bieżąco zasilającego w płynność objęty kryzysem sektor.

Kolejne bankructwa?

W zasadzie nikt nie może określić na tym etapie implikacji dla amerykańskiego systemu finansowego. Poruszając się niemal po omacku wiadomo, iż nie można dopuścić do wyprzedaży aktywów finansowych Lehman Brothers po silnym dyskoncie. W tej sytuacji z perspektywy władz USA możliwy jest każdy, byle skuteczny, krok nawet z ponownym udziałem rządu na czele. Raczej nie ma obecnie na rynkach człowieka, który uwierzy, że tym razem najgorsze mamy już na pewno za sobą.

Autor jest analitykiem New World Alternative Investments