Patenty bez szansy. Jak urzędnicy potraktowali wybitnego inżyniera i opozycjonistę

Komu potrzebne są wynalazki?

Opozycyjna biografia i znajomość z wicepremier Zytą Gilowską nie pomogła jednak Bachankowi w planach dotyczących jego wynalazków. Bo tak naprawdę Bachanek jest nie tylko konstruktorem pojemnika na narzędzia dentystyczne oznaczonego symbolem PS-1. Wymyślił również kilka innych prostych urządzeń, które mogłyby wejść na rynek, ułatwiając Polakom ich codzienne życie. Jednym z nich była m.in. suszarka balkonowa na pranie, zawierająca bardzo innowacyjne rozwiązania. Jej przewaga nad innymi jest taka, że można ją zamontować na każdym typie balkonu i jest przy tym składana. Ale i w tym wypadku okazało się, że mimo pozytywnych opinii jej użytkowników (wyprodukował kilkadziesiąt sztuk w swojej firmie), ona również nie ma szansy na to, aby być wytwarzana masowo i znaleźć się w naszych supermarketach. Z jednego powodu: nawet w tej dziedzinie nasz rynek został zalany tandetnymi, za to tańszymi od jego sprzętu suszarkami z Chin. Wiele z nich nie ma żadnych certyfikatów i atestów. a zastrzeżeń do nich nie wnoszą żadne urzędy. Tylko urządzenia krajowych producentów, zwłaszcza jeśli są nimi takie firmy, jak Bachanka muszą takowe świadectwa mieć.

Krótko mówiąc Kazimierz Bachanek nie przedarł się ze swoim pojemnikiem sterylizacyjnym na polski rynek. Nie udało mu się tego dokonać także w przypadku innych swoich wynalazków. Bachanek mógł co najwyżej zadowolić się otrzymanym w 2011 r. dyplomem „Regionalny Lider Innowacji i Rozwoju”, które to wyróżnienie otrzymał właśnie za swój pojemnik na narzędzia stomatologiczne. Nikt nie jest w Polsce zainteresowany takimi prostymi wynalazkami, jak te autorstwa Bachanka, nawet pomimo tego że okazują się one tak bardzo praktyczne w codziennym życiu. Polskie władze pomimo deklaracji o podejmowaniu działań na rzecz zwiększenia innowacyjności polskiej gospodarki, faktycznie nic w tym zakresie nie robią. Mało tego, państwowe urzędy zajmujące się certyfikacją i opiniowaniem nowych wynalazków robią wszystko, aby nigdy nie pojawiły się one na polskim rynku, tak jak było to w przypadku wynalazku Kazimierza Bachanka. Polscy wynalazcy nie mogą zatem liczyć na swój sukces. A bez tego polska gospodarka nigdy nie stanie się innowacyjna i nigdy nie osiągniemy realnego gospodarczego rozwoju.

—–

 

 

 
Leszek Pietrzak

Leszek Pietrzak

historyk, przez wiele lat pracował w Urzędzie Ochrony Państwa, następnie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Był również członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI