CO TAK ROŚNIE, JAK NA DROŻDŻACH?

Co prawda nie każdy wzrost cieszy, ale ten – na pewno. Zwłaszcza że dotyczy on polskiej gospodarki w bieżącym roku, a przede wszystkim naszego eksportu, więc w konsekwencji i PKB. Z danych GUS-u za 10 miesięcy br. wynika, że przy wzroście PKB o 3,5 proc., eksport wzrósł dwa razy szybciej, bo o 7 proc. (licząc w europejskiej walucie), osiągając niebagatelny poziom ponad 148 mld euro. A to już jest konkretnym potwierdzeniem proeksportowego rozwoju naszej gospodarki i efektem aktywnych, efektywnych działań eksporterów.

A jak to wygląda w strukturze geograficznej? Głównymi rynkami zbytu są kraje Unii Europejskiej, na które przypada 79,2 proc. globalnej wartości dostaw, a na wszystkie kraje rozwinięte aż 85,6 proc. Natomiast na kraje rozwijające się przypada 9,1 proc., ale już na kraje Europy Środkowo-Wschodniej – tylko 5,3 proc. Dla ilustracji – udział Rosji w eksporcie wynosi zaledwie 2,9 proc., a Ukrainy – 1,7 proc. Przyczyny tego stanu są znane i nie leżą po naszej stronie. W grupie 10 największych rynków zbytu i odbiorców polskiego eksportu znalazły się kolejno następujące kraje: Niemcy (udział w globalnym eksporcie -27 proc.), Wielka Brytania (6,6 proc.), Czechy (6,6 proc.), Francja (5,6 proc.), Włochy (4,8 proc.), Holandia (4,5 proc.), Rosja (2,9 proc.), Szwecja (2,7 proc.), Węgry (2,7 proc.) i Hiszpania (2,6 proc.). Do wszystkich tych krajów, poza Rosją, odnotowano wzrost dostaw, w tym do Niemiec o 10,1 proc., a do Wielkiej Brytanii i Czech – powyżej 11 proc.

Kondycja polskiego importu wygląda nieco inaczej. Import w omawianym okresie wzrósł tylko o 3,5 proc., osiągając poziom 145,2 mld euro. Głównie, bo aż w 42 proc., pochodził z Niemiec, Chin i Rosji. W efekcie tych relacji między eksportem a importem, Polska jest eksporterem netto rzędu prawie 2,9 mld euro. Dodatnie saldo obrotów na poziomie 30,3 mld euro mamy z krajami Unii Europejskiej, a ujemne rzędu 27,4 mld euro – z krajami rozwijającymi się i Europy Środkowo-Wschodniej.

Jak będzie w przyszłym roku? Jeżeli nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, może być podobnie. Chciałoby się mieć tylko nadzieję na poprawę sytuacji w handlu z krajami wschodnimi… Gdyby tak się stało, wskaźniki mogłyby pójść jeszcze bardziej w górę!

——