W Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego działa 12 parabanków. KNF ich nie kontroluje

W Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego działa 12 parabanków (Koleżeńskich Kas Oszczędnościowo-Pożyczkowych – KKOP) przyjmujących depozyty i udzielających pożyczek pracownikom – ustaliła „Gazeta Finansowa”. Formalnie jest wszystko w porządku, bo prawo przewiduje istnienie kas zapomogowo-pożyczkowych pracowników. Faktycznie KKOP w ABW stały się poważną instytucją finansową obracającą milionami złotych od pracowników i „z innych źródeł”. Która sama się kontroluje.

ABW nie odpowiedziała na pytania ile pieniędzy zgromadzili członkowie kas w ABW, ani jakie wyniki finansowe mają kasy (czy pożyczki są spłacane i jaki jest odsetek zaległości).

Według naszych informatorów w KNF i ABW w ubiegłym roku doszło do próby skontrolowania kas pożyczkowych w ABW, ale po interwencji kierownictwa agencji urzędnicy nadzoru mieli się wycofać. Powodem odmowy  kontrolowania były dane osobowe funkcjonariuszy wykonujących czynności  operacyjno – rozpoznawcze, jakie znajdują się KKOP.  – Pracownicze kasy zapomogowo-pożyczkowe funkcjonują na podstawie ustawy o związkach zawodowych i rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie pracowniczych kas oszczędnościowo-pożyczkowych. Zgodnie z przepisami prawa nie są one i nigdy nie były objęte nadzorem KNF. Nie może być żadnych kontroli itp., więc nie ma mowy o naciskach – twierdzi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

            – Z racji wielkości prowadzonej działalności i jej charakteru, czyli świadczenia usług parabankowych, jak najbardziej mamy prawo kontrolować pracownicze kasy – twierdzi nasz informator z KNF. ABW ma dość przyjazne relacje z KNF stąd zapewne opór przed nagłaśnianiem zgrzytu do jakiego doszło przy okazji kontroli.

Więcej o parabankach w ABW w jutrzejszej „Gazecie Finansowej” i na gf24.pl

——