Przyszłość należy do robotyki

Duet programistów zachęca dzieci do nauki robotyki projektując zabawki edukacyjne, w ten sposób przygotowując je na czasy, w których wszystko będzie podłączone do internetu. Eksperci z LOFI Robot tworzą proste urządzenia, które nawet najbardziej opornych zachecają do poznawania sekretów techniki. O tym, jak należy uczyć się nowych rozwiązań i jak zaprojektować innowację, która zainteresuje Zachód, z Maciejem Wojnickim i Sebastianem Bednarkiem rozmawiali Agnieszka Markowska i Kordian Kuczma.

Skąd pomysł na taką zabawkę edukacyjną? W czym jest lepsza, ciekawsza od innych obecnych na rynku?

maciej_wojnicki

Maciej Wojnicki: Można powiedzieć, że LOFI Robot jest naturalną konsekwencją mojej drogi zawodowej. Przez ostatnie dziesięć lat pracowałem jako programista i projektant realizujący projekty związane z nowymi technologiami w sektorze i sztuce, miałem więc do czynienia z tą bardziej praktyczną i estetyczną sferą techniki. Jednocześnie prowadziłem bardzo dużo zajęć edukacyjnych z dziećmi i młodzieżą związanych z kreatywnym wykorzystaniem technologii cyfrowych. LOFI Robot był początkowo jednym z takich pomysłów edukacyjnych, który stopniowo przerodził się w pełnowymiarową firmę.

Jak wygląda zapotrzebowanie rynkowe na Państwa roboty?

Maciej Wojnicki: Nasze zestawy są obecne na rynku od roku i zapotrzebowanie na nie cały czas rośnie. W polskim (i nie tylko!) systemie edukacyjnym wyraźny jest trend wprowadzania nauki programowania na niższych szczeblach edukacji i na to zapotrzebowanie chcemy odpowiedzieć przy pomocy zestawów edukacyjnych, które uczą programowania w formie atrakcyjnej dla dzieci.

Czy tego typu wynalazki pomogą we wprowadzeniu na stałe robotyki lub programowania do systemu edukacyjnego?

sebastian_bednarek

Sebastian Bednarek: To, że nauka programowania pojawi się w nowej formie w systemie edukacyjnym jest już nieuchronne, wynika to z dramatycznego wręcz zapotrzebowania rynku pracy na programistów i system edukacyjny musi na to w konkretny sposób odpowiedzieć. Działania w tym kierunku już mają miejsce, przygotowywana jest nowa podstawa programowa obejmująca zajęcia z robotyki i mechatroniki i na to zapotrzebowanie chcemy odpowiedzieć przy pomocy LOFI Robota.

W jaki sposób roboty LOFI pomagają w rozwoju dzieci?

Sebastian Bednarek: Robotyka stanowi dobrze wyważoną syntezę wszystkich nauk technicznych, zawiera w sobie elementy mechaniki, elektroniki, programowania, ale kształci też istotne miękkie kompetencje takie jak praca nad projektem czy praca grupowa. Jednocześnie roboty same z siebie są na tyle ciekawe i wzbudzają tak powszechne zainteresowanie, że przy ich pomocy całą tę wiedzę przekazywać można wręcz podprogowo, w postaci dobrej zabawy.

Czy roboty lepiej sprawdzają się w zabawie z jednym, czy większą liczbą dzieci?

Sebastian Bednarek: Zdecydowanie stawiamy na pracę w grupie, przy czym nie chodzi nam tylko o grupę uczniów. W domowych warunkach bardzo polecamy duet dziecko plus zaangażowany rodzic.

Czy obecnie młodym początkującym przedsiębiorcom jest łatwo założyć w Polsce firmę? Czy powinny powstać inne formy pomocy niż fundusz, z którego Państwo skorzystali?

Maciej Wojnicki: W trakcie rozwoju firmy otrzymaliśmy dofinansowanie Funduszu Zalążkowego Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości (AIP Seed Capital), które było niezwykle pomocne, pozwoliło nam to stworzyć drugą wersję naszego zestawu i nadać projektowi zupełnie nowy pęd. Jednocześnie inwestycja funduszu wiązała się z wejściem w cały ekosystem związanych z AIP start-upów co generuje niepoliczalną wartość związaną z networkingiem.

Jak wyglądają plany rozwoju firmy w najbliższym czasie?

Maciej Wojnicki: W listopadzie wprowadziliśmy do sprzedaży nowy zestaw – EDUBOX, dedykowany w dużej mierze nauczaniu w szkołach i innych instytucjach edukacyjnych i najbliższy rok chcemy poświęcić na rozwijanie tego wątku. Nie ograniczamy się tylko do działania na terenie Polski, tłumaczymy obecnie dokumentację i od początku roku ruszamy z angielską wersją strony internetowej i sprzedażą zagraniczną.

Czy zamierzają Państwo w przyszłości spróbować sił w konstruowaniu bardziej skomplikowanych robotów?

Sebastian Bednarek: Wręcz odwrotnie. Od samego początku jednym z naszych głównych założeń jest konstruowanie robotów jak najprostszych, przystępnych dla osób, które mają dystans do technologii i stereotypowo myślą, że takie tematy są nie dla nich. Nasz system ma charakter edukacyjny i jest przeznaczony dla początkujących, więc duży wysiłek wkładamy w jak największe uproszczenie wszelkich jego komponentów.

Czy nie obawiacie się Państwo, że roboty staną się kiedyś tak zaawansowane technicznie, że ludzie nie będą im potrzebni? Czy oswajanie dzieci z robotyką sprawi, że ten scenariusz nie doczeka się realizacji?

Maciej Wojnicki: Lada moment większość przedmiotów, które nas otaczają, będzie podłączona do internetu i chcąc nie chcąc będziemy musieli się z nimi jakoś komunikować. Tym bardziej konieczne jest kształcenie praktycznych technicznych umiejętności. Powinno to być czymś tak powszechnym jak obecnie nauka języka angielskiego.

Czy planują Państwo organizację platformy wymiany propozycji użytkowników w ramach koncepcji open source?

Maciej Wojnicki: Zbudowanie prężnej społeczności wokół LOFI Robota jest jednym z naszych priorytetowych działań. Bardzo zależy nam na tym, aby uczestnicy aktywnie współtworzyli projekt, dodawali do niego własne pomysły i modyfikacje. Na tym polega właśnie siła projektów open source, że po przekroczeniu pewnej masy krytycznej zaczynają one żyć własnym życiem i dzięki temu nabierają rozpędu.

——