Kandydat dla Książęcej

W 2005 r. zaledwie kilka giełd papierów wartościowych na świecie nie ma prywatnego właściciela. Do tej niewielkiej grupy należy również Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Zaawansowane prace prywatyzacyjne mogą poskutkować tym, że już w 2006 r. warszawski parkiet będzie w sojuszu strategicznym z którąś z zachodnioeuropejskich giełd.


Wiele pisano o wyborze, którego musi dokonać GPW. Wypowiedzi analityków skupiały się jednak głównie na chęci zapewnienia dynamicznego rozwoju rynku akcji i obligacji na warszawskim parkiecie. Gdyby natomiast, jako główny wyznacznik decyzji o aliansie strategicznym przyjąć troskę o szybki rozwój rynku instrumentów pochodnych, wydaje się, że jedną z najbardziej rozsądnych koncepcji byłby sojusz GPW z Grupą Euronext.liffe (dawniej grupa Euronext).

Najstarszym europejskim publicznym rynkiem derywatów jest giełda LIFFE z Londynu (London International Financial Futures and Options Exchange). Została założona w 1982 r. poprzez połączenie dwóch brytyjskich giełd: London Traded Options Market i London Commodity Exchange. W 1982 r. wprowadzono do obrotu walutowe transakcje pochodne, a w 1984 r. opcje na walutowe futures. Obecnie gama derywatów na LIFFE jest bardzo szeroka i stanowi w zasadzie pełen zestaw walorów dostępnych na rynku finansowym. Najbardziej płynnym rynkiem są krótkoterminowe pochodne procentowe, do których zalicza się futures na 3-miesięczny EURIBOR i opcje na ten kontrakt. Tego typu instrumenty pochodne w ogóle nie są obecne na parkiecie warszawskim, więc alians strategiczny z analizowaną giełdą na pewno skutkowałby uruchomieniem w Warszawie notowań tej grupy papierów wartościowych.

Spośród instrumentów pochodnych rynku kapitałowego największą płynnością charakteryzują się kontrakty futures bazujące na indeksach giełdowych FTSE Eurotop 100 oraz FTSE 250, a także opcje bazujące na FTSE 100. Na rynku londyńskim notowane są także walory, których podstawą są pojedyncze akcje, czyli futures na akcje spółek europejskich i spółek amerykańskich oraz opcje typu amerykańskiego na pojedyncze akcje. W zakresie instrumentów walutowych szeroka jest również gama pochodnych bazujących na swapach opartych na dwóch walutach (USD i EUR). Są to kontrakty futures na 2-, 5- i 10-letnie swapy oraz opcje na te kontrakty.

Istotną grupę pochodnych na londyńskim rynku stanowią kontrakty oparte na obligacjach rządowych. Są to futures na obligacje długoterminowe rządu niemieckiego oraz opcje na te kontrakty.

Od 2004 r. LIFFE jest częścią grupy Euronext (Euronext.liffe). Giełdę Euronext utworzyły 3 połączone ze sobą ośrodki obrotu papierami wartościowymi: Amsterdam, Bruksela i Paryż. W 2000 r. zawiązały one pierwszy alians na giełdowym rynku europejskim. W 2002 r. do grupy dołączyła Giełda Papierów Wartościowych z Lizbony. Alians obniżył koszty obsługi maklerskiej i wykluczył jakiekolwiek opóźnienia w wykonywaniu transakcji pomiędzy giełdami. Ważną zaletą sojuszu jest też dostęp do szerokiego wachlarza walorów oferowanych przez połączone giełdy. Dotyczy to zarówno rynku akcji, jak i pochodnych instrumentów finansowych.

Aby osiągnąć najważniejszą pozycję na europejskim rynku derywatów, grupa Euronext połączyła swoją siłę tradycyjnych pochodnych kapitałowych z derywatami rynku LIFFE bazującymi przede wszystkim na krótkoterminowych stopach procentowych. Dzięki temu połączeniu oferta derywatów rynku Euronext.liffe jest bardzo różnorodna. Są to pochodne bazujące na krótkoterminowej stopie procentowej, obligacjach, swapach, kursach akcji, kursach walut oraz cenach towarów. Każda jednostka Euronext.liffe zajmuje się odrębną częścią produktów. Najszerszą ofertę posiada giełda w Amsterdamie.
Oferta GPW jest nieco uboższa od gamy instrumentów dostępnych w Brukseli i Lizbonie. Natomiast oferta ośrodka w Amsterdamie i Paryżu jest znacznie szersza niż w Warszawie, a jakiekolwiek porównywanie obrotów stawiałoby w niekorzystnym świetle stan rozwoju polskiego rynku giełdowych instrumentów pochodnych.

Jeśli GPW w Warszawie zamierza skutecznie konkurować z rynkami o pozycji budowanej przez dziesiątki lat, musi rozważyć przystąpienie do sojuszu ponadnarodowego. Jednym z ciekawszych wariantów jest połączenie z Euronext.liffe. Bardzo szeroka oferta instrumentów pochodnych w części mogłaby być powielona w warszawskim ośrodku. Ponadto pomiędzy GPW a Euronext.liffe występuje dość duża zbieżność systemów informatycznych, co obniżyłoby koszty konsolidacji.

Z drugiej strony, rozwój rynku derywatów w ośrodku portugalskim jest po przyłączeniu się tego ośrodka do grupy wciąż mało dynamiczny. Nie można wykluczać, że podobny scenariusz mógłby mieć miejsce po przyłączeniu się centrum warszawskiego do grupy. Ponadto, nawet jeśli w przyszłości pojawiłaby się koncepcja promowania mniejszych rynków w zakresie instrumentów pochodnych, zawsze będzie istniała konkurencja ośrodka portugalskiego, a po części również belgijskiego, co może utrudnić rozwój tych walorów na warszawskim parkiecie.

Jednak samodzielny byt GPW na europejskim rynku jest nierealny. Wcześniej czy później spowoduje marginalizację naszej giełdy, która wówczas obsługiwałaby jedynie krajowe transakcje i to w niepełnym zakresie. Stąd sojusz z Euronext.liffe wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Nie jest to też jedyne wyjście. Można też rozważać sojusz z niemiecko-szwajcarską giełdą Eurex, względnie z rynkiem skandynawskim z siedzibą w Sztokholmie. Decyzje w tym względzie powinny być kompleksową analizą wszelkich czynników, które mogą wpływać na przyszły kształt polskiego rynku kapitałowego, jednak rynek derywatów jest jednym z najszybciej rozwijających się segmentów rynku kapitałowego, a często zapominanym. Wielu analityków wśród potencjalnych kandydatów dla GPW widzi przede wszystkim najbardziej prestiżowe giełdy akcji. Tymczasem warszawskiemu parkietowi należy zagwarantować, aby dynamicznie się rozwijał również rynek instrumentów pochodnych.

Autor jest pracownikiem Instytutu Handlu Zagranicznego Uniwersytetu Gdańskiego