Polskie firmy nie nadążają za rozwojem internetu

Dane nie pozostawiają złudzeń. Żyjemy w czasach, w których ponad połowa wyszukiwań w przeglądarkach internetowych pochodzi z urządzeń mobilnych. Tymczasem jedynie 16 proc. polskich stron internetowych jest do nich dostosowana. Firmy nie zdają sobie sprawy z potencjału tkwiącego w nowych technologiach. Nawet jeśli inwestują w reklamę w internecie, to w większości przypadków robią to w sposób mało efektywny.

Rewolucja mobilna trwa w najlepsze. Według badania przeprowadzonego przez TNS Global w 2014 r. aż 44 proc. Polaków korzystało ze smartfonów. To o 10 proc. więcej niż w styczniu 2013 r. Jeśli tempo wzrostu utrzyma się na podobnym poziomie to pod koniec bieżącego roku liczba użytkowników takich urządzeń ukształtuje się na poziomie 60 proc. Już dziś pochodzi z nich ponad połowa wyszukiwań w przeglądarkach internetowych. Na nowe technologie najbardziej otwarta jest młodzież w wieku 15-19 lat. W tej grupie wiekowej ze smartfonów korzysta aż 74 proc. ankietowanych. Z wiekiem ta liczba maleje, jednak jeszcze w przypadku osób w wieku 40-49 utrzymuje się na poziomie 52 proc.

Reklama to nie tylko radio i TV

Jak z wykorzystaniem tego kanału komunikacji radzą sobie polskie firmy? Z raportu „Projektowanie stron www” z maja 2014 r. przygotowanego przez serwis Interaktywnie.com wynika, że według różnych szacunków odsetek stron dostosowanych do urządzeń mobilnych wyniósł jedynie 16 proc. Zarówno w stronach i aplikacjach mobilnych jak i performance marketingu drzemie gigantyczny potencjał. Przy umiejętnym wdrożeniu odpowiednich rozwiązań można zwiększyć sprzedaż nawet o kilkadziesiąt proc. Młode nowoczesne firmy mają świadomość skuteczności takiego marketingu. Niestety istnieje duży odsetek przedsiębiorstw, dla których reklama kojarzy się przede wszystkim ze standardowymi nośnikami takimi jak prasa, radio czy TV. W ich przypadku ignorancja zazwyczaj ma odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży, które mogłyby być dużo lepsze, gdyby zatroszczono się o odpowiednią obecność marki w internecie.

Tradycyjne rozwiązania to już za mało

Specjaliści do spraw marketingu są zgodni, że aby skutecznie zaistnieć w sieci nie wystarczy strona internetowa i pobieżnie wykupione banery typu display. Od jakiegoś czasu obserwujemy zjawisko, które wśród specjalistów nazywane jest „ślepotą banerową”. Zalew reklamy zarówno w internecie, jak i w tradycyjnych środkach przekazu sprawił, że ich odbiorcy się na nią uodpornili. By dotrzeć z przekazem do odpowiedniej grupy docelowej potrzebne są nie tylko specjalistyczne rozwiązania, lecz także przykuwające uwagę kreacje i odpowiednio przygotowane treści.

Najskuteczniejsze medium – internet

Internet, na tle pozostałych mediów wyróżnia się możliwością precyzyjnego dotarcia do odbiorcy. Dzieje się tak z powodu danych, które internauci pozostawią po sobie w sieci. Na ich podstawie tworzone są dokładne profile jej użytkowników, które pozwalają skutecznie kierować przekaz do określonych grup docelowych. Dobrze przygotowana kampania salonu kosmetycznego położonego na Mokotowie nie trafi do piekarza z Elbląga, chyba że rozpoczął on poszukiwanie karty upominkowej na wymarzony prezent dla mieszkającej w stolicy narzeczonej. W takim przypadku, przed jego oczami powinna pojawić się reklama retargetingowa z propozycją zakupu takiego bonu w promocyjnej cenie.

Interaktywnie znaczy lepiej!

Kolejną skuteczną odpowiedzią na obojętność internautów wobec banerów są kreacje typu rich media. Badania IAB Rich Powerful Research dowodzą, że generują one cztery razy więcej wejść na stronę internetową reklamodawcy. Z badań Internet Retailer wynika, że internauci są aż o 85 proc. bardziej skłonni do dokonania zakupu produktu po zetknięciu się z tego typu reklamą. Jej skuteczność tkwi przede wszystkim w sposobie, w jaki angażuje odbiorców, którzy chętnie wchodzą z nią w interakcje. W zależności od tego, jakimi treściami postanowił podzielić się reklamodawca w rozwijanych pop-upach pojawiają się ceny i specyfikacje produktów, galerie zdjęć, a nawet gry i materiały video. Reklamy typu rich media są nowoczesne, interaktywne i wzbudzają zainteresowanie, jednak proces ich tworzenia wymaga zaangażowania specjalistów, którzy potrafią zaprojektować i zakodować je w taki sposób, aby były przyjazne zarówno dla odbiorców, jak i serwisów internetowych. Z pomocą przychodzą tu agencje interaktywne, takie jak np. KERRIS group, które specjalizują się w rozwiązaniach digitalowych zarówno od strony projektowania, jak i realizacji i wdrażania. Te najlepsze zajmują się nie tylko reklamą on-line, na którą według badania AdEx dla IAB Polska w 2014 r. wydano w Polsce prawie 2,6 mld złotych, lecz także realizują kompleksowe strategie obecności marek w sieci, tworzą serwisy internetowe i aplikacje mobilne przy wykorzystaniu najnowszych technologii, takich jak np. rozszerzona czy wirtualna rzeczywistość. Potencjał internetu jest ogromny, odważmy się z niego korzystać.

Autor jest prezesem zarządu agencji interaktywnej KERRIS

————–

 

 
Avatar

Mikołaj Szymański

prezes zarządu agencji interaktywnej KERRIS