Nadchodzi nowe podejście do restrukturyzacji

Stoimy u progu prawdziwej rewolucji w sposobie patrzenia na niewypłacalność w Polsce oraz mechanizmów restrukturyzacji w polskim prawie. Od stycznia wchodzą w życie nowe przepisy Prawa Restrukturyzacyjnego, wprowadzające cztery nowe procedury restrukturyzacji, które zastąpią upadłość układową oraz postępowanie naprawcze. Jednocześnie ogromnym zmianom poddana zostanie ustawa Prawo Upadłościowe i Naprawcze, gdzie upadłość będzie oznaczała już tylko upadłość likwidacyjną, ale z wieloma nowymi rozwiązaniami.

Każdy, kto próbował ratować niewypłacalną firmę w Polsce wie, jak trudne to zadanie. Statystyki potwierdzają wadliwe działanie systemu mającego chronić przedsiębiorców przed konsekwencjami błędów biznesowych (swoich lub kontrahentów). Jedynie 17 proc. postępowań upadłościowych w Polsce to upadłości układowe, zaś tylko 1,5 proc. wszystkich upadłości kończy się zawarciem układu. W upadłości likwidacyjnej wierzyciele mają statystyczne szanse na zaspokojenie wierzytelności w granicach 15-30 proc., natomiast w upadłościach układowych 50 proc. Kładziemy zatem obecnie nacisk na likwidowanie przedsiębiorstw i sprzedaż ich majątku, zamiast na ratowanie firmy.

Więcej możliwości

O ile jest to świetną okazją dla okazyjnego nabycia np. nieruchomości dla inwestorów, dla samych firm, ich pracowników i dostawców oraz wierzycieli to tragedia. Przedsiębiorstwo w ruchu zawsze jest więcej warte niż takie, ze wstrzymaną produkcją (którą po nabyciu, po ok. 2 latach postępowania inwestor będzie musiał znacznym nakładem kosztów zaczynać od nowa). Dlatego właśnie zmienia się optyka. Teraz celem ma być przede wszystkim ratowanie przedsiębiorstwa dłużnika (czasami nawet wbrew samemu dłużnikowi) celem maksymalizacji stopnia zaspokojenia wierzycieli. To właśnie głos wierzycieli ma być najbardziej słyszalny, bo o ich pieniądze chodzi.

Pojawiają się cztery procedury restrukturyzacyjne. W postępowaniu o zatwierdzenie układu dłużnik sam zbiera głosy za układem i jeżeli ma wsparcie wierzycieli może przeprowadzić restrukturyzację właściwie błyskawicznie. Kolejnymi są przyspieszone postępowanie układowe i postępowanie układowe, zbliżone do obecnej upadłości układowej, ale z wieloma usprawnieniami. Ostatnią procedurą jest postępowanie sanacyjne, w którym dłużnikowi odbiera się zarząd nad majątkiem zaś celem jest nie tylko układ z wierzycielami, lecz także profesjonalna naprawa jego przedsiębiorstwa, co może nastąpić zarówno we współpracy z dłużnikiem, jak i bez niej.

Będzie wolny rynek

Fundamentalną różnicą wprowadzoną za pomocą nowej ustawy będzie także zmiana sytemu dystrybucji usług dawnych syndyków, a obecnie doradców restrukturyzacyjnych. Z dotychczas stosowanej „nakazowo-rozdzielczej” przejdziemy na system rynkowy. Możliwość wskazania doradcy przez dłużnika i wierzycieli posiadających 30 proc. zobowiązań spowoduje powstanie konkurencji pomiędzy podmiotami świadczącymi usługi restrukturyzacyjne (i liczyć się będzie ich skuteczność). Zmiana ustroju gospodarczego na początku lat 90. w Polsce dobitnie wskazuje, że utworzenie rynku, na którym dominującą pozycję ma klient, a nie dostawca bardzo korzystnie wpływa na jakość świadczonych usług.

Na pewno wiązać się to będzie ze zmianami w strukturze dotychczasowych podmiotów świadczących te usługi, gdyż część będzie miała kłopot z dostosowaniem się do nowych zasad rynkowych. Podstawowym kryterium doradców będzie teraz maksymalizacja korzyści wszystkich uczestników postępowania nie ograniczając się jedynie do maksymalnego zaspokojenia roszczeń wierzycieli (co i tak było fikcją). Równie ważny będzie teraz aspekt umożliwienia kontynuacji działania przedsiębiorstwa po zakończeniu postępowania restrukturyzacyjnego. Będzie to korzystne nie tylko dla dłużnika, lecz także dla wierzycieli, dla których upadek zagrożonego podmiotu powoduje zerwanie łańcucha wartości prowadzącego do odbiorcy docelowego, a więc też utratę zysku oraz przynajmniej okresowe ograniczenie działalności operacyjnej.

Długi to nie wszystko

Zmiany dotyczące postępowania sanacyjnego spowodują, że restrukturyzacja przestanie być postrzegana jedynie pod kątem redukcji i rozłożenia długu w czasie. Dużo większy nacisk będzie położony na naprawę przedsiębiorstwa w strefie operacyjnej. Dotychczasowe koncentrowanie się na długu jako podstawowym problemie przedsiębiorstw było błędne, co dobitnie wskazują statystyki dotyczące postępowań układowych oraz realizacji zawartych układów. Nowe prawo pozwala skupić się na przyczynie narastania zadłużenia, co pozwoli nie tylko spłacić zastane zobowiązania, ale i ureguluje ich powstawanie w przyszłości.

Ważnym czynnikiem będzie odejście od wybiórczej analizy poszczególnych stref funkcjonowania przedsiębiorstwa, a skupienie się na bardziej holistycznym podejściu traktującym przedsiębiorstwo jako podmiot, którego strefy wzajemnie na siebie wpływają oraz jego powiązania z otoczeniem. Kluczowym czynnikiem powodzenia restrukturyzacji będzie harmonijne wykorzystanie narzędzi zarówno prawnych, jak i ekonomicznych, które wzajemnie się uzupełniają i wzmacniają swoje działanie. Istotne będzie zatem doprowadzenie do współpracy prawników obsługujących dotychczas przedsiębiorstwa w kłopotach w zakresie minimalizacji ryzyk prawnych związanych z ich działalnością oraz ekonomistów obsługujących przedsiębiorstwa w ramach usług szeroko rozumianego consultingu i optymalizacji.

——

 

 

Mateusz Medyński i Adam Piasecki

Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja S.A.