Kryzys wyszedł hotelom na dobre

Paradoksalnie kryzys zrobił dużo dobrego dla polepszenia spektrum usług na rynku hotelarskim. Z jednej strony wpłynął na dużą konkurencyjność poprzez presję ceny, z drugiej pozwolił na dynamiczny rozwój hoteli ekonomicznych w Polsce.

W przeciągu kilkunastu ostatnich lat można było zauważyć dość wyraźnie zmiany pewnych trendów na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce. Przede wszystkim obserwowaliśmy stały wzrost inwestycji na terenach, które jeszcze niedawno charakteryzowały się dużo mniejszym potencjałem rynkowym, a co za tym idzie, mniejszym zainteresowaniem inwestorów. Warto zaznaczyć, że dotyczy to także rynku w głównych miastach Polski, w których mimo względnego nasycenia, nadal widać perspektywy rozwoju. Z drugiej strony w słabszych ekonomicznie częściach kraju, w warunkach dużej konkurencyjności, zarówno sprzedawcy, inwestorzy, jak i banki wykazują zróżnicowane zainteresowanie inwestycjami. Potencjał tych rynków charakteryzuje się raczej inwestycjami z segmentu ekonomicznego.

Z centrum do kurortów

Zmiany trendów w segmencie hotelarskim, będącym istotną częścią rynku nieruchomości komercyjnych, okazały się jeszcze bardziej widoczne. Poza dynamicznym rozwojem hoteli spa oraz innych obiektów oferujących różnego rodzaju aktywności prozdrowotne, zlokalizowanych zazwyczaj z dala od miast, zauważalny jest powolny, ale jednak stale postępujący rozwój destynacji turystycznych w Polsce.

Barometr stanu gospodarki

Kryzys zapoczątkowany w latach 2007/2008 po raz kolejny udowodnił hotelarzom, że ich branża jest barometrem ogólnego stanu gospodarki. W czasach dekoniunktury, hotele, w których głównym źródłem biznesu jest segment korporacyjny, widzą wyraźną tendencję do ograniczania przez firmy podróży służbowych czy też organizacji szkoleń w hotelach. Obiekty, dla których głównym klientem jest natomiast turysta indywidualny, borykają się z obawami ludzi o stabilność finansową w przyszłości.

O jedną gwiazdkę za dużo

Oczywiście widać zmiany w zachowaniu klientów biznesowych, które wydają się być związane z redukcją firmowych budżetów przeznaczanych na podróże i szkolenia. Jednocześnie warto nadmienić również zmiany w polityce firm, które nie mogą ograniczyć liczby podróży służbowych. Często firmy te polecają pracownikom wybieranie noclegów czy szkoleń w hotelach niżej skategoryzowanych bądź po prostu tańszych.

Polska to nie tylko Warszawa

Istotnym faktem jest to, że biznes, poza Warszawą, dostrzegł także inne miasta w Polsce. Dzięki temu powoli następuje decentralizacja. Pamiętam czasy, gdy w zasadzie wszystkie istotne aktywności biznesowe organizowane były w stolicy. Teraz coraz więcej firm wybiera inne lokalizacje. Wynika to po części z rozwoju infrastruktury transportowej, ale też z faktu, że Polska jest geograficznie ku temu predysponowana. Jesteśmy jednym z niewielu miejsc na świecie, które ma bardzo równomiernie rozłożone duże miasta. Widać to wyraźnie, gdy patrzy się na mapę.

Patrząc na dalsze perspektywy rynku nieruchomości komercyjnych, jestem dobrej myśli. Sądzę, że wkrótce wyjdziemy z kryzysu i będziemy mogli skupić się wyłącznie na rozwoju.

Autor jest dyrektorem generalnym Centrum Konferencyjno-Szkoleniowego Hotel BOSS

Kordian Kuczma

Kordian Kuczma

doktor nauk politycznych PAN