Tajemnicza śmierć świadka

Kilkanaście dni po śmierci Janiny Sokołowskiej ujawniono, że zmarła ona w mieszkaniu należącym do Włodzimierza Czarzastego, byłego sekretarza Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ten jednak zaprzecza. – Nie wiem, w którym mieszkaniu zmarła Janina Sokołowska. Na pewno nie było to moje mieszkanie, nie było to też mieszkanie należące do mojej rodziny – mówi Czarzasty.

Okoliczności śmierci bliskiej współpracownicy szefa KRRiT są bardzo niejasne. Kobieta, jako jedyna została skazana w głośnym procesie o usunięcie słów „lub czasopisma” z ustawy o radiofonii i telewizji. Sokołowska zeznawała z korzyścią dla swego szefa. Czy to oznacza, że była z nim związana trwalszym związkiem? Wiadomo, że Sokołowską do KRRiT ściągnął właśnie Włodzimierz Czarzasty. Razem pracowali w Polskim Radiu – ona jako prawnik, on – szef rady nadzorczej. Byli na ty. Sokołowska broniła Czarzastego, gdy minister skarbu Emil Wąsacz usiłował go odwołać. Pracując w Radzie Sokołowska, prowadziła sprawę Muzy, wydawnictwa związanego z Czarzastym. Czarzastego próbowała chronić także przed komisją śledczą: zmieniła nawet zeznania tak, by były dla niego korzystne.