Stadiony do wynajęcia. Za kilka lat będą straszyć jak greckie?

Tylko niektóre z wybudowanych w ostatnich latach w Polsce stadionów będą mogły zarabiać na siebie!

Kilka dni temu wiceprezydent Bielska-Białej Lubomir Zawierucha poinformował, że budowany w mieście stadion zostanie w całości otwarty dopiero wiosną przyszłego roku. Przyczyną przesunięcia terminu otwarcia mają być trwające jeszcze prace wykończeniowe. Po nich nastąpi dopiero odbiór techniczny, zgłoszenie do użytkowania i uzyskanie decyzji powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Następnie będzie miał jeszcze miejsce odbiór obiektu przez policję i zgłoszenie wniosku do PZPN o wydanie stosownej licencji. Na nowym stadionie mecze będzie grało miejscowe Podbeskidzie, które zainauguruje swoją wiosenną rundę w ekstraklasie meczem z Lechem Poznań.

Budowa stadionu w Bielsku-Białej rozpoczęła się w 2012 r. Koszt całej inwestycji, realizowanej ze środków miejskich miał zamknąć się w kwocie 100 mln złotych. Jednak już w trakcie realizacji inwestycji mieszkańcy budynków zlokalizowanych w pobliżu nowego stadionu zaczęli domagać się tego, aby zadbano o ich bezpieczeństwo. Chodziło głównie o obawy związane z emisją hałasu podczas imprez, jakie będą odbywały się na nowym obiekcie. To z kolei wymusiło zmiany w całym projekcie, a w konsekwencji przesunięcie terminu oddania obiektu. Zmieniona musiała m.in. zostać lokalizacja parkingu i pomieszczeń administracyjnych. Jakie będą koszty tych zmian?

Władze Bielska i sam wiceprezydent Zawierucha na razie milczą na ten temat. Stadion w Bielsku jest jednym z nielicznych, które budowane są w oparciu o własne środki, jakimi dysponuje dany samorząd. To na pewno duże wyzwanie. W zdecydowanej bowiem większości stadiony budowane są ze środków unijnych i w oparciu o zaciągane przez samorządy kredyty. Nowy stadion w Bielsku jest jednym z kilku, jakie zostaną oddane w naszym kraju w przyszłym roku.

Stadionowy boom

Tak naprawdę nowoczesne stadiony zaczęto w Polsce budować w Polsce mniej więcej dziesięć lat temu. Jednym z pierwszych był Stadion Arena Kielce, będący głównym obiektem klubu Korona Kielce, ale jego właścicielem jest miasto. Koszt jego budowy wyniósł 48 mln złotych. Gdy w 2006 r. otwierano stadion w Kielcach był on najnowocześniejszym stadionem piłkarskim w Polsce. W marcu 2007 r. odbył się tam pierwszy międzynarodowy mecz piłki nożnej z udziałem polskiej reprezentacji mężczyzn. Kielecki stadion z 15 500 miejscami siedzącymi funkcjonuje jednak w klasie małych stadionów. Niezbyt nadaje się na mecze międzynarodowe, czy na też starcia ze znaczącymi rywalami w europejskich pucharach. Oddanie go do użytku można jednak uznać za początek boomu stadionowego w Polsce.

W 2007 r. zakończono prace na stadionach: KSP „Polonia” w Warszawie (7152 miejsca), żużlowym Arena w Częstochowie (16 850 miejsc, koszt przebudowy – 23 mln zł) oraz również ukierunkowany na żużel stadion miejski w Ostrowie Wielkopolskim (12 000 miejsc). Podobnie jak w Kielcach zaliczają się one do kategorii małych stadionów. Rok później oddano do użytku: Stadion Miejski im. Orła Białego w Legnicy (6194 miejsca), stadion GKS w Katowicach (6710 miejsc), stadion „Unii” w Tarnowie (tzw. Jaskółcze Gniazdo, 16 000 miejsc), stadion „Chrobrego” w Głogowie (2817 miejsc) oraz Stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy (20 247 miejsc), będący jednocześnie stadionem piłkarskim i lekkoatletycznym.

Rosnące ambicje

Jednak od 2008 r. samorządy polskich miast zaczęły planować inwestycje stadionowe, mogąc bazować na środkach unijnych, jakie mogły pozyskiwać na ten cel. Wraz z możliwością sięgania po unijne fundusze rosły też ambicje polskich miast, co w praktyce powodowało, że pojawiały się projekty większych stadionów co najmniej klasy średniej. W 2007 r. dzięki wysiłkom ukraińskich oligarchów, Polsce i Ukrainie przyznano prawo organizacji Euro 2012. To przyspieszyło budowę większych stadionów, które szykowano przede wszystkim na tę imprezę piłkarską. W 2011 r. oddano do użytku m.in. stadion PGE Arena Gdańsk (prawie 44 tys. miejsc), stadion „Lecha” w Poznaniu (33 tys. miejsc) i stadion im. Henryka Reymana w Krakowie, który służy potrzebom „Wisły” Kraków (33 268 miejsc). W kwietniu 2012 r. oddano do użytku Stadion Narodowy w Warszawie – największy z zaplanowanych na Euro 2012, zaplanowany bowiem na zmieszczenie 60 tys. kibiców.

Po zakończeniu reprezentacyjnych zmagań stadionowy boom w Polsce wcale się nie skończył. Wszedł jedynie w nową fazę, o wiele bardziej dynamiczną, niż miało to miejsce przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej. W latach 2012-2013 samorządy wielu miast w swoich inwestycyjnych planach umieściły zapisy o budowie nowych stadionów. Jego posiadanie stało się polityczną ambicją samorządów, zwłaszcza, że ze środków unijnych można było pozyskać prawie połowę kwoty, jaka była niezbędna do zrealizowania takiego projektu. Bardzo często budowa nowego stadionu nie była w ogóle skalkulowana potrzebami, czy zwykłym rachunkiem ekonomicznym. Tak było m.in. w Lublinie, który decydując się na budowę nowego stadionu nie dysponował klubem piłkarskim w ekstraklasie ani nawet w II lidze. Mało tego, Lublin realizował już inną wielką inwestycję, jaką była budowa portu lotniczego w Świdniku.

Stadionowe perspektywy

Rozpoczęcie budowy nowego stadionu i kontynuowania budowy lotniska, w sytuacji gdy budżet miasta zbliżał się do granicy prawie 60-procentowego zadłużenia (zadłużenie Lublina w 2014 r. wynosiło 54,99 proc., przez co miasto należało do najbardziej zadłużonych stolic województw w Polsce) wydawało się być inwestycją pozbawioną racjonalnych przesłanek. Nowy obiekt był jednak osobistą ambicją lubelskich samorządowców. Tak było również w wielu innych polskich miastach, w których nie liczył się rachunek ekonomiczny, ani to w jaki sposób pokryte zostaną koszty ich utrzymania w przyszłości. Pomimo trudności finansowych oraz wiążących się z nimi kolejnych przesunięć terminu oddania do użytku, stadiony w Polsce budowali wszyscy. Od 2006 r. wybudowano ich w Polsce 50. Pod tym względem znajdujemy się w ścisłej europejskiej czołówce, wyprzedzając takie potęgi piłkarskie, jak Hiszpania, Holandia czy Włochy. Plasujemy się na 5. pozycji tuż za Niemcami, Anglią, Francją i Turcją. Mamy wciąż szansę na medalową pozycję w tej specyficznej lidze.

Nowych stadionów w Polsce będzie dalej przybywać. Planują je kolejne miasta. Zapewne powstaną one pomimo wielu przeciwności i bez względu na skromne środki własne. Zawsze bowiem można zaciągnąć kredyt w którymś z banków i rozwiązać problem własnego wkładu w unijne dofinansowanie nowego stadionu. Nikt nie myśli dzisiaj o tym, że nowy stadion, o ile nie uda się znaleźć pomysłu na jego funkcjonowanie, o tyle będzie powiększał tylko miejskie długi. Tak jest np. w przypadku wspomnianego stadionu w Lublinie, który świeci dzisiaj pustkami. Wiele wskazuje, że podobnie będzie w innych polskich miastach, które w ostatnich latach wybudowały u siebie nowe obiekty sportowe. Oby nie stało się tak jak w Grecji, gdzie przed Igrzyskami Olimpijskimi w 2004 r. wybudowano obiekty dla wszystkich dyscyplin sportu, a dzisiaj, mocno już zdewastowane, mogą one tylko straszyć!

Autor jest historykiem, przez wiele lat pracował w Urzędzie Ochrony Państwa, następnie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Był również członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI

—————

     
Leszek Pietrzak

Leszek Pietrzak

historyk, przez wiele lat pracował w Urzędzie Ochrony Państwa, następnie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Był również członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI