Wal-Mart rusza na podbój Europy

Największa na świecie sieć handlowa, amerykański Wal-Mart, przygotowuje się do ekspansji na rynku europejskim. Wejście na rynki Starego Kontynentu ma się odbyć za pomocą brytyjskiej sieci Asda. W przyszłości Amerykanie chcą mieć swoje sklepy we wszystkich państwach Europy.

Jak ujawnił prezes Wal-Martu, Lee Scott, poza budową własnych placówek handlowych jego firma planuje dokonać znacznych przejęć w Europie.

Amerykanie nie będą występowali na Starym Kontynencie pod własną marką – podczas podboju nowego rynku wykorzystana zostanie sieć brytyjskich supermarketów Asda, którą Wal-Mart przejął w ub.r. za 10 mld USD.

Wal-Mart Stores to niekwestionowany światowy lider w branży handlu detalicznego. Jego obroty w ub.r. wyniosły 256,3 mld USD, a kapitalizacja firmy na 25 maja br. wynosiła 237 mld USD. Sieć składa się z ponad 4800 punktów
handlowych, ale jest bardzo słabo reprezentowana na rynku europejskim.

Scott odmówił wskazania konkretnych krajów, w których Wal-Mart zamierza otworzyć swoje sklepy, oraz firm, które amerykański gigant zamierza przejąć. Ujawnił za to, że nie ma „ani jednego państwa”, w którym jego sieć nie chciałaby być obecna w dłuższej perspektywie. „Potencjalne przejęcie jednej europejskiej sieci jest dla nas szczególnie korzystne” – podkreślił prezes Wal-Martu. „Podstawą naszego wzrostu na całym świecie będą zarówno strategiczne przejęcia, jak i nowe, własne projekty. Możemy otworzyć supermarkety Asda w różnych krajach”.

Oświadczenie Scotta świadczy o zmianie strategii Wal-Martu. Jeszcze do niedawna kierownictwu tej sieci zarzucano, że nie docenia możliwości rozszerzenia swej działalności w innych krajach. Dotychczas ekspansja Wal-Martu w Europie opierała się na przejęciu Asdy i dwóch niemieckich sieci jeszcze w 1997 r. (które do tej pory nie są rentowne).

Teraz zaangażowanie ma być znacznie większe. Scott rozmawiał już o swoich planach z unijnymi komisarzami – Mario Montim, odpowiedzialnym za politykę antymonopolową, i Davidem Byrne’em, odpowiedzialnym za ochronę konsumentów i bezpieczeństwo produktów.

W ostatnim czasie sieć poddawana była i nadal jest silnej krytyce w USA. Amerykanie uważają, że budując swoje hipermarkety, Wal-Mart szkodzi środowisku naturalnemu. Z powodu protestów lokalnej społeczności w ostatnim czasie firmie nie udało się otworzyć nowego punktu w Kalifornii. Oczarowanie Europejczyków jest więc dla Wal-Martu bardzo istotne.