Stolica nie dba o estetykę

Z Michałem Borowskim, prezesem zarządu spółki Tacit Development Polska, rozmawiała Grażyna Stefańska

Co sądzi Pan na temat współczesnej zabudowy Warszawy?

Myśląc o współczesnej zabudowie Warszawy w ciągu ostatnich 24 lat, muszę powiedzieć, że jest ona dowodem na, z jednej strony, dynamiczny rozwój gospodarczy naszego kraju, a z drugiej strony dowodem na brak wiary i niechęć do świadomego kształtowania przestrzeni miejskiej. Powstałe przez lata wielkie centra handlowe wpływają ujemnie na jakość miasta i jego życie, a przypadkowość formy stała się regułą.

Dlaczego od 2006 r. w stolicy nie ma naczelnego architekta?

Naczelnego architekta nie powołano od czasu mojej dymisji w grudniu 2006 r. dlatego, że obecne władze Warszawy chciały zamanifestować swoje przekonanie o zbędności tej funkcji, tj. braku potrzeby planowania czy też świadomego kształtowania miasta. Efekt tego jest taki, że budowane są różne obiekty, niekoniecznie spójne z otaczającą przestrzenią, daleko odbiegające swoim wyglądem od ogólnego poczucia estetyki.

Stolica nie dba o estetyke Cosmopolitan fot. Donat Brykczyński

Co zmieniło się od czasu, kiedy Pan piastował to stanowisko?

Od momentu, kiedy piastowałem stanowisko naczelnego architekta, burmistrzowie uzyskali więcej władzy. Dzielnice mają indywidualne (różne) podejście do problemów urbanistycznych i budowlanych. Zauważyłem również, że jest dużo mniej, jeśli w ogóle, nowych projektów, takich jak: Muzeum Powstania Warszawskiego, Centrum Nauki Kopernik czy Krakowskie Przedmieście.

Jak ocenia Pan ówczesną współpracę z władzami miasta?

Współpracę z władzami miasta oceniam bardzo wysoko. Miałem 100 proc. zaufanie prezydenta i dwóch komisarzy, co pozwoliło na przygotowanie szeregu projektów, obecnie realizowanych np. Muzeum Historii Żydów Polskich czy Centrum Nauki Kopernik. I oczywiście projekt Placu Defilad, od którego realizacji władze Warszawy, niestety, odstąpiły, pozostawiając problem centrum Warszawy kolejnym generacjom.

Czy jest szansa na naprawę przestrzeni miejskiej Warszawy? Co musiałoby się stać?

Żeby zaszły jakiekolwiek zmiany w przestrzeni miejskiej, potrzebne są nowe władze miasta, które inaczej niż obecne zrozumieją swoje podstawowe obowiązki i możliwości, które zaangażują się w budowę i przejmą odpowiedzialność za przestrzeń miejską.

Z Pana wypowiedzi w mediach, również z tekstu, który przygotował Pan jakiś czas temu do GF, odnoszę wrażenie, że jest Pan przeciwnikiem wieżowców. Jednocześnie jest Pan prezesem firmy budującej Cosmopolitan – drapacz chmur, powstający w samym centrum Warszawy. Czy zmienił Pan zdanie na ten temat?

Uważam, że problemem Warszawy nie jest BRAK wieżowców, z tym że kilka nowych wieżowców nie rozwiązuje warszawskich problemów, a co więcej może je jeszcze pogorszyć. Wieżowce mieszkaniowe są potrzebne, jako przeciwwaga do coraz bardziej biurowego centrum miasta.

Zwolennicy wieżowców często podają za argument w ich obronie, brakującą powierzchnię w centrum. Czy da się rozwiązać ten problem w inny sposób?

Oczywiście, że się da rozwiązać ten problem. Przyszłość Warszawy nie leży w super centrum, tylko w wielu centrach we wszystkich dzielnicach. To jest właśnie zrównoważony rozwój.

Warszawa to nie tylko centrum. Ostatnio dużą atrakcją miasta stał się również Stadion Narodowy. Czy uważa Pan jego budowę za dobrą inwestycję?

Od lata 2007 r. do lata 2008 r. realizowałem decyzje rządu o budowie NCS. Jeżeli stadion stanie się osią nowego centrum Pragi – Stadion City – to będzie to dobra dla społeczeństwa inwestycja, jeśli nie… to okaże się kompletnym fiaskiem!

Co można zrobić, aby ten obiekt zaczął na siebie zarabiać?

To w zasadzie bardzo proste – ten obiekt musi być zarządzany komercyjnie. Myślę, że dobrze zarządzany jest w stanie zarobić dla właściciela 5-10 mln euro rocznie.

A tereny wokół stadionu? Jak wykorzystać ich potencjał?

Należałoby wybudować kompleks Stadion City, zgodnie z konkursem rozstrzygniętym wiosną 2008 r. i nowym planem miejscowym. Na obszarze tego kompleksu znaleźć się miały m.in. hala widowiskowa, hotele, centrum handlowe i biura. W celu zminimalizowania kosztów utrzymania stadionu, w jego koronie zaprojektowano prawie 40 tys. m2 powierzchni użytkowej, m.in. dla Ministerstwa Sportu, PZPN, muzeum sportu, klubu kibica, centrum konferencyjnego. Niestety, projektu budowy Stadion City nie dokończono, co jest skrajną nieodpowiedzialnością i doprowadziło do tego, że stadion nie jest w stanie sam się utrzymać.

Projektował Pan i budował również w Szwecji, Portugalii i Niemczech. Jak wypada Polska na tle tych krajów?

Każdy z tych krajów ma swoją specyfikę, ale ostatnie dekady wykazują wspólną różnicę w porównaniu z Polską. Różnica ta polega na większej sprawności władzy publicznej, mocniejszej wierze w wartość, np. przestrzeni publicznej, większej świadomości o znaczeniu jakości w architekturze, większej odpowiedzialności władzy za przeciwdziałanie np. brzydocie etc. Przed Polską jest jeszcze długa droga do osiągnięcia podobnego poziomu sprawności strefy publicznej, m.in. dbałości o wygląd i jakość przestrzeni miejskiej.

Michał Borowski

Od 2011 r. prezes spółki Tacit Development Polska, odpowiedzialnej m.in. za budowę wieżowca mieszkalnego Cosmopolitan Twarda 2/4 w centrum Warszawy. Architekt z wieloletnim doświadczeniem związanym z realizacją projektów budowlanych na całym świecie. Jest członkiem Związku Architektów Szwedzkich, Związku Szwedzkich Budowniczych oraz Stowarzyszenia Architektów Polskich.

Od 1967 roku pracował jako architekt w biurach architektonicznych w Sztokholmie oraz jako asystent i wykładowca na Wydziale Architektury Królewskiej Politechniki w Sztokholmie. W latach 1976-2003 pracował w przedsiębiorstwach budowlanych i projektowych działających w Szwecji, Portugalii, Niemczech i Polsce. W latach 1993-1995 wykładał w studium podoktoranckim Akademii Wojskowej w Petersburgu oraz w podyplomowym Studium Urbanistyki i Planowania Przestrzennego na Wydziale Architektury PW.

W latach 2003-2006 był naczelnym architektem Warszawy. W latach 2007-2008 prezesem rządowej spółki Narodowe Centrum Sportu, odpowiedzialnej za budowę Stadionu Narodowego w Warszawie na UEFA EURO 2012.