Rośnie potencjał polskich inwestycji za granicą

Polskie inwestycje na rynkach zagranicznych to jeden z ważnych elementów naszej polityki współpracy gospodarczej z zagranicą oraz rozwoju proeksportowego i proinnowacyjnego gospodarki ogólnokrajowej i regionalnej.

Tak ujęta polityka sprzyja unowocześnieniu potencjału ekonomicznego, zwiększeniu konkurencyjności produkcji i eksportu, tworzeniu nowych miejsc pracy. Jest też obszarem spożytkowania dorobku polskiej nauki i techniki w sferze biznesu. Inwestycje polskich firm za granicą są czynnikiem utrwalającym naszą obecność na rynkach zagranicznych w dłuższej perspektywie czasu oraz kształtującym nasz wizerunek jako atrakcyjnego partnera gospodarczego.

5 czerwca Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur zorganizował spotkanie pt.: „Ekspansja zagraniczna polskich firm – w poszukiwaniu innowacyjności”. Prowadził je dyrektor tego Instytutu, dr hab. Ryszard Michalski. Temat został sformułowany dość agresywnie i zadaniowo, ale na czasy kryzysu gospodarczego – zasadnie i trafnie, bo mobilizująco do dalszych działań. Temat ten znajdzie swój wyraz w czasie IX Konferencji Programowej Stowarzyszenia Eksporterów Polskich w dniu 17 czerwca br. w Warszawie.

Podczas spotkania zaprezentowany został najnowszy, trzeci już raport badawczy, poświęcony tematyce polskich inwestycji na rynkach zagranicznych, zawierający m.in. ranking 30 polskich firm inwestujących za granicą. Badaniem objęto lata 2009 – 20011 i rynki 15 krajów. A są to kraje: Argentyna, Brazylia, Chile, Chiny, Indie, Izrael, Republika Południowej Korei, Meksyk, Rosja, Słowenia, Tajwan, Turcja, Węgry i Polska. Jak zawsze w takich przypadkach. Kto więc inwestuje, w co inwestuje i w jakich krajach oraz jaka jest globalna kwota tych inwestycji? Wśród 30 badanych firm – liderem inwestycyjnym jest niezmiennie PKN Orlen. Co więcej – razem z PGNiG i Asseco, zajmującymi drugie i trzecie miejsce, kontrolował on ponad 70 proc. aktywów zagranicznych wszystkich spółek z rankingu. W ujęciu bardziej szczegółowym – w 2011 r. ta trzydziestka polskich przedsiębiorstw międzynarodowych posiadała aktywa zagraniczne o wartości ponad 12 mld dolarów, osiągając przychody ze sprzedaży zagranicznej w wysokości około 21 mld dolarów.

Trzeba też dodać, że firmy te zatrudniały za granicą około 25 tys. pracowników i posiadały 491 filii zagranicznych w 66 krajach. Potencjał więc pokaźny. Z innych cech charakterystycznych wymienić należy, że choć kilka firm jest kontrolowanych przez Skarb Państwa, to zdecydowanie dominują firmy prywatne. Ponadto wszystkie firmy są notowane na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, a pięć z nich – również na giełdach zagranicznych. Członkami zarządów i rad nadzorczych są przede wszystkim obywatele polscy. Interesujące są informacje o strukturze branżowo-geograficznej inwestycji badanych firm. I tak – najwięcej inwestycji zrealizowanych zostało w branży paliwowo-wydobywczej, ale znaczący udział miały też branże chemiczno-farmaceutyczne oraz oprogramowanie i usługi IT. Silnie reprezentowane są branże materiałów budowlanych i wykończeniowych, metali i wyrobów metalowych oraz maszyn i urządzeń.

Zwrócona została przy tym uwaga, że po raz pierwszy znalazły się w rankingu firmy z branży odzieżowej, choć nie sklasyfikowano firm z branży spożywczej, bo ponoć brak było danych o ich działalności zagranicznej. A szkoda, bo to przecież nasza branża narodowa, legitymująca się znakomitymi wynikami w eksporcie.

Nie było zaskoczenia w ocenie geograficznych kierunków inwestowania. Tu panuje pełny europocentryzm, bowiem ponad 60 proc. filii zagranicznych utworzonych zostało na terytorium europejskim. Najbardziej popularnymi dla lokowania filii zagranicznych były: Czechy, Niemcy Ukraina (!), Słowacja i Litwa. Sporym zainteresowaniem cieszy się region Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Dla ilustracji tylko – silna obecność firmy Asseco ma miejsce na rynku izraelskim, gdzie hołduje się od wieków zasadzie, że „lepsze deko handlu niż kilogram pracy”. Badania potwierdziły także, że zainteresowanie polskich firm regionami Ameryki Północnej oraz Azji Wschodniej i Pacyfiku – systematycznie rośnie. A to już pachnie dywersyfikacją rynków zbytu i inwestowania.

Skumulowana wartość polskich inwestycji zagranicznych osiągnęła na koniec 2011 r. poziom 50 miliardów dolarów. To poziom na razie skromny, wielokrotnie niższy od globalnej wartości zagranicznych inwestycji w Polsce, stanowiącej, też na koniec 2011 r. – 153,35 mld euro. Ale ten fakt – to tylko dobra zachęta do dalszych działań dla polskich inwestorów.

Autor jest analitykiem, publicystą ekonomicznym, dziekanem Korpusu Promotorów Eksportu Polskiego. Był radcą ekonomicznym i jest członkiem Rady Głównej Stowarzyszenia Eksporterów Polskich. Wyróżniony przez Kapitułę Stowarzyszenia Eksporterów Polskich tytułem „Publicysta Ekonomiczny 2012 roku”