ŚCISŁA SELEKCJA – Mafia nie daje czasu

Mafia nie daje czasu Anna Vinci

Po komercyjnym sukcesie wyznań „Masy” ukazują się wspomnienia nawróconego mafioza – tym razem w wersji włoskiej. Gaspare Mutolo to jeden z najsłynniejszych we Włoszech świadków koronnych. Na współpracę z policją zdecydował się w 1992 r. Jego zeznania zadały potężny cios mafijnym strukturom. W tym samym czasie z wyroku cosa nostry zginęli bezkompromisowi sędziowie Falcone i Borsellino, którzy przyjmowali pierwsze zeznania Mutolo. Z książki z pewnością dowiemy się, jak działa mafia i jak werbuje swoich żołnierzy. Opis powojennej biedy wyjaśnia, dlaczego ludzie mafii cieszyli się społeczną sympatią i wielu marzyło, by wstąpić w ich szeregi. Odpowiedź jest prosta – mieli pieniądze i się wspierali, a żony i dzieci mafiozów były bezpieczne i chronione. Książkę jednak czyta się trudno, bo trzeba przedzierać się przez morze włoskich nazwisk, które nic przeciętnemu człowiekowi nie mówią. Nieznośna jest też maniera opowiadania Gaspare – wyznaje swoje grzechy jako mafiozo, a jednocześnie skomle o zrozumienie. Wprawdzie zabijał, ale tylko swoich, wprawdzie handlował narkotykami, ale wykonywał polecenia, wprawdzie jest recydywistą, który wykorzystywał przekupnych sędziów, by uzyskać zwolnienie, ale intencje miał zawsze czyste, bo przecież nikt nie chce siedzieć w więzieniu. Mam wrażenie, że jego politycznym idolem jest Bill Clinton, który palił marihuanę, ale się nie zaciągał i nie uprawiał seksu, choć go uprawiał. Generalnie książka jako proza non fiction wymagałaby większej pracy redakcyjnej, w wyniku której rzeczy niejasne stałyby się jaśniejsze. A w kwestii poznania życia mafii, wolę czytać Puzo.

——