Główne kierunki rozwoju e-commerce w perspektywie minionego roku

Prognozy na rok 2015 wskazują na ciągły wzrost polskiego rynku e-commerce. Szacuje się, że rynek będzie wart nawet 33 mld zł. Dynamika wzrostu z poprzedniego roku również powinna zostać utrzymana, jednak poprzeczka dla sklepów internetowych jest stawiana coraz wyżej, konkurencja się zwiększa, a klienci mają coraz wyższe wymagania.

Wyzwaniem, a zarazem szansą będzie ustawa dotycząca handlu internetowego, dostosowująca polskie prawo do wymogów Unii Europejskiej. Ujednolicenie przepisów pozwoli na łatwiejszą ekspansję rodzimych sklepów na rynki unijne. W samym 2014 r. zanotowano 45-proc. wzrost sprzedaży transgranicznej jeśli chodzi o rynek e-commerce, co daje nam najlepszy wynik w Europie obok Czech.

Mobilne rozwiązania

W zakupach online istotnym kierunkiem rozwoju w tym roku będą płatności mobilne. Pierwszym zwiastunem zmian jest wprowadzenie systemu BLIK, który będzie ułatwiał proces płatności w sklepach internetowych. Według zapowiedzi będzie to możliwe za pomocą jednorazowego kodu, zamiast wpisywania numeru karty płatniczej lub logowania się na konto, co znacznie wydłuża ten proces. Jedną z najważniejszych zalet systemu jest zaangażowanie sześciu dużych banków: PKO BP, BZ WBK, Millenium, Alior, ING i mBank.

Strategie wielokanałowe

Pracując z największymi graczami na rynku, zauważam wzrost poziomu świadomości i edukacji rynku w obszarze szeroko pojętego marketingu internetowego. E-sklepy zaczęły zauważać istotność wdrażania strategii wielokanałowych do swoich działań. Przywiązują także większą wagę do analityki i user experience. Na pewno będą jeszcze bardziej rozwijać się na tych płaszczyznach w tym roku, żeby zmaksymalizować efektywność działań online i windować współczynnik konwersji.

Handel stacjonarny i online

Online i offline coraz mocniej się przenikają, ten trend rozpoczął się już w ubiegłym roku, dlatego prognozuję dalszy rozwój działań omnichannel. Jest to odpowiedź na oczekiwania klientów, którym zależy na najkorzystniejszym i najwygodniejszym sposobie finalizacji zakupu. Zjawiska takie jak: efekt ROPO i odwrócone ROPO, gdzie klienci przeglądają ofertę we wszystkich kanałach i wybierają najodpowiedniejszy dla nich, sprawdzając online i kupując offline lub odwrotnie, wymuszają obecność w obu kanałach. Myślę, że w 2015 r. zobaczymy kilka spektakularnych wejść na rynek sklepów internetowych przez dużych graczy, którzy dotychczas stawiali na sprzedaż stacjonarną. Natomiast w przeciwną stronę pójdą zapewne pure players e-commerce i otworzą swoje pierwsze sklepy offline.

Sprostać wysokim wymaganiom

Dzisiejszy konsument to osoba niecierpliwa, dlatego większe znaczenie dla niego odgrywa czas dostawy. W ubiegłym roku dało się zauważyć znaczne skrócenie tego procesu i coraz częściej spotykamy opcję dostawy w 24 h i zerowe koszty przesyłki. W tym roku sklepy będą się prześcigać w skracaniu czasu dostarczania zamówień i myślę, że uda się zejść do poziomu kilkugodzinnego oczekiwania na przesyłkę, który na Zachodzie wypracował już Amazon.

Walka z konkurencją

Modne w minionym roku pojęcie big data, powinno być odpowiednio wykorzystywane przez sklepy internetowe do maksymalnej personalizacji działań i oferty dla użytkownika, czyli stawać się smart data. Ma to pozwolić na efektywne wdrożenie wspominanej wcześniej strategii wielokanałowej czy budować relacje z klientami za pomocą angażujących treści, takich jak filmy wideo czy artykuły na temat rekomendacji, dopasowane do profilu naszego użytkownika. To wszystko ma pomóc również we wzniesieniu obsługi klienta na wyższy poziom, a co za tym idzie – w stawieniu czoła wyzwaniu, jakim jest przekształcenie jednorazowego klienta, w lojalnego, co jest niezwykle istotne, kiedy koszt pozyskania nowego konsumenta wiąże się z wyższą ceną, która uwarunkowana jest dużą konkurencją.

Rozwój trendów

Wspomniane kierunki rozwoju rynku e-commerce w Polsce w roku 2015 będą dotyczyły przede wszystkim udoskonalania trendów, które miały miejsce w roku poprzednim. Na pewno będzie to pracowity czas dla całej branży, ale patrząc na potencjał rynku e-handlu transgranicznego, który do 2018 r. ma wynosić 307 mld dol., warto równać do największych graczy, żeby móc bez kompleksów konkurować na rynkach zachodnich.

Autor pracuje jako senior account manager w firmie Cube Group

Avatar

Bartosz Kowalczyk

senior account manager w firmie Cube Group