Szwajcaria obroniła tajemnicę bankową

Szwajcarii udało się obronić przed Unią Europejską tajemnicę bankową. Obywatele UE będą jednak musieli zapłacić podatek dochodowy, o ile uzyskają dochód z lokat w bankach kraju zegarków i czekolady.

Zgodnie z warunkami nowego porozumienia zawartego między Komisją Europejską a Szwajcarią, obywatele Unii chcący lokować swoje pieniądze w szwajcarskich bankach będą musieli zapłacić podatek dochodowy od zysków kapitałowych. Oznacza to koniec praktyki stosowanej dotychczas przez szwajcarskie banki, pozwalającej na uniknięcie opodatkowania dzięki przenoszeniu lokat do innych krajów (głównie tzw. rajów podatkowych).

W zamian za to Komisja zrezygnowała z żądań, aby szwajcarscy bankierzy ujawniali tajemnicę lokat bankowych, jak tego wymaga prawo UE o wymianie informacji dotyczącej osób unikających podatków. Takie same ustępstwo uzyskał także Luksemburg, aby nie osłabić sektora bankowego będącego podstawą gospodarki w tym malutkim księstwie.

„Osiągnęliśmy porozumienie, które przynosi korzyści Szwajcarii, a nam pomaga w walce z unikaniem płacenia podatków i związanymi z tym przestępstwami” – oświadczył Romano Prodi, wciąż jeszcze przewodniczący Komisji Europejskiej. Prodi nazywał podpisanie umowy „początkiem nowego rozdania w stosunkach między Szwajcarią a UE”.

Zgodnie z zawartym porozumieniem, Szwajcaria zgodziła się obciążać podatkiem dochodowym zyski z lokat obywateli UE. Wielkość podatku będzie stopniowo rosła – z 15 proc. w momencie kiedy nowe prawo zacznie obowiązywać do 35 proc. w 2010 r. Przy tym, pobierane w Szwajcarii podatki będą przekazywane do krajów właścicieli lokat, jednak ich nazwiska oraz wielkość oszczędności nie będą ujawniane.

Teraz, zgodnie z prawem szwajcarskim, nowa ustawa musi być zaakceptowana w ogólnonarodowym referendum. To zaś może wydłużyć proces wejścia nowych przepisów w życie i do ostatecznego terminu – 1 stycznia 2005 r., Szwajcarzy mogą nie zdążyć.

„Nie możemy z przekonaniem stwierdzić, że zdążymy do 1 stycznia” – twierdzi prezydent Szwajcarii Joseph Deiss. Obiecał jednak, że rząd zrobi „wszystko, co będzie w jego mocy, aby zapewnić maksymalnie szybkie zakończenie procesu ratyfikacji”.

Zdaniem władz z Berna, naród zagłosuje za przyjęciem nowej ustawy, ale tylko dlatego, że banki będą miały zapewnioną możliwość ochrony tajemnic swoich klientów.

Właśnie ten argument zapewnia im szczególną atrakcyjność w oczach obywateli Unii. „Umiejętność ochrony tajemnicy to nasza najważniejsza wartość” – oświadczył w Brukseli jeden ze szwajcarskich dyplomatów. „Wolimy wierzyć obywatelom niż widzieć w każdym przestępcę”.

Podczas negocjacji władze Szwajcarii obiecały współpracować z organami Unii w dziedzinie walki z przestępstwami podatkowymi, jednak nie z unikaniem podatku od zysków kapitałowych, co w tym kraju nie jest przestępstwem.

Decyzja Szwajcarii nie powinna wpłynąć na dużych klientów, dla których najważniejsze jest utrzymanie w tajemnicy ich majątku przed fiskusem. Z kolei drobni ciułacze, choć zachowają konfidencjonalność swoich lokat, będą musieli płacić podatki, a to może zniechęcić ich do trzymania swoich pieniędzy w szwajcarskich bankach.