Kulturalne transfery

 

Czy politycy Platformy Obywatelskiej oraz dotychczasowi pracownicy Ministerstwa Kultury uciekną przed powyborczą czystką na bezpieczne posady do Narodowego Centrum Kultury?

Dzień po ogłoszeniu wyników wyborów Narodowe Centrum Kultury powołało nowy dział ds. Kultury dla Dzieci. Dyrektor NCK wystąpił też do ustępującego ministra kultury ws. powołania dotychczasowego rzecznika resortu na stanowisko swojego zastępcy. Jak dowiedziała się „Gazeta Finansowa” część pracowników resortu kultury była równolegle zatrudniona w NCK przebywając na długoletnich urlopach.

Czy kontrolowane przez ludzi Platformy Narodowe Centrum Kultury stanie się szalupą ratunkową dla rzeszy tracących posady urzędników przez nią zatrudnionych?

Ta ostatnia niedziela

Rzecznik prasowy NCK – Michał Laszczkowski, pytany przez nas o powyborcze zmiany w Centrum nie chce udzielać odpowiedzi w rozmowie telefonicznej. Na pytania uzyskujemy odpowiedzi dopiero po wysłaniu ich do biura dyrektora NCK Krzysztofa Dudka.

– Dyrektor NCK, po zasięgnięciu opinii związku zawodowego, zwrócił się do MKiDN z prośbą o pozytywną opinię na temat zmiany organizacyjnej NCK polegającej na utworzeniu Działu ds. Kultury dla Dzieci. Dział został powołany w dniu 26 października 2015 r., jednakże dotychczas nie został zatrudniony jego kierownik, ani pracownicy – czytamy w odpowiedzi.

Powołany do życia, dzień po wyborczej klęsce Platformy Obywatelskiej, nowy dział w kontrolowanym przez jej ludzi NCK zawsze można tłumaczyć zbiegiem okoliczności. Według NCK zmiana regulaminu organizacyjnego tworząca nowy dział jest wypełnieniem zaleceń Rady Programowej NCK z 2014 r.

Wcześniej w NCK funkcjonował już zespół ds. Kultury dla Dzieci, jednak w związku z nagłymi potrzebami postanowiono powołać cały dział. Mimo iż nie ma jeszcze kierownika ani pracowników, a dopytywane przez nas ws. planowanej liczebności zespołu NCK odpowiada wymijająco, iż decyzja ws. obsady kadrowej nowego działu nie została jeszcze podjęta, to jednym z murowanych kandydatów – według naszych informatorów – ma być Marcin Hinz. Hinz wcześniej był koordynatorem zespołu ds. Kultury dla Dzieci oraz specjalistą w dziale programowym NCK. Co ciekawe – Hinz był również pracownikiem gabinetu politycznego ministra kultury. Wśród innych osób, które mogłyby przejść z MKiDN do NCK wymienia się dr Zinę Jarmoszuk, wicedyrektor departamentu Mecenatu Państwa w resorcie kultury.

By żyło się lepiej

Nowy dział to jednak dopiero początek zmian następujących w przyznającym granty NCK. Dyrektor Centrum, jeszcze przed roszadą na stanowiskach w resorcie, wystąpił do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o opinię ws. powołania dotychczasowego rzecznika ministerstwa kultury na stanowisko zastępcy dyrektora NCK ds. Statystyki i Badań Kultury.

Stanowisko to było nieobsadzone od czerwca. Warto zaznaczyć, że trzeci zastępca został w NCK wprowadzony zmianą w statucie z 2011 r. Był to wynik tego, iż w roku tym do NCK został dołączony oddział specjalistyczny – Europejska Sieć Pamięci i Solidarności (ESPS). 31.12.2014 r. ESPS zostało wyłączone do oddzielnej instytucji. Stanowisko trzeciego zastępcy pozostało.

Chętnych, w ministerstwie kultury, do obsadzenia stanowisk w NCK jest niemało jednak można się domyśleć, że pierwszeństwo będą mieli ci, którzy dotychczas zatrudnieni byli równolegle w obu instytucjach. A tych jest niemało.

Zastępcą dyrektora departamentu mecenatu państwa, które nadzoruje NCK jest Magdalena Kopczyńska-Zych. Pani Magdalena równolegle do piastowanego stanowiska w resorcie kultury była w NCK kierownikiem rozwoju działu kultury na urlopie. Z kolei podsekretarz stanu w ministerstwie kultury – Monika Smoleń przez lata była kierownikiem zespołu ds. funduszy strukturalnych w NCK. Również „na urlopie”.

Platforma da swoim

To co jednak najbardziej bije po oczach to powiązania stricte polityczne panujące między ministerstwem kultury a NCK. Dyrektor NCK Krzysztof Dudek po przegranych w 2007 r. przez Prawo i Sprawiedliwość (za rządów którego został dyrektorem NCK) wyborach odszedł z partii i niedługo później zasilił szeregi Platformy Obywatelskiej.

Resort kultury przez ostatnie 8 lat był kontrolowany przez ludzi Platformy. W efekcie jakiekolwiek skargi na związane z PO szefostwo NCK, które dysponuje pieniędzmi na kulturę, przyznaje dotacje, trafiały do rąk innych ludzi Platformy. Wnioskując po liczbie wydawanych przez ministerstwo pozytywnych decyzji na wnioski NCK, obie kontrolowane przez PO instytucje żyły w harmonii.

Dziś to właśnie NCK, które otwiera nowe działy, tworząc nowe etaty za pieniądze podatnika, może stać się ostatnią nadzieją na miękkie powyborcze lądowanie dla urzędników, których powoływała oddająca dziś władzę Platforma. Urzędnicze transfery oraz wyprzedaż zalegających, niesprzedanych książek Ryszarda Petru (w internetowym sklepie NCK są one przecenione o 35 proc.), które miały okazać się tegorocznym hitem to chyba najlepsze podsumowanie wyniku wyborów parlamentarnych.

——