Recykling złota

Recykling złota jest drugim po produkcji kopalń czynnikiem podaży tego surowca. Jedna trzecia całkowitej ilości złota trafia obecnie na rynek z tego źródła. Zdarzały się lata, kiedy podaż złotego złomu była wyższa niż kruszcu dostarczały kopalnie.

Kryzys ekonomiczny, jaki wybuchł z pełną mocą we wrześniu 2008 r. po bankructwie Lehman Brothers, pogrążył w problemach finansowych miliony ludzi na świecie. Zamanifestowała się wówczas ponadczasowa wartość złota, będącego najlepszym akumulatorem majątku. Ludzie, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej, upłynniali posiadane wyroby ze złota, zazwyczaj biżuterię.

Wyprzedaż złotego złomu

Gorączka wyprzedaży rozpoczęła się już w czwartym kwartale 2008 r., kiedy sprzedano blisko 360 ton złota jako złom, o połowę więcej niż w kwartale poprzedzającym. Szczyt wyprzedaży miał miejsce w pierwszym kwartale 2009 r., kiedy ludność pozbyła się w precjozach około 604 ton tego surowca. Natomiast w ciągu całego 2009 r. w wyniku recyklingu uzyskano 1 694,7 ton czystego złota, co stanowiło 65 proc. rocznej produkcji kopalń. W następnym roku ludność sprzedała niewiele mniej złota – 1 645,5 ton. Bez tak dużej podaży z prywatnych źródeł trudno byłoby zaspokoić potrzeby dynamicznie rosnącego rynku inwestycji. Złoty złom sprzedawała ludność zarówno w krajach bogatego Zachodu, jak i w krajach rozwijających się.

Tania jubilerka

W znacznej mierze były to działania desperackie, bowiem sprzedaż biżuterii nie przynosi dużych dochodów. Złom zawiera sporą domieszkę innych metali i może być wyceniany na szkodę dla sprzedającego. Stąd podejmując decyzję o inwestycji w złoto nie należy kupować wyrobów jubilerskich. Zawierają one stosunkowo mało złota, a na ich ostateczną cenę detaliczną mają wpływ również inne składniki, takie jak: koszt wykonania, koszt dodatków, marża handlowa, koszty reklamy oraz podatek VAT. Przy skupie złomu te czynniki nie mają znaczenia, bowiem wyceniane jest tylko złoto zawarte w sprzedawanym wyrobie.

Rekord z 2011 roku

W następnych latach nastąpiła poprawa sytuacji ekonomicznej w Stanach Zjednoczonych: spadło bezrobocie, poprawiły się nastroje, co skutkowało spadkiem liczby chętnych do pozbywania się kosztowności. Jednocześnie rosły zakupy inwestycyjne złota w postaci sztabek i monet wykonanych z czystego złota jako odpowiedź na obawy inflacyjne przy prowadzeniu przez FED polityki luzowania ilościowego i niskich stóp procentowych. Europa przeżywała swój kryzys, który również oddziaływał na notowania złota. Te we wrześniu 2011 r. osiągnęły nominalnie historyczne maksimum 1 921 dolarów za uncję.

Czeka nas deficyt?

Od blisko dwóch lata spada podaż złotego złomu. W III kwartale br. uzyskano w ten sposób 250,5 ton – czyli podobnie jak w poprzednim kwartale. Łączna sprzedaż za trzy kwartały br. wyniosła 807,2 tony i była o 15 proc. niższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wobec poprawy sytuacji gospodarczej na świecie w przyszłym roku globalna podaż złota w postaci złomu może być jeszcze niższa. Mogą jednak wystąpić w tym zakresie różnice pomiędzy krajami rozwiniętymi a rozwijającymi się. Sprzedaży złota nie sprzyjają też jego obecne niskie ceny, co stanowi jednocześnie dobrą okazję do zakupów. Bez wątpienia przy braku podaży ze strony banków centralnych i zmniejszenia produkcji kopalń, a także wzrostu liczby transakcji zabezpieczających w przyszłości, możemy nawet zaobserwować deficyt na rynku złota.

W Polsce skup złota i srebra prowadzi Mennica Wrocławska. Biżuterię, srebrną zastawę, złote sztabki, monety i inne wyroby z metali szlachetnych można sprzedawać w sposób najbardziej wygodny. Po złożeniu zlecenia sprzedaży za pomocą internetowego formularza po odbiór towaru zgłasza się kurier.

Autor jest ekspertem Mennicy Wrocławskiej

Avatar

Jan Mazurek

ekspert Mennicy Wrocławskiej