Lokaty to nie wszystko…

Rynek oczekuje, że Rada Polityki Pieniężnej raczej nie będzie już podwyższała stóp procentowych. Najbardziej prawdopodobny wydaje się taki scenariusz, że pod koniec II kwartału 2005 r. Rada zacznie obniżać stopy procentowe – dane makroekonomiczne powinny wtedy wskazać na wygaśnięcie tej części inflacji związanej z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Obecnie podstawowe stopy procentowe NBP wynoszą: lombardowa 8 proc., redys- kontowa 7 proc., referencyjna 6,5 proc., a depozytowa 5 proc. Utrzymywane jest restrykcyjne nastawienie w polityce pieniężnej. Zwolennicy lokat nie powinni decydować się na długie lokaty o zmiennym oprocentowaniu, gdyż oprocentowanie to pod koniec II kwartału może spaść. Jeśli już chcemy zakładać lokaty, to tylko te o stałym oprocentowaniu na jak najdłuższy termin.


Spadła rentowność obligacji: pięcioletnich do poziomu 6,12 proc., a jednorocznych (PS1005) do poziomu 6,38 proc. Oznacza to, że inwestorzy postrzegają polskie stopy procentowe jako atrakcyjne, biorąc pod uwagę wzrost PKB oraz oczekiwania odnośnie do obniżenia inflacji, a co za tym idzie – brak konieczności podwyżek stóp procentowych. Z tego powodu warto zdecydować się na obligacje jak najdłuższe.

Ministerstwo Finansów sprzedało na środowym przetargu całą pulę dwuletnich obligacji OK0407. Ich średnia rentowność wyniosła 6,196 proc. Popyt ze strony inwestorów wyniósł 7 876 021 mln zł i znacznie przewyższył oczekiwania analityków, którzy spodziewali się popytu na poziomie 4-6 mld zł.

Minister gospodarki Jerzy Hauser podtrzymał prognozę wzrostu PKB na poziomie 5 proc. w 2005 r. Zagrożeniem dla planowanej dynamiki PKB może być dalsze umacnianie się złotego, a co za tym idzie – coraz mniejsza opłacalność eksportu. Coraz więcej jednak osób podziela pogląd, że nowym motorem gospodarki stają się inwestycje. Hausner prognozuje, że w br. wzrosną one o ok. 10 proc.

Rada SLD zdecydowała, że wybory parlamentarne odbędą się jesienią. Najprawdopodobniej nowy rząd będzie realizował budżet przygotowany przez obecnego ministra finansów Mirosława Gronickiego, a ewentualne reformy finansów publicznych zostaną odłożone o jeden rok. Decyzja ta w krótkim okresie może podziałać uspokajająco na rynki finansowe, dzięki przesunięciu na później niepewności związanej z wyborami.

Na warszawską giełdę powoli wraca kapitał. W minionym tygodniu można było zaobserwować większą aktywność kupujących. Widoczne było zainteresowanie dużymi spółkami, co może świadczyć o zainteresowaniu naszą giełdą inwestorów zagranicznych. Wytłumaczeniem tego wzrostu zainteresowania są prognozy dobrych wyników finansowych spółek w raportach finansowych za IV kwartał. W minionym tygodniu wrosły wszystkie indeksy.

Zarząd Rezerwy Federalnej – Fed – podwyższył podstawowe stopy procentowe w USA o 25 pkt baz., do poziomu 2,5 proc. Była to już 6. podwyżka stóp procentowych w USA od czerwca 2004 r. – zresztą spodziewana przez rynek. Zwiększa to atrakcyjność amerykańskich depozytów i papierów krótkoterminowych.

Z kolei Rada Europejskiego Banku Centralnego pozostawiła stopy bez zmian. Podstawowa stopa kredytu refinansowego wynosi nadal 2 proc. Prezes EBC na konferencji stwierdził, że w 2005 r. oczekuje spadku inflacji poniżej 2 proc. Oznacza to, że stopy procentowe w strefie euro raczej nie będą wzrastały. Stosunek wysokości stóp procentowych w Stanach do stóp w Eurolandzie wydaje się za niski i najprawdopodobniej będzie wzrastał.

Autorka jest dyrektorem ds. rozwoju sprzedaży Open Finance