Plan jest, ale co dalej?

Projekt ratowania sektora finansowego w pewnym stopniu zmodyfikowano i przegłosowano w Senacie, skąd z powrotem trafił do izby niższej Kongresu, gdzie w zeszły piątek przeszedł już bez większych problemów. Przypomnijmy: zmodyfikowany plan Paulsona zakłada m.in. przeznaczenie do 700 mld USD na wykup toksycznych aktywów od banków oraz ulgi podatkowe na kwotę 149 mld USD. Pierwsze 250 mld USD ma być natychmiast przeznaczone na skup, kolejne 100 mld USD będzie wymagało dodatkowej zgody prezydenta, a do wykorzystania ostatnich 350 mld USD konieczna będzie decyzja Kongresu.

Czarny poniedziałek

Ubiegły tydzień (29.09 – 3.10) na światowych giełdach w dużej mierze stał pod znakiem planu Paulsona. Jeszcze w weekend wydawało się, że przepchnięcie projektu przez Izbę Reprezentantów nie sprawi problemu. Ten jednak w poniedziałek, biorąc pod uwagę dość dużą krytykę planu wśród ekonomistów, jak i zwykłych Amerykanów, sprawił niespodziankę sektorowi finansowemu i projektu nie przyjął. Indeksy w USA zareagowały na taki obrót sytuacji jedną z najgorszych sesji w historii, tracąc po 7 – 9 proc. na zamknięciu poniedziałkowych (29.09) notowań.

UE bez planu Paulsona

Sytuacja na giełdach była bardzo nerwowa. Chociaż indeksom udało się w środku tygodnia podnieść po ciosie 29 września, to piątek (3.10) amerykańskie indeksy kończyły poniżej dołka z początku tygodnia. Kryzys w coraz większym stopniu zaczął rozlewać się na kraje europejskie. Do problemów Fortisu, dołączył niemiecki Hypo Real Estate i francusko-belgijska Dexia, obsługująca głównie sektor publiczny. Wszystkim pomocy musiały udzielić rządy. O 6,6 mld EUR kapitał podwyższy z kolei Unicredit. Jak na razie odrzucono pomysł wspólnego europejskiego funduszu, dysponującego kwotą 300 mld EUR, który miałby pomagać instytucjom finansowym.

Kolejna obniżka?

Coraz gorzej wyglądają perspektywy makroekonomiczne dla światowych gospodarek. Prognozy Goldman Sachs mówią już o 2-proc. spadku amerykańskiego PKB w trzecim kwartale. Niewiele lepiej ma być w kolejnych trzech okresach. Stopa bezrobocia ma wzrosnąć na koniec przyszłego roku do 8 proc. W takiej sytuacji możliwa jest nawet obniżka o połowę obecnych stóp procentowych w USA.

Duże spadki

W perspektywie tygodnia DJIA zniżkował o 7,3 proc., S&P500 stracił 9,4 proc., a Nasdaq Comp aż 10,8 proc. Był to najgorszy tydzień na Wall Street od siedmiu lat. Podobnej skali spadki notowano w Azji. Japoński Nikkei225 zniżkował o 8 proc. Lepiej przedstawiała się sytuacja w Europie. Niemiecki DAX zniżkował „tylko” o 4,4 proc., a francuski CAC40 o zaledwie 1 proc. Poniedziałkowy poranek 6 października był już dużo gorszy, gdy giełdy w Europie otwierały się spadkami rzędu 4 – 5 proc.

Autor jest analitykiem Beskidzkiego Domu Maklerskiego