Moda na jedzenie

Rosnąca popularność programów kulinarnych, restauracje prowadzone przez znanych aktorów, piosenkarzy czy artystów i swego rodzaju moda na kulinaria spowodowały stopniowy wzrost świadomości społeczeństwa w kwestiach zdrowego stylu życia i odżywiania.

Ludzie poszukują miejsc, w których serwowane są potrawy przygotowane w oparciu o produkty dobrej jakości – mięso pochodzące od sprawdzonych dostawców, jajka od kur z wolnego wybiegu, lokalne i ekologiczne owoce, warzywa i zioła.

Postaw na elastyczność

Oprócz jakości produktów, ważne dla klientów stało się również zróżnicowane i elastyczne menu. Nie rzadko wśród klientów zdarzają się weganie, wegetarianie, alergicy, osoby nie tolerujące glutenu czy będące na określonej diecie. Dlatego istotne jest, by w karcie dań znalazły się zróżnicowane potrawy – z mięsa, ryb, warzyw, ciężko- i lekkostrawne, dopasowane do indywidualnych preferencji. Takie podejście procentuje zacieśnieniem więzi, wytwarzającej się między restauracją a gośćmi. Klient, który w restauracji będzie mógł swobodnie wybrać składniki dania, zyska poczucie, że sprawuje kontrolę nad własną dietą, dba o swoje zdrowie i samopoczucie.

W poszukiwaniu nowych doznań

Moda na jedzenie przyniosła ze sobą również pewien trend – dążenie do zmniejszania porcji przy jednoczesnym dużym zróżnicowaniu potraw. Często zdarza się, że klienci zamawiają kilka różnych potraw w małych porcjach albo dzielą się daniami w swoim towarzystwie. Z pewnością wynika to z potrzeby eksperymentowania i poszukiwania nowych doznań smakowych. Obserwujemy to wśród gości, którzy odwiedzają Głęboczek Vine Resort & Spa. Wyrazem tej tendencji jest duża popularność kuchni egzotycznych, narodowych, moda na próbowanie drinków molekularnych, koktajli kulinarnych czy delektowanie się alkoholem od lokalnych, niszowych wytwórców. Osoby ceniące sposób przyrządzania dań, preferują live cooking, w ramach którego klient może obserwować proces powstawania dania, wybierać składniki, zadawać pytania kucharzowi.

Współczesne dylematy

Zmiany i trendy tworzące modę na jedzenie są wyzwaniem dla gastronomii hotelowej. Wiele hoteli i ośrodków wypoczynkowych zmaga się dylematem: czy budować własną, wyróżniającą się na rynku markę gastronomiczną (co wiąże się ze znacznymi nakładami finansowymi i czasowymi), czy też decydować się w ramach oszczędności na outsourcing lub całkowitą rezygnację z usług gastronomicznych. W obliczu tego, jak wielkie znaczenie kultura jedzenia zaczyna odgrywać w Polsce i na świecie, warto poważnie zastanowić się nad utrzymaniem i rozwijaniem działalności kawiarni, barów i restauracji hotelowych.

Zrób to sam

Jako osoba zarządzająca hotelem Głęboczek Vine Resort & Spa jestem świadomy, że sfera kulinarna znacząco wyróżnia dany obiekt i decyduje o jego wizerunku w oczach gości. Ryzykowne może być powierzenie firmie zewnętrznej obsługi tak istotnej funkcji, jaką jest gastronomia. Może to skutkować utratą tożsamości obiektu hotelowego i zmniejszeniem się jego przewagi w porównaniu z konkurencją. Działanie takiego lokalu, oparte o aktualne trendy gastronomiczne, pozwala pozytywnie wyróżnić dany ośrodek spośród obiektów konkurencyjnych i ułatwić mu budowanie unikalnej marki.

Autor jest dyrektorem generalnym Głęboczek Vine Resort & Spa

Kordian Kuczma

Kordian Kuczma

doktor nauk politycznych PAN