Polki mają świadomość swojego potencjału

Z Katarzyną Pawlikowską, ekspertką w dziedzinie kobiecych motywacji, wykładowcą komunikacji CSR w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, współzałożycielką agencji Garden of Words oraz autorką książki „Polki”, rozmawiała Aneta Sierocińska

Jakie według Pani są Polki?

Różnorodne. A książka „Polki” to potwierdza. I to świetnie. Oczywiście mamy cechy wspólne, w końcu żyjemy w tej samej szerokości geograficznej, łączy nas wspólna historia, najczęściej dzielimy taką samą grupę kulturową, jesteśmy wychowane w tej samej religii. Jakkolwiek patetycznie to brzmi. Ale prawda jest taka, że „statystyczna Polka” nie istnieje. Badania, które są podstawą książki „Polki”, pozwoliły wyodrębnić siedem segmentów współczesnych kobiet: Spełnione Profesjonalistki, Obywatelki Świata, Zachłanne Konsumpcjonistki, Rodzinne Panie Domu, Niespełnione Siłaczki, Rozczarowane Życiem i Osamotnione Konserwatystki. Co istotne – kobiety w każdym z nich bardzo się od siebie różnią.

Wymienia Pani kilka typów współczesnych kobiet. Jakie przełożenie ma to na funkcje zawodowe pań?

Tak jak w kwestii priorytetów życiowych czy podejścia do rodziny Polki mają czasami zupełnie rozbieżne stanowiska w kwestii swojego stosunku do pracy. Najbardziej spełniają się w pracy najlepiej wykształcone i najbardziej nastawione na samorealizację Spełnione Profesjonalistki – dla nich praca to często pasja – nieważne czy pełnią w zawodowym życiu rolę nauczycielek, lekarek, bibliotekarek czy menedżerek. Co ważne, często wspomniane spełnienie zawodowe łączą, i to z sukcesem, z udanym życiem rodzinnym. To, że stawiają na spełnienie w życiu zawodowym, że mają zainteresowania, dokształcają się i korzystają z dóbr nauki i kultury, nie oznacza bynajmniej, że nie znajdują szczęścia i spełnienia w rodzinie. Dużą szansę na zawodową satysfakcję i znalezienie równowagi pomiędzy samorealizacją w życiu zawodowym a rodzinnym mają także Obywatelki Świata. Te młode Polki mają jasno sprecyzowany plan: najpierw studia i kariera zawodowa, a potem przyjdzie czas na zakładanie rodziny. Pod tym względem, jak i pod wieloma innymi, nie różnią się zupełnie od swoich rówieśniczek z innych krajów rozwiniętych. Bardzo duża grupa Polek (24 proc. – ok. 4 mln) to niespełnione siłaczki, dla których praca stanowi także istotny element życia i bywa źródłem satysfakcji i spełnienia, ale jednocześnie przynosi wiele frustracji i dylematów. Niespełnione Siłaczki są często tak samo dobrze wykształcone jak Spełnione Profesjonalistki, ale – być może – zabrakło im pewnej wewnętrznej siły czy motywacji do tego, by awansować, wyjechać z myślą o lepszej uczelni czy znalezieniu wymarzonej posady do innego miasta itd. Praca jest jednak dla nich czymś bardzo ważnym, chętnie się z nią identyfikują, lubią czuć się kompetentne, docenione, szanowane. Są w pracę bardzo zaangażowane, ale jednocześnie odczuwają wielki dyskomfort, ponieważ praca zabiera im czas, który mogłyby poświęcić dzieciom. Niespełnione Siłaczki to kobiety, które często charakteryzuje pewne rozdarcie wewnętrzne, dla których nie jest możliwy satysfakcjonujący wybór pomiędzy pracą a rodziną (która jest dla nich najważniejsza). Idą więc na kompromisy i nigdy nie są z nich zadowolone. Pogodzenie różnych obszarów życia, na których im zależy, jest dla nich nie do osiągnięcia.

A czym dla Polki jest praca?

Ciągle praca stanowi dla Polek niezbędne źródło zarabiania pieniędzy (74 proc. Polek uważa, że pieniądze są dla nich najsilniejszą motywacją do pracy), ale jest wiele kobiet (około jedna trzecia), dla których jest ona niezbędnym elementem tożsamości, które szukają w niej samorealizacji. Praca stanowi także dla wielu kobiet możliwość spełniania potrzeb społecznych – daje im kontakt z ludźmi, możliwość rozmowy, wymiany poglądów itd. Niestety, jednocześnie praca jest dla wielu Polek największym powodem zmartwień – jej brak, problemy z pracodawcą, niskie zarobki.

Jak na przestrzeni lat zmieniły się priorytety oraz potrzeby spełnienia zawodowego kobiet?

W Polsce potencjał zawodowy kobiet rośnie i to niezależnie od segmentu. Na początku grudnia „Le Figaro” opublikował wyniki badań, z których wynika, że Polki są najbardziej przedsiębiorcze w Europie! Francuzi uznają nas za europejskiego czempiona, jeśli chodzi o tworzenie firm przez kobiety. Aż 40 proc. właścicielek małych przedsiębiorstw to kobiety. My po prostu tę przedsiębiorczość mamy w genach! Spójrzmy na wszelkie wydarzenia historyczne czy zmiany ustrojowe (i to od zaborów począwszy po ostatnie dzieje najnowszej historii) – to momenty, kiedy mężczyźni walczyli i często ginęli w imię wolności – a na barkach kobiet spoczywało dbanie o najmniejsze, ale jakże ważne „przedsiębiorstwo” rodzinne. Polki brały więc stery w swoje ręce i stawały się prawdziwymi menedżerkami. Planowały, ustalały strategię i konsekwentnie je realizowały, przekazując „w genach” i kulturowo zaradność następnym pokoleniom. I teraz, w nowym świecie, wiedza i doświadczenia naszych poprzedniczek jest cenne – wiemy, jak walczyć o siebie i najbliższych. Ostatnie dziesięciolecia to trudny czas dla pracujących Polek. To one ponoszą często konsekwencje zmian ustrojowych i to nie tylko podczas grupowych zwolnień (przecież łatwiej zwolnić kobietę niż mężczyznę „żywiciela” rodziny). Ambitnym Polkom brakuje zaplecza socjalnego – te, które chcą rozwijać się zawodowo, ale maja dzieci, stawiane są przed strasznym wyborem: opiekunka, której koszt pochłonie większość zarobków, czy pozostanie z dzieckiem w domu. To beznadziejna alternatywa. Do tego koszty pracy, które sprawiają, że pracodawcy czują się, jakby przejmowali na siebie obowiązki systemowe czy socjalne państwa.

Jaki potencjał zawodowy mają do zaoferowania kobiety na polskim rynku?

Pytamy, co kobieta może zaoferować na polskim rynku, a wciąż nie ma jasnej odpowiedzi, co rynek oferuje jej. Kobiety stanowią znakomitą większość konsumentów w Polsce – to one nabywają produkty, usługi, to one rekomendują i to one w większości podejmują decyzje o zakupie domów. Polki decydują lub mają znaczący wpływ na 88 proc. codziennych zakupów w gospodarstwach domowych oraz na 76 proc. wszystkich dokonywanych przez rodzinę decyzji zakupowych. A jak jest w naszych przedsiębiorstwach? Wciąż jednak wiele marek czy firm ma problem z dostosowaniem komunikacji do kobiet, albo w ogóle nie docenia tej grupy konsumenckiej. I w efekcie tworzenie produktów w „kobiecych” wersjach, często kończy się podejściem stereotypowym – życie kobiet ma być idealne i pachnące dzięki proszkom do prania, a także różowe jak najnowszy lakier do paznokci. A gdzie zaoferowanie konkretnym segmentom rozwiązań, które odpowiedzą na ich realne pragnienia czy potrzeby? Gdzie komunikowanie o swoich produktach tak, by budziły emocje, dotarły do adresatek, ale przede wszystkim – żeby wreszcie zaprosić je do dialogu? Ale samo zauważanie potrzeby skutecznej komunikacji nie da efektów, jeśli wciąż brak wiedzy, do jakiej grupy konsumentek się mówi.

Czy polska bizneswomen wciąż musi udowadniać swoją wartość i walczyć ze „szklanym sufitem”?

Nie jest tak, że barier nie ma, ale coraz więcej kobiet ma siłę i odwagę, żeby je przezwyciężać. Dużą i pozytywną rolę odegrały tu także międzynarodowe koncerny, które przyniosły ze sobą pewne standardy zarządzania i umożliwiły karierę wielu wybitnie zdolnym Polkom. Nie ukrywajmy jednak – do wielu mniejszych, lokalnych firm takie standardy dopiero zaczynają docierać i czasami odbierane są jako kuriozum ze świata, jako coś, co ich nie dotyczy. W książce piszemy także o naszej wciąż niewielkiej otwartości na działania odpowiedzialności społecznej pracodawców.

Ta sytuacja zmieni się w przyszłości?

Status zawodowy kobiet będzie się w Polsce umacniać, ale niezbędne są rozwiązania systemowe i to nie w postaci jednorazowego dodatku za urodzenie dziecka i nakazu przyjęcia matki do pracy po urlopie macierzyńskim. Na obecnym poziomie zarobków i na tym etapie rozwoju gospodarczego potrzebne jest Polkom zaplecze, które pozwoli im w czasie pracy naprawdę poświęcić się pracy i rozwojowi, żeby wreszcie ten drzemiący w kobietach ogromny potencjał wykorzystać. Pracodawcom potrzebne są jasne rozwiązania, które będą sprzyjać zatrudnianiu kobiet – także na niepełny etat. A jeśli już kobieta jest przedsiębiorcą – tak jak wszyscy przedsiębiorcy w kraju potrzebuje jasnych przepisów podatkowych, mniejszych kosztów pracy, lepiej przygotowanych do pracy urzędników administracji czy lokalnej władzy – takich, którzy rozumieją, że wzrost gospodarczy Polski zbudowany jest na małych i średnich przedsiębiorstwach itp.

Spełnione zawodowo Polki od lat wciąż noszą na sobie piętno wyidealizowanego obrazu Zachodu. Jaka jest zatem różnica pomiędzy polską a zachodnią kobietą sukcesu?

Polki charakteryzuje właśnie ten dyskomfort, o jakim mówiłam. Wynika on z kilku czynników – zarobki, infrastruktura. Jak kobieta ma spełniać się zawodowo, kiedy wciąż martwi się, czy znajdzie dla dziecka żłobek? Jak ma cieszyć się z sukcesu i awansu zawodowego, jeśli za zarobione pieniądze często dalej nie stać jej na wymarzone wakacje z rodziną? W dodatku wykształcone i ambitne Polki doskonale znają świat zachodni – codziennie oglądają go w internecie czy w telewizji, czytają o nim, spotykają te same marki, co kobiety zachodnie. Tyle że ciągle wiele z tych, które dla ich zachodnich odpowiedniczek są dobrem codziennym, u nas pozostają luksusem. To tym bardziej frustrujące, że Polki mają świadomość swojego potencjału i oczekują produktów i usług wysokiej jakości, na które ciągle ich nie stać.

Jakim wyzwaniom na rynku pracy będą musiały sprostać Polki w zbliżającym się 2015 roku?

Trudno stwierdzić, co Polki czeka na rynku pracy, bo zależy to od wielu czynników. Ale wiemy, co Polki uważają za priorytety i czym zajęłyby się, gdyby były u władzy – w pierwszej kolejności polityką zdrowotną, społeczną i rynkiem pracy właśnie, a następnie edukacją i bezpieczeństwem. Wszystkie segmenty widzą wyraźnie, że brak zaplecza, o które ich zdaniem powinien zadbać rząd, hamuje ich rozwój i postępy na rynku pracy. W książce zapytałyśmy także, jakie są marzenia Polek i znaczna część odpowiedzi jednak kręciła się wokół rodziny. Praca zawodowa schodziła na dalszy plan. Więc czego oczekiwałyby Polki? Spokoju, wsparcia, zrozumienia. Są jednak i takie, które czują, że nadchodzi czas ich wielkiego sukcesu zawodowego.