Czy Wielka Brytania wyjdzie czy nie wyjdzie z UE, stracą Polacy na Wyspach

Brexit, czyli spodziewane opuszczenie przez Wielką Brytanię struktur Unii Europejskiej, to problem nie tylko dla Brukseli. Kartą przetargową w negocjacjach prowadzonych przez premiera Davida Camerona są przywileje socjalne dla imigrantów, z których największą grupą na Wyspach są oczywiście Polacy. Jeżeli dojdzie do kompromisu między politykami, zostaną one w poważnym stopniu ograniczone, jeżeli nie – również ulegną obcięciu, ponieważ Londyn nie będzie już musiał się liczyć z ograniczeniami prawa unijnego.

Według ostatnich propozycji kompromisu uzgadnianego przez Camerona z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem, ograniczenie zasiłków dla imigrantów zarobkowych ma dotyczyć osób, które dopiero zamieszkają w Wielkiej Brytanii. Nie wiadomo jeszcze, jak długo te restrykcje mają pozostać w mocy, jednak na pewno przez okres nie krótszy niż cztery lata. Pojawiła się też propozycja przedłużenia ich aż do siedmiu lat. Inny pojawiający się w rozmowach postulat to wstrzymanie wypłaty wspominanych już zasiłków na dzieci dorastające w rodzinnych stronach przybyszy.

Z ostateczną propozycją Rady Europejskiej muszą zapoznać się wszystkie państwa członkowskie UE, z których każde ma prawo ją zawetować. Mają na to czas do 18 lutego, czyli do najbliższego szczytu Rady. Gdyby udało się osiągnąć porozumienie, w czerwcu zostałoby rozpisane referendum na temat przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii.

Więcej w „Gazecie Finansowej” i na gf24.pl

—–

 

     
Kordian Kuczma

Kordian Kuczma

doktor nauk politycznych PAN