Nadzwyczajni mieszkańcy Wrocławia

Wrocławskie krasnale mocno wtopiły się w lokalny krajobraz miasta i rzadko kto zadaje sobie dziś pytanie, – skąd się tak naprawdę wzięły? Stanowią niewątpliwą atrakcję miasta nie tylko dla mieszkańców, ale przede wszystkim dla turystów. Skrzaty znane ze swojej szlachetności i dobroci, cieszą się wielkim uznaniem.
Figurki krasnali, których liczba wciąż rośnie, można oglądać na ulicach Wrocławia od 2001 r. Niewątpliwie stały się one już atrakcją miasta – organizowane są specjalne wycieczki szlakiem krasnali i wydawane broszurki dla turystów, chcących połączyć odnajdywanie kolejnych postaci ze zwiedzaniem miasta. We Wrocławiu obecnie można naliczyć ponad 130 krasnali, ale podobno nikt nie jest w stanie wskazać wszystkich miejsc ich kryjówek.

Protoplaści wrocławian
Badacze skrzaciej genealogii dotarli do Kroniki Krasnoludków, gdzie znaleźli zaskakującą notkę: pierwszy krasnal, jakiego widział świat, pojawił się właśnie nad Odrą. Nikt nie wie, skąd przywędrował na Dolny Śląsk, ale to właśnie tutaj postanowił się osiedlić. Dla upamiętnienia pierwszego z rodu skrzatów, na skrzyżowaniu ulicy Świdnickiej z Kazimierza Wielkiego stanął pomnik Papy Krasnala. Krasnoludkowa Rada Mędrców postanowiła, że nie porzucą swojego przyjaciela i razem z nim zamieszkali we Wrocławiu. Wtedy też rozpoczęła się budowa podziemnego miasta krasnali, która nieprzerwanie trwa do dziś. Zgodnie z legendą, ludzie pojawili się w osadzie dopiero wiele lat później. Na szczęście obyło się bez konfliktów i zatargów o władzę i wpływy. Mali i duzi od razu przypadli sobie do gustu i wspólnymi siłami zaczęli budować miasto, w którym mieli razem zamieszkać. Po latach, na cześć ogromnego wysiłku krasnali, przy stawianiu wszystkich najważniejszych zabytków Starego Miasta, ludzie nazwali dzielnice Wrocławia ich imionami. I tak Biskupin wziął się od Biskupika, Sępolno od Sępika, Szczepin od Szczepika, Oporów od Opornika itd.

Ważne osobistości
W 2003 r. prezydent Wrocławia odsłonił miniaturową tabliczkę „Muzeum Krasnoludków”. Tabliczka znajduje się przy drzwiach do kamienicy, na wysokości ludzkich kolan. W różnych miejscach miasta zaczęto stawiać kolejne figurki krasnali. Pierwszych pięć – projektu Tomasza Moczka, absolwenta wrocławskiej ASP – ustawiono w sierpniu 2005 r. Były to: „Szermierz” przy Uniwersytecie, „Rzeźnik” na Starych Jatkach, dwa „Syzyfki” na ul. Świdnickiej oraz „pracz odrzański” przy moście Piaskowym. Ten ostatni krasnoludek nawiązuje nazwą do peryferyjnego wrocławskiego osiedla Pracze Odrzańskie. Od tego czasu krasnali ciągle przybywa, głównie na Starym Mieście. 18 czerwca 2008 r. uroczyście zostały odsłonięte dwa krasnale. Figury przedstawiają głuchoniemego oraz niewidomego krasnala. Są one częścią programu „Wrocław bez barier”, mającego na celu zwrócenie uwagi na to, że wśród mieszkańców Wrocławia żyją również osoby niepełnosprawne. Pięć dni później w Klinice Hematologii i Onkologii Dziecięcej we Wrocławiu został odsłonięty kolejny wrocławski krasnal, trzeci płci żeńskiej – „Marzenka”, który był wzorowany na logo Fundacji.

Euro po krasnalsku
Mistrzostwa Euro 2012 zbliżają się nieubłaganie, więc Krasnal Kibic ma najwięcej pracy. Zadba o murawę, stadion i kibiców. W mieście krasnali zaczęły się ostatnio pojawiać oferty pokojów do wynajęcia, restauracji i barów. Wszystkiemu winna jest ogromna gościnność krasnali. I nie chodzi tu o zysk, ani nawet o wynik meczu, one po prostu w ten sposób wyrażają siebie. Dlatego każdy krasnal z dowolnego zakątka świata, który zawita na Euro, z pewnością znajdzie dla siebie miejsce. Na obejrzenie meczu też znajdą się krasnalskie sposoby.

Inspiracją do powstania tekstu była podróż do Wrocławia oraz strona www.krasnale.pl

Kordian Kuczma

Kordian Kuczma

doktor nauk politycznych PAN