Litwa u progu przewodnictwa w Unii

W dniu 1 lipca 2013 r. przewodnictwo w UE przejmie Litwa, która będzie je sprawować do końca roku. Litwa skoncentruje się na kwestiach priorytetowych, jakimi są stabilność i wzrost gospodarczy oraz tworzenie miejsc pracy.

Europa patrzy i widzi coraz lepiej, że Litwa stosuje praktyki dyskryminujące mniejszości narodowe, zwłaszcza autochtoniczną mniejszość polską. Nie przestrzega także zapisów Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, choć mniejszości stanowią aż 16 proc. rdzennego ogółu mieszkańców kraju.

Jak podkreśla „Kurier Wileński” – prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė prowadzi totalną krytykę obecnego rządu – jej nieprzychylnego – i pochwały wobec uległego poprzedniego gabinetu. Podżeganie nienawiści do polskiej mniejszości, przeciwstawiając jej interes narodowy obywateli litewskiego pochodzenia – to główne akcenty dorocznego – czwartego już – orędzia prezydent Litwy Dali Grybauskaitė. Sprawozdanie prezydent wygłosiła z trybuny Sejmu we wtorek, 11 czerwca br.

Wiarygodność kredytowa

Czy faktycznie prezydent Litwy ma rację, krytykując swój rząd? Dlaczego nie dostrzega jego sukcesów? Czy taki rząd rzeczywiście zasługuje na krytykę? Według danych WPHiI w Wilnie – Litwa opuszcza klub najbardziej ryzykownych krajów i powoli staje się jedną z gospodarek, która może się pochwalić niskim prawdopodobieństwem bankructwa. Według sprawozdania z I kw. 2013 r. spółki CMA, ryzyko bankructwa Litwy w ciągu pięciu najbliższych lat wynosi 8,3 proc. W analogicznym okresie poprzedniego roku było prawie dwukrotnie wyższe i wynosiło 15,5 proc., natomiast w II kw. 2009 r. osiągnęło najwyższy poziom – 31 proc. Wówczas Litwa znalazła się w dziesiątce najbardziej ryzykownych krajów – to wtedy rządził przychylny rząd pani prezydent?

Wśród 69 krajów (uplasowanych od najbardziej do najmniej ryzykownych) Litwa zajęła 38. miejsce. Dla porównania, ryzyko bankructwa Łotwy wynosi 8,6 proc. (35. pozycja), Estonii – 4,5 proc. (57. miejsce), Rosji – 11,1 proc., Polski – 6,9 proc.

Ryzyko bankructwa (ang. cumulative probability default, CPD) jest pochodnym wskaźnikiem finansowym, obliczanym na podstawie ceny ubezpieczenia od bankructwa kraju (ang. credit default swap, CDS), która jest aktualna przy nabyciu papierów wartościowych konkretnego kraju. Za bankructwo lub niewypłacalność uważa się sytuację, gdy kraj nie jest w stanie spełnić w terminie swoich finansowych zobowiązań, np. wykupić w ustalonym dniu obligacji lub wypłacić za nie odsetki.

Zagrożenie ubóstwem

Pod względem liczby mieszkańców, którym grozi ubóstwo lub wykluczenie społeczne, Litwa należy do najgorzej wyglądających krajów UE. W sumie ok. 119 mln mieszkańców krajów unijnych jest zagrożonych ubóstwem, stanowi to ok. 24,2 proc. społeczeństwa. Według danych Eurostatu, w 2011 r. 33,4 proc. mieszkańców Litwy było zagrożonych ubóstwem. Był to jeden z największych wskaźników w Europie. Więcej takich osób było tylko w Bułgarii (49,1 proc.), Rumunii i na Łotwie (po 40 proc.). Nieco mniej niż na Litwie osób zagrożonych ubóstwem było w Grecji i na Węgrzech (po 31 proc.). W Estonii ten wskaźnik wyniósł 23,1 proc., a średnia w UE wynosiła 23,4 proc. Najlepiej pod tym względem wyglądały Czechy (15,3 proc.), Holandia (15,7 proc.) oraz Szwecja (16,1 proc.).

Z kolei dane za 2012 r. wskazują, że ponad 10 mln – czyli aż 27,8 proc. – Polaków było zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Sytuuje nas to na piątym od końca miejscu w Unii Europejskiej. Gorzej niż w Polsce było jedynie w Bułgarii, gdzie odsetek zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym wyniósł 42 proc., w Rumunii (41 proc.), na Łotwie (38 proc.) oraz Litwie (33 proc.). W Czechach wskaźnik ten był najmniejszy i wyniósł zaledwie 14 proc. Zagrożenie ubóstwem i wykluczeniem społecznym na Litwie w porównaniu z 2011 r. zmniejszyło się o 0,4 pkt proc. W sumie z takim samym poziomem do UE-27 wchodzi Chorwacja – czyli 33 proc. społeczeństwa zagrożone było ubóstwem.

Na początku kwietnia br. oficjalna stopa bezrobocia na Litwie wynosiła 12,4 proc., tyle samo co na początku marca. Litewska Giełda Pracy poinformowała, że 1 kwietnia br. było zarejestrowanych 230,3 tys. osób. Stopa bezrobocia w roku bieżącym ma stanowić 12 proc., a w następnym – 11 proc.

Więcej pieniędzy z UE

W zatwierdzonym na szczycie przywódców UE projekcie budżetu na okres 2014 – 2020 Litwie udało się wynegocjować o 4 mld EUR więcej niż w przypadku budżetu na okres 2007 – 2013. Ogólna wartość pakietu finansowego UE dla Litwy zwiększa się o prawie 10 proc. i wyniesie 44,5 mld LTL. Szacując w cenach bieżących, Litwa otrzyma ponad 25 mld LTL wsparcia strukturalnego. Wsparcie dla rolnictwa wyniesie 17,2 mld LTL. Dopłaty bezpośrednie dla litewskich rolników zwiększą się o 70 proc. i do 2020 r. osiągną poziom 196 EUR/ha.

Sukcesem Litwy na arenie unijnej jest uzyskanie potwierdzenia o braku ograniczenia terminów dofinansowania procesu zamknięcia Elektrowni Atomowej w Ignalinie (EAI). Finansowanie zamknięcia EAI będzie odbywało się zgodnie z tym, jak to zostało określone w umowie akcesyjnej Litwy do UE. W cenach bieżących w okresie 2014 – 2020 na zamknięcie EAI Litwa otrzyma 1,5 mld LTL (450 mln EUR), poza tym do tego dojdzie 300 mln EUR niewykorzystanych w ramach budżetu z okresu 2007 – 2013. W ten sposób w ciągu najbliższych siedmiu lat Litwa na zamknięcie EAI będzie mogła wykorzystać 750 mln EUR.

Szansa na promocję

W najnowszym budżecie UE zaplanowano także nowy punkt – narzędzie dla europejskich sieci infrastrukturalnych. Z tych środków będą finansowane projekty transportowe, energetyczne i telekomunikacyjne. W ramach tego narzędzia Litwa może otrzymać 29 mld EUR. Jest to możliwość dla Litwy na otrzymanie finansowania dla ważnych projektów energetycznych – połączeń gazowych i energetycznych. Spojrzenie na gospodarkę Litwy u progu przewodnictwa to nie wszystko. To pół roku prezydencji w UE, dla kraju, który naprawdę ma się czym pochwalić, jest wspaniałym czasem na promocję. To czas prezydencji wyrabia na lata opinię o kraju, który ją sprawuje. Łamiąc prawa mniejszości narodowych, Litwa sama aż się doprasza, by ta opinia była druzgocąca. Przecież cała Unia szanuje, docenia i chroni mniejszości jako swoje bogactwo. Coraz więcej instytutów i organizacji zajmujących się prawami człowieka przedstawia niekorzystne dla Litwy raporty. Te treści nie płynęły z orędzia prezydent Litwy Dali Grybauskaitė. Czyżby początek kampanii prezydenckiej?

Eksport siłą napędową

Litwa pod względem wzrostu eksportu w 2012 r. wśród 27 państw członkowskich zajęła trzecią pozycję, natomiast pod względem wzrostu importu drugą. W poprzednim roku litewski eksport zwiększył się o 14 proc. Litwa okazała się gorsza tylko od Grecji i Łotwy, których eksport zwiększył się odpowiednio o 17 proc. i 16 proc. Wartość eksportu w 2012 r. wyniosła 23,1 mld EUR i była nieco mniejsza niż eksport Grecji (26,7 mld EUR). Wartość eksportu Łotwy wyniosła 10,9 mld EUR, natomiast eksport Estonii zwiększył się o 5 proc. i wyniósł 12,6 mld EUR. Pod względem wzrostu importu – o 10 proc. do poziomu 25,1 mld EUR – Litwa uplasowała się na drugim miejscu za Łotwą, której import zwiększył się o 13 proc. Największymi partnerami Litwy w eksporcie były: Rosja – 18,9 proc., Łotwa – 10,9 proc., Estonia – 7,8 proc., Niemcy – 7,8 proc., Wielka Brytania – 6,3 proc. oraz Polska – 6 proc. Eksport do Rosji w ciągu 2012 r. zwiększył się o 30,4 proc., na Łotwę – o 21,8 proc., do Estonii – 34,9 proc., do Wielkiej Brytanii – o 79,9 proc., natomiast do Niemiec zmniejszył się o 3,4 proc., natomiast w przypadku Polski pozostał prawie bez zmian (spadek o 0,37 proc.). W imporcie najważniejszymi partnerami Litwy w 2012 r. były: Rosja – 32,2 proc. ogólnej wartości importu, Niemcy – 8,459 mld LTL 9,8 proc. oraz Polska – 9,7 proc.

Optymistyczny PKB

Wiarygodność kredytową Litwy poprawia szereg warunków. Do nich można zaliczyć:

po pierwsze to, że gospodarki krajów bałtyckich recesję mają już za sobą i rozwijają się trzeci rok z kolei, czego nie da się powiedzieć o państwach strefy euro. Po drugie też to, że litewska polityka finansów publicznych nadal jest nastawiona na zmniejszenie wydatków, a z tego powodu automatycznie zmniejsza się deficyt budżetowy.

Właśnie Litwie udało się ustabilizować wzrost wskaźnika długu do Produktu Krajowego Brutto. Chociaż stosunek ten pozostaje w miarę wysoki, jednak jego wzrost udało się zatrzymać. Za najbardziej bezpieczne uważa się kraje skandynawskie. Ryzyko bankructwa Norwegii wynosi 1,9 proc., Szwecji – 2 proc., Finlandii – 2,9 proc., Danii – 3,3 proc., następnie USA – 3,3 proc. i Szwajcaria – 3,6 proc. Za najbardziej niebezpiecznie kraje uznano: Argentynę, Cypr i Pakistan – odpowiednio: 84,5 proc., 70 proc. oraz 49,9 proc. Analitycy Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) ostrożnie szacują, że wzrost PKB Litwy w bieżącym roku wyniesie 3 proc., natomiast w 2014 r. ponad 3,3 proc. [za „World Economic Outlook”].

Szacuje się, że średnioroczna stopa inflacji w bieżącym roku wyniesie 2,1 proc., natomiast w następnym roku zwiększy się do 2,5 proc. Deficyt na rachunku bieżącym w roku 2013 ma wynieść 1,3 proc., a w 2014 r. 1,7 proc.

Autor jest rektorem Warszawskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Konsorcjum FUTURUS

Henryk Borko

Henryk Borko

Rektor Gliwickiej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości