Giełda nie jest dla start-upów

NewConnect funkcjonuje jako Alternatywny System Obrotu, ze znacznie mniejszą ilością obowiązków informacyjnych od rynku głównego. W założeniach miały na nim debiutować młode innowacyjne spółki, które szukają kapitału na start. Życie zweryfikowało te założenia.

Od paru lat inwestorzy odpływają z rynku NewConnect i ma to związek z jakością emitentów. Osoby związane z rynkiem mogą podać kilka przykładów spółek, które po debiucie całkowicie zmieniały profil działalności. Wiele spółek nie wywiązało się z obietnic składanych podczas przeprowadzania oferty prywatnej. Do tego doszło parę bankructw i to wszystko sprawiło, że dziś jest niewielu chętnych na obejmowanie akcji debiutantów. Zdarzały się debiutujące spółki, które grały nieuczciwie, jednak stanowiły one mniejszość. Duży entuzjazm towarzyszący uruchomieniu nowego rynku sprawił, że zabrakło poważniejszej selekcji debiutantów. Przy dużej liczbie emitentów na NewConnect, zwłaszcza na etapie początkowym, było to nie do uniknięcia. Dopiero w 2014 r. wprowadzono minimalne warunki, które spółka musi spełnić: dziś wymagane jest minimum pół miliona kapitału własnego, zamknięte i zaudytowane sprawozdanie roczne za poprzedni rok obrotowy. To ostatnie kryterium uniemożliwia debiut start-upom.

Pozytywni bohaterowie tego rynku

Sytuacje, w których inwestorzy zostają pokrzywdzeni lub zarządy spółek wykonują niezrozumiałe ruchy są nagłaśniane bardziej niż sytuacje, w których spółka funkcjonuje prawidłowo. Jako przykład może posłużyć wrocławski PGS Software, który od 2008 roku regularnie poprawia wyniki finansowe i dzieli się dywidendą z akcjonariuszami. Innym pozytywnym przykładem jest spółka Eko Export, która przeniosła notowania swoich akcji na rynek regulowany przynosząc akcjonariuszom stopę zwrotu rzędu kilkuset procent.

Co jest ważne przy debiucie na NewConnect

Bardzo ważny jest poziom wiedzy zarządu spółki o funkcjonowaniu giełdy. Zarząd musi w dojrzały sposób zadecydować, jakie korzyści ma przynieść spółce wejście na giełdę. Musi mieć świadomość że wiąże się ono z obowiązkami, nie jedynie z zastrzykiem kapitału. Dlatego uważam, że NewConnect nie jest dla start-upów. W małej firmie, która dopiero buduje kadrę, jest dość problemów na co dzień, by jeszcze dokładać sobie kolejnych zadań. Brak odpowiedniej komunikacji z rynkiem może przynieść w najlepszym wypadku straty wizerunkowe, w najgorszym – finansowe.

Dla kogo NewConnect?

Przede wszystkim dla spółek, które traktują ten rynek jako przystanek na drodze do notowań na rynku głównym. Poprzez funkcjonowanie na NewConnect mogą sprawdzić, jak pracuje się z inwestorami rozproszonymi oraz w jaki sposób bycie spółką publiczną wpływa na dotychczasowe funkcjonowanie firmy. Jeśli spółka posiada wystarczającą kapitalizację, a zarząd uzna, że jest gotowy na kolejny krok, to po 2-3 latach emitent może przygotowywać się już do przeniesienia swoich notowań na rynek regulowany.

Co można zyskać dzięki debiutowi?

Po pierwsze kapitał, który umożliwia dalszy wzrost wartości spółki. Dla emitenta, który ma przemyślaną strategię, dużą wartością giełdy jest wzrost zaufania kontrahentów – otrzymują oni dostęp do regularnie publikowanych raportów finansowych. Spółki notowane na giełdzie, dzięki posiadaniu akcji będących przedmiotem obrotu i mających realną wartość, mogą też przygotowywać programy motywacyjne dla pracowników oparte o akcje spółek.

Pieniądze na rozwój

Projekt, który po prostu potrzebuje kapitału, może go szukać poza giełdą. Istnieją takie instrumenty finansowe jak preferencyjne pożyczki, fundusze unijne, obligacje, aniołowie biznesu czy też fundusze Venture Capital i Private Equity. W nich inwestor prywatny służy dodatkowo know-how, pomaga przy trudnych decyzjach. Dość często uświadamiamy naszym klientom, że giełda nie zawsze jest optymalnym rozwiązaniem. Jeśli debiutuje się tylko po to, żeby debiutować, bez dalszego planu, można zaszkodzić dalszemu wzrostowi biznesu.

Autor jest certyfikowanym doradcą ASO w firmie doradczo-inwestycyjnej Prometeia Capital Sp. z o.o.

Avatar

Andrzej Babiarz

certyfikowany doradca ASO w firmie doradczo-inwestycyjnej Prometeia Capital Sp. z o.o.