Wspólnie wypowiedzą wojnę dolarowi?

Spotkanie rosyjskiego premiera z premierem Rady Państwowej Chin było sensacyjne w aspekcie walutowym. Przewodniczący Rady Państwowej Chin oznajmił, że wspólnymi wysiłkami Rosja i Chiny będą przeciwdziałać kryzysowi finansowemu. Władimir Putin wezwał do rezygnacji w ramach tego zjednoczenia z wykorzystania dolara przy zawarciu umów handlowych między dwoma krajami. Nie jest to całkiem nowy pomysł. Do takiego porozumienia Rosja i Chiny doszły jeszcze pod koniec listopada 2007 r.


W tym samym czasie w tej kwestii porozumiewały się Chiny i Białoruś. A w pierwszej połowie bieżącego roku przeciwko walucie amerykańskiej wypowiedzieli się też prezydent, Iranu Mahmud Ahmadinedżad, oraz prezydent Wenezueli, Hugo Chavez. Obaj namawiają swoich partnerów z kartelu naftowego do rezygnacji z dolara w handlu ropą naftową.

Wypowiedź Władimira Putina, w odróżnieniu od zamówień Mahmuda Ahmadinedżada i Hugo Chaveza, padła wtedy, gdy wartość dolara rośnie. W opinii ekonomistów nie chodzi o czasowe umocnienie waluty amerykańskiej, lecz o radykalny przełom tendencji na światowych rynkach walutowych. Analitycy mówią, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy dolar będzie nadrabiać to, co stracił w ciągu kilku lat spadku.

Dyrektor departamentu analizy strategicznej PKF (kompania audytorsko – konsultingowa), Igor Nikołajew, jest nastawiony sceptycznie. – Według mnie, za wypowiedzią głowy rządu stoi raczej polityka niż ekonomia. Obecnie krążą opinie, że wszystkie nieszczęścia idą z USA, dlatego zrezygnujemy z dolara – mówi ekonomista. Ale nie warto zapominać o tym, że zamiast dolara trzeba będzie znaleźć inna walutę: Chiny raczej się nie zgodzą na przyjęcie za walutę odniesienia rubla, a Rosja nie wybierze jena. – Pozostaje euro… Ale przyszłość tej waluty nie jest jasna, szczególnie w obecnej sytuacji na rynku finansowym. Nie wiadomo też, czy Chiny zgodzą się na euro, gdyż większa część międzynarodowych rezerw jest w dolarach – podkreśla ekspert. Na razie w tej sprawie jest więcej pytań i niejasności niż odpowiedzi – podsumowuje Nikołajew.

Trzeba zaznaczyć, że nie wszyscy analitycy są tego zdania. Generalny dyrektor kompanii Kalita-Finans, Andriej Marincienko, uważa, że rezygnacja z dolara jest realna dla rozliczeń między Chinami i Rosją. Co więcej, według niego, rubel ma teraz szanse stać się walutą rezerwową. Chociażby dlatego, że dolar już rozczarował Chińczyków, a do euro jeszcze się nie przyzwyczaili.

Kto ma rację? Czas pokaże. Jasne jest, że rezygnacja z dolara we wzajemnych transakcjach między Rosją a Chinami jest bardzo ważnym krokiem i nie powinno się go podejmować tylko z powodów politycznych. A gdyby tak się stało… Jakie będą konsekwencje dla Rosjan, jak wpłynie nowa rzeczywistość finansowo-polityczna na stan ich portfeli i oszczędności?

Andriej Marincienko jest przekonany, że na wypadek uznania rubla za walutę rozliczeniową popyt na niego ze strony chińskich przedsiębiorstw i Chińczyków gwałtownie się zwiększy. Odpowiednio, pozycja rosyjskiej waluty narodowej wzmocni się, i wzrośnie jej autorytet na świecie.

Warto dodać, że w Rosji będzie mniej wstrząsów związanych ze spadkiem rynku finansowego i mniej strachu z powodu nadchodzącej dewaluacji i rewaluacji. Dlatego, że rola dolara stanie się niezauważalna, gdyż w ciągu ostatnich lat wyrobił sobie reputację dosyć niestabilnej waluty.