Marketing na pięć zmysłów

Intensywny rozwój rynku HoReCa wywiera potrzebę weryfikacji technik marketingowych i dostosowania ich do dzisiejszych warunków. Obecnie zwykłe kampanie reklamowe, opierające się na klasycznych metodach, to często zbyt mało. Szukać należy jak najróżniejszych sposobów dotarcia do klientów i oddziaływać na nich jak najmocniej.

Pomocne okazać się mogą innowacyjne rozwiązania marketingu sensorycznego, które w strategiczny i całościowy sposób pozwalają zaangażować wszystkie pięć zmysłów potencjalnych gości obiektu. Ma to na celu wywołanie u konsumentów uprzednio przewidzianych reakcji. W przypadku strategii długoterminowej, pozwala na zwiększenie świadomości marki i wzmocnienie lojalności klientów na poziomie emocjonalnym.

Multisensoryczny wizerunek

Marketing sensoryczny jest doskonałym uzupełnieniem tradycyjnej komunikacji marketingowej oraz elementem multisensorycznego wizerunku marki hotelu. Nie chodzi jednak do końca o to, aby w obiekcie po prostu ładnie pachniało czy też słyszalna była muzyka. Nie chodzi też o to, by zapach czy muzyka była tworzona tylko pod indywidualne preferencje osób zarządzających czy pracujących w hotelu.

Wszelkie aspekty sensoryczne pobudzające zmysły gości mają za zadanie spełniać te same wymagania, co kolorystyka hotelu, design, wrażenia dotykowe czy smakowe. Cała zaplanowana strategia sensualna brandu powinna tworzyć pozytywne multisensoryczne doświadczenie, które buduje emocjonalną więź klienta z hotelem oraz ich lojalność i przywiązanie do danej marki.

Hotel z duszą

Aspekty sensoryczne powinny przekazywać klientom trudne do zwerbalizowania wartości hotelu. Mogą to być komunikaty, takie jak: personalizacja usług, domowa atmosfera, rodzinność, ciepło, prestiż, elegancja, komfort etc. Z tego powodu nad marketingiem empirycznym hotelu powinni pracować specjaliści, którzy potrafią dobierać spersonalizowane i przemyślane rozwiązania. Jeżeli np. nie zadbamy o zapach hotelu, jakiś przypadkowy może stać się jego wizytówką. Warto też zabezpieczyć obiekt przed niepożądanymi zapachami, które mogą zniechęcić klientów. Dobrze dobrane razem z wystrojem wnętrza czy repertuarem muzycznym, tworzą obiekt z duszą. Takich miejsc się raczej nie zapomina. Do nich także chętniej się wraca, ma się o nich lepsze zdanie i poleca się je znajomym.

Zmysły w rękach profesjonalistów

Marketing zapachowy jest stosowany nie tylko w największych obiektach hotelowych. W ostatnich latach obserwujemy coraz większe zainteresowanie tą formą komunikacji także wśród mniejszych hoteli. Wiele hoteli zapewnia, że marketing sensualny nie jest im obcy, duża ich część często wykorzystuje jedynie znikomy procent jego możliwości bądź w obawie przed negatywną reakcją klienta – wcale. Najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z profesjonalnego dostawcy tego rodzaju marketingu. Trafną decyzją jest oddanie w ręce profesjonalistów przygotowania holistycznej strategii aspektów zmysłowych marki hotelu. Moim zdaniem, oddziaływanie na wszystkie zmysły jest przyszłością komunikacji marketingowej i brandingu na rynku hotelowym. Warto pamiętać, że jest to dobra metoda na pozostawienie konkurencji daleko w tyle.

To dopiero początek

Aby wybić się przed szereg, należy oddziaływać na zmysły naszego gościa, nie tylko na wzrok, słuch i smak, lecz także na dotyk i węch. Wykorzystując wszystkie pięć zmysłów wraz z odpowiednim ich dopasowaniem do grupy docelowej, która nas interesuje, możemy skutecznie wpływać na klienta. Potencjał marketingu sensorycznego wykorzystywanego w hotelarstwie jest bez wątpienia ogromny. Branżę czeka z pewnością jeszcze duży rozwój. W Polsce klienci powinni spodziewać się trendów przychodzących z innych krajów. Hotelarze oraz goście obiektów, coraz częściej dostrzegają zalety tego rodzaju marketingu, co przełoży się na zwiększenie liczby polskich marek, które będą wabić klientów działaniami multisensorycznymi.

Autorka pracuje jako country manager Poland & Baltics w firmie Mood

Kordian Kuczma

Kordian Kuczma

doktor nauk politycznych PAN