Polskie produkty rolno-spożywcze pobijają rynki światowe

Obserwując dane ekonomiczne, wyraźnie widzimy, że pod względem wartości produkcji sprzedanej dominuje przemysł przetwórczy, którego udział wynosi ponad 83 proc. Natomiast główną branżą w tym przemyśle jest przetwórstwo spożywcze, którego udział w wartość produkcji sprzedanej, wraz z produkcją napojów, przekracza 17 proc.

Marek Sawicki – Wymownym przykładem korzystnych tendencji są niewątpliwie wyniki handlu zagranicznego artykułami rolno-spożywczymi. Od lat osiągamy w tej dziedzinie bardzo dobre rezultaty, utrzymując dodatni bilans tej wymiany, który w ubiegłym roku oscylował wokół 3 mld euro. Rośnie również wartość sprzedaży naszych produktów rolnych – w minionym roku przekroczyła ona 15 mld euro. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że jest to jedyna grupa produktów, która niezmiennie przynosi saldo dodatnie w wymianie handlowej. Przedstawione powyżej podstawowe dane oznaczają, że sprzedajemy obecnie blisko jedną trzecią naszej produkcji rolnej. Dlatego tak ważne jest podejmowanie działań promocyjnych i szukanie nowych rynków zbytu. Te aspekty były dla mnie jednym z priorytetów w poprzedniej kadencji. Musimy mieć świadomość, że minister, wraz z całym swoim zapleczem i wszystkimi służbami, ma za zadanie uzgadnianie dostępu naszych produktów do nowych rynków zbytu. Natomiast od przedsiębiorczości i ekonomicznych kalkulacji przetwórców zależy stopień wykorzystania nowych możliwości zbytu.

Rynki zbytu produktów rolno-spożywczych
Pamiętajmy, że Unia Europejska to około 0,5 mld konsumentów. Konsumentów, którzy zlokalizowani są bardzo blisko. Nie dziwi zatem fakt, że produkty rolne lokowane są głównie tutaj. Największym partnerem Polski są oczywiście Niemcy, nasz najbliższy sąsiad. Dużym odbiorcą produktów rolno-spożywczych jest naturalnie Federacja Rosyjska. Nasi przedsiębiorcy zaczynają jednak dostrzegać i inne rynki, zwłaszcza w Azji, na Bliskim i Dalekim Wschodzie czy w basenie Morza Śródziemnego, na kontynencie afrykańskim. Uzgodnione zostały warunki dostępu polskich produktów żywnościowych do rynków m.in. Japonii, Chin, Wietnamu, Singapuru. Znaczący wzrost eksportu odnotowano w odniesieniu do Turcji. Wznowiony został także eksport do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Przedstawione przykłady pokazują, jak bardzo mylą się ci, którzy przed naszym przystąpieniem do Unii Europejskiej twierdzili, że zaleje nas zachodnia żywność. Tymczasem to jedna trzecia naszej produkcji rolnej wysyłana jest poza granice naszego kraju.

Wpływ UE na rolnictwo
Dla osób związanych z rolnictwem nie jest to zaskoczeniem. W okresie przedakcesyjnym i w pierwszych latach funkcjonowania już we wspólnej Europie, na terenach wiejskich i w przetwórstwie zaszły bardzo duże zmiany. Nasze zakłady, zwłaszcza w branży mięsnej i mleczarskiej, dzięki środkom na modernizację stały się nowoczesnymi firmami, jednymi z najnowocześniejszych na świecie. Nie jest to przesadą, ponieważ tak wielka modernizacja takich zakładów w UE odbywała się w latach 70. ubiegłego wieku. Zmodernizowały się również gospodarstwa rolne.

Prognozy na rok 2012
Mając takie podstawy możemy patrzeć z umiarkowanym optymizmem na rok bieżący. Dotychczasowe trendy w handlu zagranicznym powinny utrzymać się na zbliżonym poziomie, podobnie jak popyt wewnętrzny. Będą też kontynuowane działania związane z aktywnym uczestnictwem na najważniejszych imprezach targowo-wystawienniczych w kraju i na świecie. Coraz lepiej funkcjonują fundusze promocji, które pozwalają na przeprowadzenie skutecznych kampanii reklamowych.

Co z nieuczciwymi graczami w branży?
Branża przetwórstwa rolno-spożywczego nie jest jednak wolna od zagrożeń. Przykład ostatnich wydarzeń związanych z przestępstwami gospodarczymi pokazuje, jak poważne skutki może pociągać za sobą tego typu działalność. Dlatego też od dawna trwają bardzo intensywne prace związane ze zbudowaniem jednolitej, spionizowanej Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii. Mamy doskonałe, smaczne i bezpieczne produkty żywnościowe i nie możemy pozwolić sobie na ich szkalowanie z powodu pazerności oszustów i przestępców, którzy mogą zniweczyć osiągnięcia naszego przemysłu spożywczego.

Autor jest ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi.