Rynek franczyzy bije rekordy

Polscy hotelarze zaczynają wierzyć we franczyzę. Markowe produkty są atrakcyjniejsze dla inwestorów hotelowych, ponieważ są gwarantem określonego standardu.

W 2012 r. zanotowaliśmy rekordową liczbę zawartych umów franczyzy dla hoteli. Było to 14 obiektów oferujących łącznie ponad 28 tys. markowych pokoi. Znaczny udział markowych hoteli otwieranych w 2012 r. to projekty rozpoczęte w latach 2006–2009, ale „zamrożone” na skutek kryzysu, który zaczął się na jesieni 2008 r.

Drugim znaczącym czynnikiem w rozwoju markowego hotelarstwa jest rebranding obiektów istniejących. W tym sektorze wyróżniają się dwie sieci: rodzimy Orbis, który systematycznie otwiera oraz zmienia marki swoich obiektów na produkty z grupy Accor oraz sieć Best Western, która swój dynamiczny rozwój może zawdzięczać m.in. elastycznemu podejściu do wymaganych standardów obiektów. W szczególności istotne w przypadku BW okazuje się możliwość włączenia do sieci również obiektów o niewielkiej liczbie pokoi, co nie jest możliwe w przypadku pozostałych czołowych sieci globalnych.

W przypadku obiektów nowych – pod względem liczby pokoi dominującą pozycję ma i prawdopodobnie utrzyma w najbliższych latach sieć Hilton. Dużą dynamikę rozwoju utrzymają sieci Accor, szczególnie marki rodziny Ibis oraz Intercontinental Hotels Group, w tym głównie Holiday Inn i Express by Holiday Inn.

Jak widać, polscy hotelarze zaczynają wierzyć we franczyzę, w dużej mierze za sprawą oczekiwań banków finansujących inwestycje hotelowe oraz instytucji kupujących funkcjonujące hotele, czyli głównych i finalnych odbiorców inwestycji. Inwestorzy hotelowi zdecydowanie preferują produkty markowe, ponieważ wiedzą, jakiego standardu mogą się spodziewać przy ich zakupie. Franczyza dobrze dobranej marki generuje wymierne korzyści dla hotelu już od momentu powstawania projektu. Inwestor i jego architekt, bazując na dopracowywanych przez lata standardach sieci, może ustrzec się wielu pomyłek, które przekładają się później na wyższe koszty eksploatacyjne lub niższe poczucie komfortu gości.

Franczyza oczywiście kosztuje zarówno w procesie inwestycyjnym, jak i w okresie funkcjonowania obiektu, dlatego kluczowe jest właściwe dobranie marki do popytu na rynku, a wtedy korzyści z posiadania znanego logo zdecydowanie przewyższają ponoszone koszty. Najlepszym wyznacznikiem jest RevPAR, który w hotelach sieciowych jest wyższy o 10–20 proc. w porównaniu z podobnymi obiektami niezależnymi.

Jacek Tokarski, analityk inwestycyjny w dziale inwestycji hotelowo-rekreacyjnych, Colliers International

Kordian Kuczma

Kordian Kuczma

doktor nauk politycznych PAN