PKO BP i PZU – połączenie dwóch gigantów

Ewentualne połączenie PKO BP i PZU budzi wiele emocji. W wyniku takiego ruchu, na polskim rynku powstałby prawdziwy gigant, dominujący polski rynek finansowy. Problem w tym, że jak na razie są to tylko dyskusje hipotetyczne, ponieważ wciąż nie są uregulowane kwestie własnościowe największego ubezpieczyciela w Polsce.

Ewentualne połączenie PKO BP i PZU budzi wiele emocji. W wyniku takiego ruchu, na polskim rynku powstałby prawdziwy gigant, dominujący polski rynek finansowy. Problem w tym, że jak na razie są to tylko dyskusje hipotetyczne, ponieważ wciąż nie są uregulowane kwestie własnościowe największego ubezpieczyciela w Polsce.

Połączyć ale jak?

Nawet gdyby pominąć tę kwestię, wciąż pozostałby problem samej formuły takiego połączenia. Obie instytucje wymagają bowiem ogromnych zmian, przede wszystkim wewnętrznych. Dlatego tworzenie nowego podmiotu powstałego z tych dwóch gigantów nie jest obecnie najlepszym pomysłem. Można przecież znaleźć wiele innych sposobów dla skonsumowania pozytywnych efektów takiej współpracy. Zwłaszcza, że obie mogłyby odnieść na tym wiele korzyści.

Nowi klienci

Zarówno bank, jak i ubezpieczyciel, otrzymaliby dostęp do ogromnej bazy klientów swojego partnera. Taka sprzedaż krzyżowa byłaby zyskowna dla obu instytucji. PKO BP mogłoby sprzedawać w swoich placówkach ubezpieczenia na życie, proste ubezpieczenia podróżne, ubezpieczać samochody, mieszkania, czy karty kredytowe. Z drugiej strony, bank mógłby dotrzeć do grona zupełnie nowych klientów, w tym również dużych firm.

Nowe produkty

Współpraca z bankiem mogłaby uatrakcyjnić też produkty ubezpieczeniowe – na przykład rozkładając kwotę na dogodne dla klienta raty. PZU mogłoby też przyciągnąć część depozytów klientów PKO BP. Obie firmy zyskałyby zatem nie tylko na dodatkowych przychodach z marży i prowizji, ale również dzięki szerszej sieci dystrybucji. Karty kredytowe i kredyty mogliby przecież sprzedawać też agenci ubezpieczeniowi. Obie strony powinny być zatem zadowolone z takiej współpracy.

Wyzwanie dla konkurencji

Tak bliska współpraca dużych partnerów stanowiłaby zagrożenie dla większości konkurentów. Oczywiście o ile do niej dojdzie i nie będzie w niej walki o prymat kosztem drugiego partnera. A to również jest możliwe. Rynek z całą pewnością stałby się bardziej konkurencyjny i w dłuższej perspektywie wymusił pewne zmiany kapitałowe – zarówno różnego rodzaju fuzje i przejęcia, jak i bliższą współpracę w zakresie bancassurance.

Współpraca z sukcesem?

Można się też spodziewać, że taka współpraca pozytywnie wpłynęłaby na rynek ubezpieczeń w Polsce i edukację społeczeństwa w tym zakresie. Duży impuls wzrostu czekałby przede wszystkim segment ubezpieczeń na życie. Można się zatem spodziewać, że prędzej czy później do takiej współpracy pomiędzy tymi największymi firmami i tak dojdzie. Jednak to, czy zakończy się ona sukcesem, zależeć będzie właśnie od formuły takiej współpracy.

Bankier.pl