Popularne wśród inwestorów

W ostatnich latach gwałtownie zwiększyła się liczba transakcji przeprowadzanych na kontraktach na różnice kursowe (ang. contract for difference – CFD), czyniąc je popularną formą inwestowania dla klientów indywidualnych.
Po rynku angielskim, gdzie szacuje się, że nawet jedna trzecia transakcji akcjami na London Stock Exchange inicjowana jest przez CFD, Australii, rynkach niemieckim i de facto większości krajów starej Unii Europejskiej, przyszedł czas na Polskę. Dynamiczny wzrost zainteresowania CFD wśród polskich inwestorów ma miejsce od lipca 2010 r., kiedy giełda w Warszawie efektywnie udostępniła krótką sprzedaż akcji kilkudziesięciu głównych spółek. W 2011 r. tysiące Polaków zaczęło przeprowadzać transakcje CFD.

Czym są CFD?
Kontrakt na różnice kursowe to umowa pomiędzy inwestorem a firmą inwestycyjną świadczącą usługi w zakresie CFD. Przedmiotem tej umowy jest wymiana kwoty pieniężnej równej różnicy pomiędzy ceną otwarcia a ceną zamknięcia pozycji. Inwestor może otworzyć długą pozycję – jeżeli przewiduje wzrost ceny instrumentu, lub krótką – jeżeli uważa, że jego cena spadnie. Poprzez CFD inwestorzy uzyskują dostęp do tysięcy rynków finansowych. Są to m.in.: akcje, indeksy, waluty, towary, surowce, obligacje, stopy procentowe i ETF. Inwestycje przeprowadza się w większości poprzez internetowe i mobilne platformy transakcyjne.

Transakcje tańsze niż na rachunku maklerskim
CFD dostępne są zarówno dla drobnych, jak i zamożnych inwestorów. Wymagania depozytowe są niewielkie i dla niektórych instrumentów mogą wynosić dosłownie kilkadziesiąt złotych. Jednocześnie z uwagi na niskie prowizje na rynkach akcji, CFD przyciągają największych inwestorów indywidualnych, którzy otwierają pozycje o wartości kilku, kilkunastu milionów złotych. Koszty aktywności są zazwyczaj dużo niższe niż na rynkach bazowych. Dotyczy to zarówno konkurencyjnych warunków transakcyjnych, jak i braku typowych opłat pobieranych przez akcyjne biura maklerskie, czyli za notowania lub prowadzenie rachunku.

Siła dźwigni finansowej
Na wielkość inwestycji bezpośredni wpływ ma możliwość lewarowania, czyli stosowania dźwigni finansowej. Transakcje oparte są na depozycie zabezpieczającym, który stanowi jedynie ułamek pełnej wartości inwestycji. Dla najbardziej płynnych instrumentów możliwe jest utrzymywanie pozycji nawet 100-200 razy większych niż posiadane środki. Potencjalnie dźwignia finansowa może więc zwielokrotnić zyski inwestora. Należy jednak zwrócić uwagę, że również straty mogą szybko przekroczyć wartość początkowego nakładu finansowego. Dlatego też kontrakty na różnice mogą nie być odpowiednie dla niektórych inwestorów. Firmy inwestycyjne zalecają dokładnie zaznajomienie się z ryzykiem związanym z CFD. Warto również sprawdzić i zrozumieć funkcjonowanie przedmiotowych instrumentów np. na rachunkach demo, które są oferowane bezpłatnie.

Jak działa rynek CFD?
Płynność CFD uzależniona jest głównie od płynności na rynku bazowym. Natomiast kwotowanie cen może być identyczne jak na rynku bazowym lub też opierać się na nim, ale z szerszym spreadem (różnicą pomiędzy ceną kupna i sprzedaży). Przychód brokerów CFD jest bezpośrednio związany z częstotliwością i wielkością transakcji przeprowadzanych przez klientów. W większości przypadków, pomimo że firma inwestycyjna jest stroną transakcji, nie ma pełnej ekspozycji na pozycje swoich klientów. W zależności od sposobu funkcjonowania brokera, może on zabezpieczyć na rynku wszystkie lub część pozycji klientów. Dodatkowo, im więcej klientów w obrębie danej firmy inwestycyjnej przeprowadza transakcje na tych samych instrumentach otwierając pozycje przeciwstawne, tym mniejsza jest konieczność ich zabezpieczania.
CFD oferowane są klientom detalicznym tylko przez licencjonowane w Unii Europejskiej firmy inwestycyjne (w tym niektóre polskie domy maklerskie).

Autor jest dyrektorem zarządzającym na Europę Środkowo-Wschodnią,
City Index.

Kordian Kuczma

Kordian Kuczma

doktor nauk politycznych PAN