Unitra – Słuchawki z klasą

Marka, która niegdyś była jedyną na polskim rynku konsumenckim. Symbol PRL tak jak Fiat 126p. Po ponad 40 latach powraca w wielkim stylu.

Wzmacniacz lampowy Edward, wyglądem nawiązujące do czasów minionych słuchawki nagłowne i dokanałowe, uchwyt do telewizora o swojskiej nazwie Ryszard, Wacław, Zdzisław – takimi produktami chce oczarować Polaków powracająca po latach marka sprzętu RTV Unitra. Legendarna polska marka, której historia sięga lat 60. ubiegłego wieku. Dystrybutorem reaktywowanej marki Unitra została firma K-Consult Sp. z o.o.

Wielki powrót

Powrót Unitry na rynek jest dość ostrożny. Na fali reaktywacji polskich marek, i sentymentu do czasów PRL-u postanowiono wykorzystać potencjał marki Unitra i ponownie wrócić z nią na rynek elektroniki konsumenckiej. Na początek zaprezentowano trzy grupy produktowe: słuchawki, uchwyty do telewizorów ściennych oraz wzmacniacz lampowy. Wsparciem marketingowy i sprzedażowym dla Unity jest firma K-Consulting, która słowami swoich przedstawicieli zapewnia, że asortyment zostanie poszerzony w przypadku pozytywnego przyjęcia marki na rynku.

Dawna stylistyka

Stylistyka i wygląd nowych produktów Unitry, a nawet ich kartonowe opakowania, nawiązują do wizerunku sprzętu minionej epoki. Niektóre są wręcz identyczne. Technicznie jednak nie ustępują tym najnowszym modelom, znanych i cenionych w świecie marek. Produkty wysokiej jakości, przeznaczone dla audiofilów. Nietanie, bowiem wzmacniacz lampowy Unitra Edward, wycenia się prawie na 10 tys. złotych. Słuchawki i wieszaki trafiły do sprzedaży za pośrednictwem największych sieci handlowych, a także w wyznaczonych sklepach internetowych. Wzmacniacz oferowany jest na zamówienie.

Moda na PRL

Unitra przypomina Polakom lata młodości: radio Giewont, telewizor Neptun, czy wreszcie kaseciak Kasprzak. Każdy, któremu przyszło żyć w Polsce Ludowej musiał zetknąć się z produktami Unitry. Innych nie było. Przynajmniej w oficjalnej sprzedaży. Te, które docierały do nas z zachodniej granicy były pojedynczymi egzemplarzami. Produkty minionej epoki mają w sobie pierwiastek nostalgiczny, pozwalają na krótką chwilę powrócić do czasów dzieciństwa. Przywołują wspomnienia: wielka płyta, Fiat 126p, meblościanka, telefon, pieluchy tetrowe i mortadela w panierce. Dzisiaj Polacy, zwłaszcza młodzi, napędzani opowieściami rodziców, fascynują się czasem PRL-u. Na pamięć znają „Misia”, „Rejs”. Jadają w tanich barach mlecznych, gdzie za kilka złotych można zjeść naleśniki z serem, pierogi albo sznycle z buraczkami. Chcą dotknąć tamtych siermiężnych czasów. Są też tacy, którzy potrafili z tego zrobić sposób na życie, zarabiać pieniądze. W wielu mniejszych i większych miastach powstały setki knajp i barów, swoim menu jak i wyglądem nawiązujących do klubokawiarni z czasów Polski Ludowej. Tutaj zjemy czarny salceson, tatara, śledzika w śmietanie, galaretkę z zimnych nóżek. Popijemy herbatą ze szklanki w koszyczku lub setką wódki z salaterki. Panie za barem, ku uciesze klienteli, potrafią solidnie obsztorcować. To zachwyca młodych ludzi, bawią się PRL-owską estetyką. Kupują kubki i koszulki z nadrukami stylizowanymi na tamte czasy.

Dla hipsterów

Tożsamość hipsterów czerpie dziś pełnymi garściami z estetyki PRL-u. Rogowe oprawy okularów, zdezelowany i odkurzony rower Wigry 3, wąs pod nosem, czy zapuszczona broda. Powód jest jeden. Większość z tych ludzi, w okresie PRL-u nie żyła, lub po prostu była zbyt młoda, aby świadomie go przeżyć. Pomimo tego, że utożsamiają się z czasami PRL-u, wątpliwe jest to aby chcieli powrotu minionej epoki. Znają historię, doskonale wiedzą, że komunizm był zbrodniczym systemem. Pracując w korporacjach mają namiastkę tego, co było. Fabrykę zastąpiono firmą, plany i normy celami, robotę pracą nad projektem, majstra managerem. Inny świat, sens pozostał ten sam. „Dzisiaj rekord, jutro norma”.

Zapomniany luksus

Na tym gruncie reaktywuje się polskie marki sprzed lat. Wystarczy wspomnieć gumy „Turbo”, kultową „Syrenę”, „Relaksy”, czy właśnie przywoływaną „Unitrę”. Dla tej ostatniej czas najwyższy, bo powoli pamięć o produktach z logo Unitra zaciera się w świadomości Polaków. Nic dziwnego skoro przez całe lata produkty tej popularnej niegdyś marki, nie były obecne na sklepowych półkach. Nie poradziły sobie w trudnym czasie transformacji ustrojowej. Przegrały konkurencję o klienta. Wyparte niemal w całości przez japońskie marki. Stanowiące wówczas synonim luksusu.

Powrót z klasą

Świeże, świecące, migające, kolorowe, nowoczesne. Wielka szkoda, ponieważ historia marki Unitra sięga początku lat 60. Wówczas stworzono dwie jednostki organizacyjne wchodzące w skład Ministerstwa Przemysłu Ciężkiego: Zjednoczenie Przemysłu Elektronicznego i Zjednoczenie Przemysłu Teletechnicznego. W ich skład weszło większość polskich przedsiębiorstw produkcyjnych przemysłu elektronicznego. W roku 1961 na mocy fuzji, powołano  do życia Zjednoczenie Przemysłu Elektronicznego i Teletechnicznego UNITRA. Przez kolejne dwie dakady modyfikowano strukturę organizacji. Na przemian włączano i wyłączano poszczególne przedsiębiorstwa. W 1964 roku  wydzielono z Unitry zakłady Elpo w Warszawie i Elwro we Wrocławiu. Podobny los spotkał w 1971 r. Kombinat Źródeł Światła Polam. Wraz z początkiem przemian ustrojowych likwidacji uległy wszelkie zjednoczenia, w tym także Unitra-Elektron i Unitra-Dom. Nadzór nad przedsiębiorstwami elektronicznymi przekazano do Biura Pełnomocnika Ministra Hutnictwa i Przemysłu Maszynowego do spraw przemysłu elektronicznego. W maju 1982 r. na wniosek dyrektorów przedsiębiorstw dobrowolnie powołano Zrzeszenie Przedsiębiorstw Przemysłu Elektronicznego UNITRA. Alians przetrwał dekadę. Na początku lat 90., w wyniku zmian zachodzących na rynku wszelkie zjednoczenia i zrzeszenia straciły rację bytu. Działając pod własnym szyldem poszczególne przedsiębiorstwa, z różnym stopniem powodzenia kontynuowały działalność. Nie wszystkie przetrwały, wiele upadło. Unitra przetrwała. W 2012 r. obchodzono 40-lecie istnienia firmy. Dzisiaj powraca nie tylko z nowymi produktami, strategią rozwoju, partnerami handlowymi, lecz przede wszystkim z nowym pomysłem na biznes.

Uchwyty do telewizorów i wzmacniacz Edward to polskie produkty. Słuchawki produkowane są niestety w Chinach, ale póki co nie powinno to raczej mieć znaczenia dla realizacji celu, i przywrócenia świetności marce Unitra. Polskość podkreśla slogan z tekturowego opakowania Born in Poland. Przekonany jestem, że w przyszłości logo Unitra będzie coraz częściej obecne także na innych produktach, które nie tylko zaprojektowano, ale i wykonano w Polsce.

Unitra S.A. okiem wywiadowni Bisnode Polska

Unitra S.A. w ocenie Bisnode Polska jest przedsiębiorstwem w bardzo dobrej kondycji finansowej. Znajduje to swoje potwierdzenie w danych finansowych, jak również w wysokim ratingu firmy i ocenie scoringowej. UNITRA Towarzystwo Handlowe-Przemysłowe S.A. pod tą nazwą zarejestrowane jest od 1972 r. Swoją siedzibę ma w Warszawie przy ulicy Nowogrodzkiej 50. W swojej strukturze posiada siedem spółek zależnych, w tym także znaną polskim melomanom Diorę Świdnica.

 

—————-