Świat na podsłuchu – specsłużby poza kontrolą

Wzrost zagrożenia islamskim terroryzmem spowodował zaostrzenie przepisów prawnych dotyczących inwigilacji obywateli przez organy państwowe praktycznie wszystkich państw Zachodu. Na mocy aktualnie obowiązujących ustaw zakres społecznej i politycznej kontroli nad tą sferą działań służb specjalnych jest niewielki, a jeżeli kompetencje są ograniczane – zmiany mają tylko kosmetyczny charakter.

            Na przykład przyjęty 2 czerwca 2015 r. przez Kongres Stanów Zjednoczonych USA Freedom Act zakazuje Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA). automatycznego gromadzenia danych o rozmowach telefonicznych. Organy bezpieczeństwa będą mogły wnioskować do operatorów o udostępnienie bilingów, jednak każdorazowo specjalny sąd będzie musiał zdecydować, czy rzeczywiście zachodzi podejrzenie działalności terrorystycznej. Można się jednak zastanawiać, czy w sytuacji, gdy rozmowy nadal będą nagrywane, wymóg sądowej zgody na korzystanie z bilingów nie ma czysto formalnego charakteru.

15 marca 2006 r. Parlament i Rada Europejska przyjęły dyrektywę 2006/24/WE o retencji danych telekomunikacyjnych. Zezwalała ona na przechowywanie przez operatorów telekomunikacyjnych danych o połączeniach telefonicznych obywateli UE (m. in. bilingów, danych lokalizacyjnych) oraz korzystanie z nich przez sądy, organy ścigania i służby specjalne państw członkowskich. 8 kwietnia 2014 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że do osiągnięcia celu tego przepisu zostały wykorzystane nieadekwatne środki i go unieważnił. Na razie orzeczenie nie spowodowało rewolucji w prawie państw członkowskich.

Więcej w „Gazecie Finansowej” i na gf24.pl.

——