Znowu na fali?

Kuba Wojewódzki, niegdyś kontrowersyjny juror Idola, od kilku lat raczej odcinał kupony od dawnej popularności, niż faktycznie coś znaczył. TVN przygotowując nowy program z serii „ach, jak bardzo chcę być gwiazdą” przypomniało sobie o ciętym języku Wojewódzkiego, licząc zapewne na to, że podobnie jak Doda przyciągnie przed ekrany żądnych wrażeń widzów. Komentarzy pamiętanych z czasów pierwszego Idola na antenie jakoś zbyt wielu się nie doczekaliśmy. Najwidoczniej TVN uznało, że poziomu Dody i Jacykowa z „Gwiazdy tańczą na lodzie” przebić im się nie uda, więc lepiej stwarzać pozory jakiegoś poziomu.

Wojewódzki korzystając z powrotu na świecznik odkurzył nieco zaśniedziały ostatnimi laty dowcip i jak dawniej bazuje na popularności innych. Tyle tylko, że jego uwagi nikogo już nie śmieszą. Kubie Wojewódzkiemu proponujemy wizytę u Szymona Majewskiego, który może mu podpowie, jak ciekawie robić show i nie budować popularności jedynie na byciu wiecznym „enfant terrible”.